Wg mnie Topoll ma rację. System ładowania akumulatora 12V jest spieprzony. W samochodzie, w którym jest tak olbrzymia bateria trakcyjna, która nigdy nie jest pusta, jest problem z malutkim impulsem początkowym prądu w przypadku rozładowania baterii 12V. Błąd producenta, który powinien być naprawiony na koszt producenta. Jeżeli powinna być wstawiona lepsza bateria 12V, to proszę bardzo- na koszt producenta, jeżeli trzeba przeprogramować sterowniki, niech Toyota poczuje się do odpowiedzialności. Z punktu widzenia użytkownika nie jest to uciążliwe, jeżeli po powrocie z wakacji spodziewa się takiej sytuacji i ma powerBank do uruchomienia samochodu. Niemniej jednak, to jakiś minus dla inżynierów Toyoty, tak samo jak kradzieże RAV4. Toyota wie, że kradną i gdzie jest słaby punkt systemu, ale nic z tym nie robi, bo kradzieże generują popyt.