Witam uprzjemie wszystkich członków forum.
Staram się szukać rozwiązania mojego problemu wszędzie i nigdzie nie potrafię znaleźć rozwiązania. Mam nadzieję, że tutaj miał ktokolwiek podobne problemy, z którymi sobie poradził.
Autko to Corolla E12 z roku 2006, 1.4 w benzynie. Na początku pojawiły się 2 objawy. Pierwszy to szarpanie przy przyspieszaniu, w szczególności na wyższych biegach. Nie zawsze to się pojawiało. najczęściej, przy większym obciążeniu - jazda pod górkę, bądź wyprzedzanie. Nie było reguły. Czasem kilka dni było ok, a czasem z nienacaka potrafiło szarpać ni z gruchy ni z pietruchy. Komputer nic nie pokazywał. Żaden błąd nie wyskakiwał. Drugi to duszenie się silnika przy dodawaniu gazu z obrotów jałowych. Silnik zanim wejdzie na obroty to dusi się chwilę, a czasem po prostu gaśnie. Podczas ruszania ze świateł lub na skrzyżowaniu nie idzie czasem ruszyć.
A teraz naprawy: Jak do tej pory zostały wymienione świece (2 razy), wymieniony czujnik przepływu powietrza, wymieniony czujnik położenia przepustnicy, wyczyszczona przepustnica i silniczek krokowy, zakupiona nowa cewka i po kolei każda sprawdzona, no i wymieniona w końcu pompa z całym zestawem. Wymiana pompy naprawiła problem szarpania przy przyspieszaniu, lecz nadal występuje problem z duszeniem się silnika przy dodawaniu gazu z obrotów jałowych. Brakuje już mi pomysłów, więc zwracam się do Was z pytaniem, czy może ma ktoś jakiś pomysł?
Moje kolejne pomysły to wymiana przepustnicy, wymiana sondy lambda, wymiana przewodów zapłonowych.
Proszę o poradę.