Akurat jeśli zrobisz przeróbkę przez którą auto straci homologację, to nie dostaniesz (możesz nie dostać) pieniędzy zarówno z AC, jak i z OC.
Inna sprawa, że zmiana wielkości felg była tu wałkowana i wychodziło, że to nie jest niezgodne z homologacją
Tak, ale dotyczy to istotnych ingerencji w konstrukcję samochodu typu wymiana silnika na inny (o ile nie występował fabrycznie w danym modelu), zmiana zawieszenia czy w układzie hamulcowym itp. Majstrowanie przy lampach (każda lampa homologowana jest z określonym źródłem światłą - nie wolno zamieniać żarówki H4 na ksenona czy LEDa na trzonku H4 itp) także powoduje utratę dopuszczenia do ruchu. Natomiast instalowanie innych felg lub opon pod warunkiem zachowania średnicy koła z marginesem -2% do +1,4% jest całkowicie legalne. Co więcej, aby zaistniał problem musi być udowodniony związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy przeróbką a wypadkiem. Jak masz czołówkę i grzebane przednie lampy to możesz być w czarnej doopie. Jeżeli lampy nie były włączone to nic Ci nie grozi, podobnie jakbyś miał niesprawny stop. Znaczy mandat za "niemanie" dostaniesz ale nie rzutuje to na kwestię Twojej winy (czyli Twojej OC).
Elementy typu felgi, opony, żarówki mają homologacje samoistne a nie do konkretnego typu samochody. Lampy przednie czy tylne są homologowane 1. z określonym źródłem światła 2. z określonym modelem samochodu. I tutaj dodatkowy smaczek - wymiana żarówki światła cofania czy kierunkowskazu na LEDową powoduje utratę dopuszczenia pojazdu do ruchu!
Dla przeciętnego użyszkodnika homologacja samochodu jest istotna w momencie odbioru nowego samochodu. Potem istotniejsze są warunki techniczne dopuszczenia pojazdu do ruchu, a te nie do końca są identyczne z homologacją.
Wynika to z faktu, iż homologacja jest dokumentem uprawniającym do wprowadzenia danego pojazdu do obrotu (czyli kolokwialnie mówiąc sprzedaży). W dokumencie tym producent deklaruje, iż dany pojazd spełnia wszystkie aktualnie obowiązujące normy. W tym deklaruje poziom emisji CO2. Jeżeli zmienia COKOLWIEK mającego potencjalny wpływ na tą że emisję, musi na nowo homologować CAŁY samochód - kasa, misiu, kasa. Dlatego teraz niemal nie ma nowych modeli homologowanych na więcej niż 1 kombinacja rozmiarów felg i opon. Chyba, że coś jedzie na homologacji starego modelu jako kolejna jego modyfikacja. Kiedyś była burza jak ktoś się dopatrzył, że któryś model bodaj Porsche papierowo był głęboko zmodyfikowanym którymś modelem Volkswagena i dlatego nie obejmowały go jakieś nowy wymagania.
Kończąc, dealer nie ma prawa wydać Ci samochodu nawet na pół kropki odbiegającego od homologacji. Dlatego nie założy Ci przed wydaniem felg 18" jak ma w homo 19" (lub odwrotnie) a hak czy stopnie montuje po tym jak wystawi Ci fakturę - wtedy oficjalnie samochód jest Twój a jak pisałem nabywcę homologacja jako taka nie ogranicza tylko inne regulacje. Po odbiorze jedziesz prosto do gumiarza i na legalu zakładasz felgi i opony jakie chcesz, o ile spełniają warunek średnicy koła, nie wystawania czoła bieżnika i nie zahaczenia o elementy nadwozia i zawieszenia.