No właśnie bardzo intrygujący i na czasie - przynajmniej dla mnie - temat.
Otóż w ubiegłym tygodniu miałem odebrać swoją CC po ok. 3 m-cach oczekiwania. No i niestety nie odebrałem

, bo jak się na miejscu w salonie okazało, auto ma defekt w postaci małego odprysku lakieru na drzwiach bagażnika

- który jakoby powstał w trakcie mycia auta

.
A wobec tego, że to była sobota - to decydentów w salonie brak i auta nie odebrałem, czekając na dalsze decyzje w poniedziałek.
W poniedziałek uzyskałam informację (niby propozycję), że klapa będzie miała odnowioną powłokę lakierniczą

, a do tego otrzymam propozycję zadośćuczynienia / rekompensaty (nie wiem jeszcze jakiej)

.
Wydaje mi się, że wobec utraty wartości handlowej auta - ponieważ pomimo dokumentacji wydanej przez dilera, dotyczącej charakteru uszkodzenia i zakresu naprawy, a nawet przedłużenia gwarancji, auto będzie traktowane przez potencjalnych kupujących jako powypadkowe - należy mi się sowita rekompensata.
Moje pytanie wobec tego, czy ktoś z Was miał już taką nieprzyjemną nomen omen sytuację, albo zna taki przypadek i jak ewentualnie sprawa się zakończyła, czy diler stanął na wysokości zadania czy trzeba było się z nim sądzić