Krótko: w zbiorniku była woda, przyszedł mróz, pompa zamarzła w lodzie i nie mogła działać, po włączeniu spryskiwacza zbyt duży prąd spalił bezpiecznik. Czyli nie wina producenta, a użytkownika.
Długo: a dlaczego w zbiorniku była woda? Dwa lata temu nabyłem dwa kanistry zimowego płynu. Jeden zużyłem, drugi został. Do pustego nalałem wody, żeby była w garażu np. do mycia czegoś. No i tak kanistry sobie stały przez dwa lata. Dwa miesiące temu spuściłem płyn letni, aby nalać zimowy. Już się domyśliliście? Nalałem wodę.
Tak to wyglądało. Uczcie się na błędach, a najlepiej nie na własnych
