Witajcie
Od prawie 2 lat posiadam Toyotę Auris pierwszej generacji, z pierwszego rocznika produkcji.
Od jakiegoś czasu, słyszę pikanie takie samo jak przy niezapiętych pasach, jednocześnie nie świeci się kontrolka niezapiętych pasów (ani żadna inna). Pikanie pojawia się przy jeździe po nierównościach (przyznaję, że niekonieczne przy tych wolnych) oraz przy skręcie w prawo. Pikanie właściwie nie pojawiało się w zimie, kiedy nawierzchnia była śliska (może spokojniej jeździłam? ). Podczas pikania siedzenie pasażera jest wolne, co najwyżej jest na nim moja torebka (lekka

).
Sama kontrolka niezapiętych pasów działa prawidłowo i alarm włącza się prawidłowo gdy pasy nie są zapięte.
Czy możecie mi podpowiedzieć co to może być? Czasem są dwa piknięcia, czasem pika i pika aż się "wypika".
Nie mam alarmu, nawigacji czy innych ulepszeń o których pisaliście w temacie z Auris II.
Jeśli by to było ESP to czy nie powinna się świecić kontrolka ESP?
Komputer nie wskazuje błędów - "jeździć, obserwować"