Po 24 godz. stania na dworze (w nocy minus 6 st. C) RAV4 spaliła na trasie 17km (tej co zawsze, z włączoną klimatyzacją , podgrzewanym fotelem i grzaniem kierownicy) 8,4l/100km. Czyli około nieco ponad litr więcej. Temperatura ma na to wpływ, jak mi się wydaje, bo nie znalazłem innych czynników. Ciekawe dlaczego?
Może chodzi o baterię , której pojemność maleje w niskiej temperaturze i przez to musi być częściej doładowywana?