Sprzedałem Corollę, bo kupiłem rav4. Dzieci rosną I chciałem mieć większy bagażnik, nieco więcej przestrzeni. Dla mnie sedan by wystarczył, bo od wieków nimi jeżdżę, nie miałem żadnych usterek, nic z biuletynów mnie nie dotyczyło, nic nie waliło i skrzypiało. Ale skądś kasę na nowe auto mieć musiałem. Z leasingu wykupiłem we wrześniu, od kwietnia mogłem sprzedawać. Pod koniec maja się sprzedał, w lipcu odebrałem rav4. W międzyczasie jeździłem moją niezawodną 26 letnią Corollą w manualu, bez klimy, bez wspomagania, ABS, kamer, android auto i wszelkich udogodnień. Nie straciłem umiejętności pomimo przyzwyczajenia do nowości.