Autor Wątek: Dętki w sprayu  (Przeczytany 12661 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #15 dnia: 05 Sierpnia 2005, 13:41:37 »
Z tego co pamiętam to oponiarze nie cierpią tych pianek i strasznie nzarzekaja jak maja to robic a czasem potrafia odmówic naprawy :(
BMW E46 320d
Mini Cooper

Hicks

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #16 dnia: 05 Sierpnia 2005, 14:24:29 »
A widziałeś kiedyś oponiarza któremu chciało by sięrobić ?

Offline Ice

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 475
  • Płeć: Mężczyzna
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #17 dnia: 05 Sierpnia 2005, 15:01:29 »
Cytat: Hicks
A widziałeś kiedyś oponiarza któremu chciało by sięrobić ?

Fakt jak zmieniałem koła sostanio na letnie to panowie robili wszystko zeby tylko wykpić sie od roboty. Efekt wiecej do nich nie pojade.
BMW E46 320d
Mini Cooper

Spro-ket

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #18 dnia: 05 Sierpnia 2005, 21:24:45 »
Cytat: Ice
sostanio na letnie

w sierpniu ???????????????
  :chmmm  

Co to sięz tym klimatem wyrabia - żeby dopiero teraz można było zmieniać na letniaki   :bojjjjjjjjjj

Chalski

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #19 dnia: 09 Sierpnia 2005, 10:20:47 »
Cytat: Ice
Z tego co pamiętam to oponiarze nie cierpią tych pianek i strasznie nzarzekaja jak maja to robic a czasem potrafia odmówic naprawy :(


Popieram - też nie raz to słyszałem z ust oponiarzy - a jeśli siępodejmą to liczą extra za czyszczenie.
Osobiście bardziej wierze w zapas - nie dalej jak rok temu rozciąłem opone o krawężnik i to paskudnie (moja wina zagapiłem się). I co gdybym miał spray to mógłbym se go napsikać w buty. A tak 5 minut i koło zrobione . Szedłem akurat na impreze więc pierwsze co zrobiłem to umyłem ręce i po kłopocie. Wolał bym już dopasować jakąś dojazdówke niż wozić "dętke w sprayu" co to zalepia tylko dziórki po szpilkach.
Pozdrawiam.

piwo

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #20 dnia: 09 Sierpnia 2005, 11:03:29 »
Cytat: Chalski
Wolał bym już dopasować jakąś dojazdówke niż wozić "dętke w sprayu" co to zalepia tylko dziórki po szpilkach.

Wg mnie trzeba spojrzec na ten problem statystycznie.
Jak czesto (ile razy w ciagu roku, w ciagu calego uzytkowania auta) zdarzy sie sytuacja ze przebijemy opone??
A teraz bardziej konkretnie - jak czesto sposrod tych przypadkow zdarzy sie ze przebicie (ba - rozerwanie! ) bedzie na tyle duze ze ten preparat nie zda rezultatu...??
Niech kazdy sobie na to pytanie odpowie sam. Oczywiscie zawsze znajda sie tacy ktorzy przytocza najbardziej skrajne przypadki ale podejrzewam ze wiekszosci z nas (i oby tak bylo!) taki preperat z calkowita skutecznoscia pomoglby w trudnej chwili. Dodajac do tego wcale nie rzadkie przypadki wozenia ze soba 'zapasowek-flakow' czyli kompletnie nie napompowanych do odpowiedniego cisnienia (co z tego ze masz zapasowke jak i tak nie mozesz jej uzyc) to wydaje mi sie ze dla osob posiadajacych zbiornik LPG we wnece na kolo  taki preparat bedzie jak znalazl. Bo ma wymiary pianki do wlosow i nie powoduje takich trudnosci jak kombinowanie z kolem. Ja przed zakupieniem takowego zapytalem kilku 'oponiarzy' i skoro uslyszalem pozytywna (dla mnie - uzytkownika) opinie to nie mialem juz obiekcji.

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #21 dnia: 09 Sierpnia 2005, 11:32:12 »
piwo, bardzo dobrze napisal!!
1. skoro skrajne przypadki ktos przytacza, to co zrobicie jak zlapiecie 2ie gumy?? - wtedy zapas mozna wcisnac sobie w buty....
2. ja pierwsza gume zlapalem po 3,5 roku codziennej eksploatacji......
3. ze wulkanizacja kola z pianka kosztuje wiecej to chyb alogiczne?? - wiecej roboty wiecej kasy.....
4. piwo, dobrze napisale, kto sprawdza cisnienie w kole zapasowym? (teraz kazdy pewnie napisze ze sprawdza........  :-DD  )



ale i tak kazdy robi jak chce i zawsze ktos bedize za, kto przeciw, juz bylo o tym w watku, jka prezentowalem swoja pierwsza 'gume'!;)
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Spro-ket

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #22 dnia: 09 Sierpnia 2005, 13:10:39 »
Cytat: Red_Point
kto sprawdza cisnienie w kole zapasowym

nie sprawdzam  :)  bo lezy w piwnicy.

