To ja podzielę się swoją historią. Auto wyprodukowane chyba w maju 2023. Akumulator padł chyba 5 razy - 2 razy odpaliłem sam boosterem, a 3 razy assistance.
Do czasu ostatniej wpadki bateria była sprawdzana w ASO 2 razy, w tym raz na teście całonocnym.
Wychodził wynik - bateria sprawna.
Ostatnia wpadka (11.01) już mnie wkurzyła i zrobiłem trochę większa aferę, głównie dlatego, że auto stało jedynie 3 dni, w ciepłym garażu i bez otwierania w międzyczasie. Zostałem umówiony z dnia na dzień do serwisu, gdzie podeszli do tematu chyba poważniej niż przy zwykłej procedurze testowej.
Okazało się, że akumulator pobiera na postoju 120 czegoś (już nie wiem jaka to jednostka), co jest zdecydowanie za dużo.
Szukali przyczyny takiego poboru i nie znaleźli, więc wymienili akumulator na nowy. Rezultat? Nowy pobierał 40 tego czegoś czyli 3x mniej.
Miejmy nadzieję, że to koniec problemów, chociaż boje się ogłaszać sukces.
W związku z duży poborem na starym aku, nowy dostałem w ramach gwarancji. Wg serwisu nowy akumulator jest innego producenta i jest on odporniejszy. To podobno jedyny akumulator zatwierdzony przez Toyotę do tego modelu i tylko taki może być wkładany na gwarancji