Może nic strasznego, ale jednak bardzo irytujące...
- po przebiegu 3k zaczęło coś stukać w zawieszeniu, 3 wizyty w serwisie i wg nich zawieszenie i gumy ok, słyszą że stuka ale nie wiedzą co i nie potrafią naprawić, stuka/wkur*** dalej,
- akcją serwisowa na ciśnienie płynu hamulcowego, coś do przeprogramowania,
- problem z aktualizacja oprogramowania multimediów OTA, trzeba jechać na aktualizacje po kablu do serwisu, ale 2 serwisy z którymi rozmawiałem nie wiedzą o co chodzi, mimo że TCE do nich kieruje,
- odpalenie ogrzewania z aplikacji włącza awaryjne na 20 minut, też do naprawy jak wyżej,
Aktualnie na liczniku 20k. Samochód jeździ, odpalił nawet po 2 tygodniach postoju. Ale powyższe irytuje.
Mając jednak na uwadze historie kolegi jeżdżącego nową Octavią, cieszę się że nie kupiłem Skody.
W firmowej flocie jest kilka Corolli z przebiegami około 60k. Też jeżdżą bez usterek silników czy przekładni eCVT.
Pozdrawiam.