Dziś przejechałem specjalnie więcej kilometrów aby aku podładowało się, ale to nic nie dało. Dalej jest tak samo. Klimatyzacja uruchamia się po po paru minutach. Tak jakby to było zaprogramowane. Auto uruchamia się na prądzie, a jak ruszy klima to włącza się silnik spalinowy.
Nie mam pojęcia co się narobiło :(
Nawet już sprawdzałem wizualnie w komorze silnikowe czy nie ma przewodów nadgryzionych, ale nic nie zauważyłem.
Mieliście coś takiego?