Od razu mówię, że maile nic nie dają. Dla nich klient jest nic warty, bo mi mimo prawie roku czekania powiedzieli, że nie wyprodukujemy Pana samochodu i co nam zrobisz. Masz tutaj zwrot zaliczki i spadaj na drzewo.
Podejrzewam, że zwolniły się sloty produkcyjne. Może zarezerwowali więcej miejsca na GR sport, a nie idzie, jak prognozowali. To już gdybanie, bo i tak nigdy człowiek się nie dowie.
W marcu jak pisałem do TCE, to produkcja miała być druga połowa lipca 23, a samochód już się produkuje od wczoraj. Więc jest to prawie 2 miesiące wcześniej, a gdy zamawiałem samochód, miał być do odbioru w czerwcu więc i tak opóźnienie.