Witajcie.
Od kilku dni mam problem w mojej Aurisce (1.6, rok 2013)... podczas jazdy, bez wykonania zadnej konkretnej czynnosci, tak samo z siebie zaczyna pikac jakis alarm, poczatkowo w odstepach okolo sekundowych, po chwili coraz szybciej i glosniej, nie pali sie zadna kontrolka, samochod jedzie normalnie. Pikanie ustaje w dwoch sytuacjach, jak stane i zgasze silnik i odpale na nowo lub jak stane i zaciagne halulec reczny na chwile. Zaciaganie recznego podczas jazdy nie niweluje pikania. Macie jakis pomysl co to moze byc?