Jakbym czekał na rocznik 2023 to chyba bym zrezygniwał i jeszcze raz złożył zamówienie.
Nie mogę tak zrobić, bo:
1. Ja już raz wycofałem zamówienie na rocznik 2024 i przeszedłem na 2023 żeby skrócić czas oczekiwania (ja pier ...... miszcz) i kolejny raz już nie przejdzie. Wygląda na to, że trzeba było zostawić już to zamówienie 2024, co prawda nie miałbym szyberdachu, a autem pewnie wyjechałbym ostatecznie w połowie czerwca lub w lipcu.
2. Gdybym teraz zamówił 2024 to dostanę auto we wrześniu - październiku, to po co mi to auto wtedy.
3. Nie mogę się już wycofać, bo auto jest zapłaacone, zarejestrowanie i ubezpieczone. Mogę je co najwyżej sprzedać (bez faktury) na umowę kupna sprzedaży.
Ogólnie rzecz biorąc, gdybym miał większość świadomość jak to absurdalnie wygląda, co się z tym wiążę i jakie mogą być potencjalne cyrki z dalszym serwisem (np umawianie wizyt na głupią wymianę oleju 5-6 tygodni naprzód) nie kupiłbym tego samochodu.