Witajcie, to mój pierwszy post na tym forum.
Swoją Toyotę kupiłem w 2017 roku z przebiegiem 40.000, teraz ma 123.000. Przyszedł chyba czas na wymianę akumulatora, bo nie znam wieku tego, który mam zamontowany (obecnie Varta 60ah, 356A). Będzie to pierwsza od tego czasu większa "ingerencja" w układy elektryczne tego pojazdu, bo do tej pory wymieniałem tylko olej, filtry, wycieraczki, tarcze i hamulce.
Aku wymieniam pro forma, bo komputer pokazał 7 dni temu błąd P1604 (w aucie na ok 2 sek. spadały obroty pomiędzy 2800 a 3000 obrotów i potem dość szybko wracały do 3000 i wyżej); po resecie auto chodzi jakby żwawiej, jutro ponowne sprawdzenie błędów. Ale niedługo zima i dalszy wyjazd na nart, a za 400 stówy nie warto mieć nerwów na trasie.
Dodam jeszcze, że skrzynia manualna, kluczyk "intelygentny".
No i pytanie - co mnie może zaskoczyć po wymianie akumulatora? Wolę zapytać, zanim odepnę chociaż jedna klemę, bo mam trochę pecha do elektroniki. Co trzeba kalibrować, ustawiać? Wolę nietypowo być mądrym przed szkodą...