Serio, nie miałbym pretensji, jakby mi zaproponowali, że mogą mi wcześniej auto wyprodukować jak zmienię wersję na GR ale nie, oni powiedzą że GR będzie późno a wyprodukują chwilę później :/
Klient z zamówionym samochodem, to już prawie pewne pieniądze, to nie będą nic kombinować, bo już mu "nie polepszą"
Jak mają się nie opóźniać zamówienia jak nagle wrzucają w kolejkę ileś GR.
To tak nie działa. Być może z executive jest problem np. Z siedzeniami, GR sport ma inne.
Restrykcje są teraz bardzo dziwne, dla rpzykaldu w Bmw x5 jest obecnie restrykcja na felgi 22 calowe, a w cuprze formentor, w wyższych wersjach, każą domawiać kamery 360, bo produkują się szybciej niż auto z samą kamerą cofania.
Jasne, mogą mieć z czymkolwiek problem. Tylko jak mieli wcześniej problem z JBL czy z kamerami 360 to mogli dać znać, że auto przyjedzie szybciej albo czeka ktoś dalej. Rozumiem, że jeśli mieliby problem z fotelami to bez foteli auta nie przywiozą, natomiast GR wyprzedza wszystkie wersje, niezależnie od napędu albo czy fotele są ze skóry czy materiałowe. Ja to rozumiem tak, że chcą tę wersję GR pokazać i dlatego dostały te auta priorytet natomiast jest to zwyczajnie nie fair. I jeśli przestoje z innymi wersjami są spowodowane rzeczywiście jakimś brakującym sprzętem to przecież też musieli to przewidywać. Jeśli byli w stanie to przewidywać, to mogli powiedzieć ludziom którzy chcą zamówić GR że ich auto będzie gotowe za 4 miesiące. Obstawiam, że dużo więcej ludzi by się wtedy na GR zdecydowało i sprzedawaliby to do czego części nie brakuje jak przykładowo wspomnianych przez Ciebie foteli. Natomiast z tego co czytam to każdy dostał info, że jego auto będzie końcem 2023 lub w 2024 więc jaki mieli w tym interes? Taki termin ludzi odstrasza a nie zachęca

mnie z kolei to irytuje bo już czuje, że moje auto coraz bardziej się oddala. Jako klient czuję się mocno dymany. Rozumiem: COVID, wojna, brak komponentów, fabryka się zamknęła itp. Natomiast rżnięcie głupa, że auta będą później od Twojego i wypadniesz na koniec kolejki jak zmienisz zamówienie a później po 3-4 miesiącach są auta wyprodukowane to zwyczajne chamstwo i pokazuje że toyota nie panuje nad tym co robi. I jasne trzeba mieć na uwadze że różne losowe rzeczy się przytrafiają ale wobec klientów to jest wizerunkowo słaba sytuacja... Tak jak z CC i niewiedzą co tak na dobrą sprawę będą produkować i jaki samochód przyjedzie do PL. Najpierw zaoferować różne cuda w ofercie/cenniku a potem tego nie dostarczyć. Sam dealer mi mówić, że wkurzeni są na toyotę centralną i czują się też jak gówno, że muszą ludziom takie rzeczy przekazywać. No ale to może tylko moje zdanie.