A dlatego że mam własnie takie samo zdanie jak Wy.

Wlaściciel zagazowanej babci  :wink:

Bisua

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #23 dnia: 09 Sierpnia 2005, 14:38:44 »
Red_Point, ja sprawdzam ile razy jadęw dłuższą trasę:D:D

Offline Red_Point

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 3466
  • Płeć: Mężczyzna
    • www.RedPoint.ilto.pl > ZAPRASZAM > Yaris, Yaris FL, Avensis ...
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #24 dnia: 09 Sierpnia 2005, 14:46:05 »
bo nie masz yarisa!:P
jak bys mial to kazde robrajanie bagaznika w celu dostania sie do kola zapasowego doprowadzaloby Cie do szalu!:P
Niech prąd bedzie z Wami !!!

" ... objazd miasta na 18"stkach. Nie przestać! Wrócić na 20"stkach ... " Tede

Offline Kryspin

  • Toyot Spamer
  • *****
  • Wiadomości: 5488
  • Płeć: Mężczyzna
    • Toyota Klub
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #25 dnia: 09 Sierpnia 2005, 15:38:10 »
No dobra, a skoro już ustalona została wyższość szpraya nad kółkiem zapasowym bez powietrza to powiedzcie mi jaki szpray kupić bo obecne stosowane przeze mnie rozwiązanie - bez zapasu i bez szpraju - chyba czas zmienić :D
TK Automobile - serwis, naprawa , diagnostyka

Spro-ket

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #26 dnia: 09 Sierpnia 2005, 17:57:22 »
Cytat: Kryspin
chyba czas zmienić

Właśnie dlatego kiedyś na stacji podczas tankowania wziąłem z półki pierwszy z brzegu i wrzuciłem do bagażnika - aby uciszyć obawy przed byle gwoździem   :D
Wątpięaby ktoś bawił sie tym tak często żeby polecił konkretny ( odezwałby sie wcześniej ).

zawika1

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #27 dnia: 10 Sierpnia 2005, 08:40:02 »
Kilka razy wjechałem w swojej karierze kierowcy na gwóźdź. Za każdym razem tenże gwóźdź zatykał sam sobą otwór, więc powietrze uciekało bardzo powoli. Orientowałem siępo kilku dniach, że powietrza jest zbyt mało w oponie. Raz usłyszałem gwoźdźia odrazu, bo haczył i stukał o asfalt podczas jazdy. Ale nigdy nie było tak, że powietrze uciekło całe od razu. Natomiast raz wjechałem na krawężnik i przebiłem(rozcharatałem) oponęna amen. Wtedy nie pomógłby żaden spray z dentką w środku.
Reasumując jestem pełen rezerwy do tego wynalazku, choć też nie wożęzapasu. Jednak myślę, że może sięprzydać podczas dłuuugich tras.
Pozdrawiam.

Pimpek

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #28 dnia: 11 Sierpnia 2005, 12:53:19 »
A ja właśnie wymyśliłem jeszcze inny zestaw :)

a) napompowany zapas (u mnie i tak jest pod bagażnikiem, butli z gazem nie mam, więc nie mam po co go wyciągać)
b) pianka w spray'u

A dlatego tak, bo:
1. Jak rozprujęoponę, to założe w jej mmiejsce zapas.
2. Jak przebijęoponę(będzie sięnadawała do piankowania) to i tak założęw jej miejsce zapas (żeby nie babrać opony pianką).
3. Pianka jest po to, że jeśli nastąpi sytuacja nr 2 a po niej sytacja nr 1, to przebity zapas napełniępianką i założęgo w miejsce rozprutej opony.
4. Pianka też jest dobra, gdy przebije (można rozpruć jedną) np. 2 opony na raz :)

Co Wy na to :D

Pozdrawiam :D

piwo

  • Gość
dêtki w sprayu
« Odpowiedź #29 dnia: 11 Sierpnia 2005, 13:04:41 »
Cytat: Pimpek
A ja właśnie wymyśliłem jeszcze inny zestaw

Jestes GENIUSZEM  :D ale skoro:
Cytat: Pimpek
butli z gazem nie mam, więc nie mam po co go wyciągać

w tym przypadku jak sam widzisz nie kwalifikujesz sie do uznania Cie za osobe najbardziej potrzebujaca rozwiazania zastepczego. Gdybym nie mial w miejscu kola zapasowego zbiornika LPG to wogole nie kombinowalbym z zamiennikiem takowego - bo i po co...?? Przeciez jezdzace we wnece kolo zapasowe nie przeszkadza w codziennym uzytkowaniu - poza 'dociazeniem' auta.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl