Witam. Zabezpieczał ktoś ravke folia ppf oraz powloka ceramiczna. Jakie są Wasze opinie, koszty takiej usługi ?Może macie godna polecenia firmę woj zachodniopomorskie ?
Ppf koszt całego samochodu, 15-20k. Nigdy się nie zwróci, ogólnie się nie opłaca, lepiej za połowę ceny okleić na jakiś fajny kolor.
Powłoka, w zależności jaka, ale ja uważam, że sen ma tylko taka na 3+ lat, w certyfikowanym studiu, to obecnie koszt +4500zl. Jest wiele firm oferujących to wiele taniej, ale niestety bardzo ciężko odsiać tych co robią fajnie ale nie płacą haraczu za jakieś nic nie warte certyfikaty (albo np dealerowi u którego pracują), od partaczy, którzy robią skok na kasę, bo zdjęcie błyszczącego samochodu może zrobić każdy.
Zaletą powłoki jest to, że marginalnie zwiększa twardość lakieru, oraz znacznie powinna (w zależności od produktu) podnieść śliskość, przez co elemtny mogące zarysować lakier, "prześlizgują" się po lakierze. Niestety do polwoki przykleja się brud (oczywiście dużo mniej niż do czystego lakieru i nadal zdecydowanie mniej niż do wosku), który po pewnym czasie (typu miesiąc jazdy bez mycia ręcznego) zacznie powoli zabijać powłokę. Do tego o ile warstwa twardościowa powłoki utrzymuje się nawęd do 5 lat/70kkm, to warstwę hydrofobową trzeba co jakiś czas odbudowywać (raz/dwa na rok), z tym trzeba uważać, bo jak jakieś studio mówi o "serwisie" co 2-3 miesiące, to niestety jest kilku naciągaczy, którzy co 3 miesiące nakładali takie 6 miesięczne szybkie powłoki i nadal kasowali za do kilka tysięcy.
Ja osobiście będę samemu nakładać powłokę, ale wymaga to lekkiego przepolerowania lakieru i trochę umiejętności i możliwości jeśli chodzi o miejsce do mycia i nakładania specyfików. Przy obecnych cenach 5k, za 3 dni roboty (gdzie tak na prawdę, to z reguły jeden dzień auto stoi) i kosztach chemii, prądu itp w wysokości 500-1000zl, nawet na 2 osoby to rozbój w biały dzień, ale oni teraz lecą na fali tego, że każdy chciałby mieć zabezpiecznony samochód.
A jak sprawdzić, czy ktoś faktycznie robi dobrą robotę? Wystarczy po przepolerowaniu, (a każde auto, nawet nowe z salonu do powłoki, musi mieć chociażby lekko liźnięty lakier, żeby zdjąć warstwę oksydacyjną lakieru, albo wosk fabryczny) wymyć lakier nawet alkoholem IPA (maks 1:1 z wodą, nigdy większym stężeniem) i zobaczyć czy polerowanie nie zrobiło takich hologramów. Niestety większość lakierników, czy jakichś partaczy, co przygotowują auta do sprzedaży za 300zl, leci mocno ścierną pastą i rotacyjną polerką, bo one dobrze zbiorą duże rysy, a silikon zawarty w paście, skutecznie zamaskuje te mikro ryski i hologramy, które po prostu zabijają połysk lakieru.
A jak już jesteśmy przy takich tematach, to każdemu, kto zamówił rav4 że skórą, polecam solinie ją zabezpieczyć, do tego też są powłoki ceramiczne, które polecam szczególnie osobom, które tak jak ja zamówiły executive z jasną, kremową skórą, bo na ciepłych kolorach, bardzo łatwo zostawić sporo śladów z niebieskich jeansów, na siedzisku. Powłoki na skórę, są dużo łatwiejsze w nakładaniu i każdy amator powinien sobie poradzić, ale koszt jest spory (150-250zl za rok ochrony). Dla kogoś kto się kompletnie nie zna, polecam zestawy colourlock - są bardzo łatwe w użyciu, mają sensowne opisy, a to topka jakościowa.