Jako podsumowanie tej jakże owocnej i pożytecznej dyskusji niech posłuży fotka próbki oleju 0W16 z silnika Toyoty po przebiegu 2900 km. W tzw. próbie bibułowej widać tysiące opiłków metalu, opiłki widać również na bagnecie do pomiaru poziomu oleju. Co ciekawe, z dwóch ASO Toyoty zostałem kulturalnie przegnany ,,a po co to panu, nie ma sensu"[/img][/img]
Znowu kłamiesz i siejesz ferment.
Nie wiem co to za olej i skąd, ale na pewno nie z toyoty hybrydy. Ja też wymieniałem w corolli samodzielnie po 3 tys. km. I wyglądał prawie jak nowy. Opiłków też nie było. Wymieniłem, bo też uważam, że silnik się dociera, układa.
Wymieniałem też w priusie, i to w kilku sztukach kolegów w taxi, po 10 tys. km. i nigdy olej tak nie wyglądał. Oleje średnio wymieniam co 3 miesiące.
Po około 12-15 tys. czuć było lekko benzyną. I nawet wtedy tak nie wyglądał.
Mój prius ma nalotu 250 tys., kolegi 200. To zdjęcie jest z diesla, w benzynie nigdy tak nie wygląda, chyba że pali koszmarne ilości oleju, co najmniej litr na tysiąc.