Lukas13, to nie jest dokładnie tak, jak myślisz. W hybrydzie układ nie zacznie działać, dopóki nie osiągnie zadanej temperatury, w Priusie ty było około 40 stopni. Dodatkowo olej nagrzewa się znacznie wolniej niż płyn chłodzący. Czyli im dłużej jest niedogrzany, tym dłużej jedzie na samej spalinie. Jest też zależność do prędkości. Zauważyłem, że przełączanie między spaliną a elektrykiem jest zależne od temperatury płynu, oleju. Im szybciej jedziesz, tym silnik musi być bardziej rozgrzany, by układ swobodnie przełączał. Więc jak jest zasłonięta chłodnica, to szybciej się rozgrzewa, czyli pali mniej paliwa. Potem jak już zaczyna być gorący, to się nie przegrzeje, bo termostat otwiera duży obieg. Na autostradach tego nie sprawdzałem, ale na ekspresówkach tak. W corolli nawet z zasłoniętą w 90 % chłodnicą, przy prędkości 120, na odległości 60 km, temperatura silnika nie przekraczała 92 stopni. Jednak zaznaczam, zasłanianie chłodnicy w corolli jest dobrym pomysłem w mieście, przy jeździe na trasach, tylko przy możliwości obserwowania wskaźnika temperatury, lub wskazań z obd.
W priusie 3 nie ma nawet wskaźnika temperatury na zegarach, ale tam świetnie spisywała się aplikacja Hybrid Asistans. Szkoda, że do nowych corolli nie można jej podłaczyć.