Powiem Wam, porąbało się to wszystko. Ja zamawiałem samochód 4.11.2021 i dealer obiecał dostawę marzec/kwiecień 2022. Potem zmienili na maj/czerwiec co trochę mnie wyprowadziło z równowagi. Ostatecznie odebrałem samochód po 7 miesiącach 10 czerwca 2022, z perypetiami, bo nie było haka, dywaników i chlapaczy. Ale tydzień przed odbiorem wszystko dojechało. I wtedy myślałem, że to początek poprawy sytuacji i każdy odbierający po mnie będzie już tylko miał lepiej. A tu się okazuje, że może być jeszcze gorzej. Ale jak to mówią, są rzeczy, na które mamy wpływ i na które wpływu nie mamy. Bądźcie dobrej myśli.