jakie ma doświadczenia z tym specyfikiem jeśli go sam nie stosuje i nie ma okazji poobserować wielu aut na przestrzeni wielu lat?
Kolega zanim wybrał swoją drogę że sprzętem i chemią testował wszystko co istniało na rynku. Więc spotykając ludzi z "branży" i rozmawiając z nimi można sobie wyrobić zdanie.
Jeżeli chodzi o mnie to miałem nakładanego Krowna i widziałem auta po Krownie. Nasz land Cruiser po roku niestety ale miał zabezpieczenie do ponownego wykonania. Dokładnie tak samo jak inne auta które widziałem (jest to zgodne z opisem zakładu Krown)
Natomiast posiadam auta po wosku robionym bardzo dawno temu. Przez xxx lat nie ruszane i np. pod osłonami wosk był nadal, w miejscach gdzie wszystko było odkryte dalej "coś" było i co ciekawe bez rdzy. Dało się łatwo wyczyścić i znowu użyc wosku. W jednym z aut robiłem to już około rok temu fakt że zrobiłem to pod kolor podłogi (lakier + transparentny Innotec) ale po 11 mieśącach dalej wszystko wygląda jak by auto nie jeździło. Nie ma ubytków nic nie trzeba robić ponownie, świeci się jak psu jajka

Kilka lat temu majac RX300 - po rekomendacjach i za namowa znajomych - oddalem auto do zrobienia konserwacji w warsztacie, ktory robi auta wyczynowe (swego czasu dla grupy Team RMF takie off-road przeprawowe serwisowali w 100%).
Rozbieranie, mycie, piaskowanie, suszenie, potem jakieś 3 rozne specyfiki i na koniec czarny "baranek" bitumiczny na gore.
Po roku bylo spoko... po poltora roku ruda wyszla w tych samych miejscach w ktorych byla wczesniej, przez barnaka.
Poprawianie tego loklanie bylo dosc upierdliwe....
Kosztowalo to naprawde sporo (na tamte lata +/-� x 8 to co Krown teraz).
Bez auta bylem ponad tydzien (teraz to nie realne).
W aucie smierdzialo tymi srodkami jeszcze ze 2 miesiace - naprawde zle!
Do tego pogubili czesc zalekepek z drzwi - sciagali tapicerke, zebu sie dostac do srodka.
Rozumiem Cię, wiem że te ambitne nazwy typu Team RMF robią wrażenie ale po prostu coś nie pykło i zostałeś trochę oszwabiiny.
3. Co do cen... no jednak bedzie taniej.
No nie będzie, w moim aucie (duży sedan) było robione coś około 8lat wcześniej aktualnie za 3,2k zrobiłem z kolorem podłogi i transparentnym woskiem. Nie podoba mi się i z koloru zrezygnowałem w połowie roboty

.
Teraz minęło już prawie 12mcy i nic nie trzeba poprawiać.
Jak bym zrobił Krownem musiałbym znowu rozbierać osłony 200zł i usługa pewnie 800-1000zł. + stratą czasu.
Reasumując :
Masz problem który występuje w każdej branży. Wokół Ciebie nie ma zwykłego warsztatu od zabezpieczeń który wykona zwykłe prace za zwykłe pieniądze które jakoś korelują z Twoimi potrzebami oraz wartością auta.
Szukasz substytutu takiego warsztatu i to jest zrozumiałe. Ja też dałem się zbajerować usłudze Krown więcej tam nie pojadę a do tego w międzyczasie wypracowałem sobie znajomość z osobami które robią to w różnych zakresach cenowych i z różnym zaangażowaniem.
Dlatego piszę tu z Tobą bo ja jestem zawsze realistą i jak kupuje renaulta lagunę 2 czyli królową lawet to piszę iż akurat ona mi odpowiada w moich warunkach jazdy a nie piszę że jest lepsza od Priusa hybrydowego i tak własciwie jej cena zbliżona do ceny roweru nic nie oznacza

Zadajesz pytanie nie dlatego że Ciebie interesuje odpowiedź tylko po to, aby pokazać że odpowiadający jest idiotą
Jesteś przewrażliwiony na swoim punkcie.
Kilka procent ludzi wierzy w te zabiegi.
Piszecie tomy tekstu w tym poście a czas i tak robi swoje i czy wydasz tysiąc rocznie czy 13 tysięcy na te mazidła to wszystko jedno.
Jest różny zakres usług za róźną kasę. Niestety opcje o których piszemy przy już skorodowany aucie nie sprawdzą się.