Przecież są zniżki tak jak przy OC
Nie dogadałem się, czy są zniżki. Pytałem, nic takiego nie załapałem. Jakby były zniżki, to po dwóch latach płacenia AC, miałbym jakąś zniżkę, a tu niestety, lipa. Po dwóch latach babka wyceniła mi AC tak samo, jak po wyjeździe z salonu, 3600 zł razem z OC i do tego zaniżyła wartość auta. Zniechęciło nie to zdzierstwo. Poprosiłem o samo OC, to zrobiła taka minę, jakby się na mnie śmiertelnie obraziła. Wiadomo, straciła 3000 zł dla PZU od najlepszego klienta, bo ja przez 40 lat /30 lat auta i 10 lat motocykl/ nie miałem żadnej szkody. Nawet więcej, jak 40 lat, jeśli wliczyć ubezpieczenia "Komarka". pireus, to nie są chyba żadne zniżki, tylko płaci się coraz mniej, bo co roku wartość auta spada. Płaci się od wartości auta. Ja nawet takiej zniżki nie dostałem. Po roku wartość auta zaniżyła i chciała tyle samo za AC, co za auto prosto z salonu

Niestety nie odkładała na kupkę zaoszczędzonych na niepłaceniu AC pieniędzy.
Tak, to prawda. Zaoszczędziła tak teoretycznie. Ale to tak samo, jak zakładają gaz w aucie i liczą, dyskutują, ile i kiedy zaoszczędzą na paliwie, kiedy im się zwróci montaż gazu itp. A ja wiem, że zaoszczędzą tylko teoretycznie, bo w praktyce nic nie zaoszczędzą. Będą tylko mniej płacili przy dystrybutorze i z tego będą się cieszyli. Podobnie z hybrydami
