Kiedyś się woziło i zakładało… zawsze coś utrudniało…
Kontynuując temat. Ostatnio byłem kilka dni w Berlinie i intensywnie przemieszczałem się po centrum. Zauważyłem, że zdecydowanie częściej niż w Polsce, tamtejsi kierowcy używają mechanicznych blokad kierownicy. Przeważnie na kilkuletnich BMW i Audi. Być może dlatego, że my mamy blisko do Berlina…

U mnie na osiedlu jest tylko jeden samochód (stojący pod chmurką) z taką blokadą (Toyota CHR). To fakt, że kiedyś kierowcy masowo używali tego typu zabezpieczeń a obecnie w nowych autach nawet ciężko spotkać alarmy z syreną. Rozmawiałem z przedstawicielem Toyoty i jego zdaniem, panuje społeczna znieczulica na sygnały akustyczne i już prawie nikt nie montuje w nowych samochodach „wyjących” zabezpieczeń.