Chciałem auto, gdzie nie muszę jeździć na przeglądy, wymieniać oleju itp. Wiem, że wg niemieckich statystyk tesla jest najbardziej awaryjna, nie przechodzi przeglądów, ale wg mnie właśnie dlatego, że brak przeglądów nie wymusza na użytkowniku sprawdzania regularnie podzespołów. A że ja jeżdżę mało, to za 3 lata będę miał ok 15 tys. km, a na ścieżkę do skp mogę pojechać wcześniej i sprawdzić. A że jeszcze taką przyjemność dwa razy w roku mam za darmo, to będę korzystał.
Cisnąć auta nie będę, bo jestem spokojnym kierowcą, to może nie zepsuje się za szybko

.
Minus to brak serwisu u mnie w mieście jakby co, a na mobilny, który nie jest od wszystkiego pewnie trzeba czekać wieki. Ale może z czasem przybędzie jakieś ASO "po drugiej stronie" Wisły.
Póki co musiałem założyć fazę w garażu, a to do tanich przyjemności nie należało, potem jeszcze zmiana taryfy na nocną i zakup kabli, więc żeby zacząć oszczędzać, trzeba coś włożyć. Ale tak samo jak przy zakupie ravki hybrydowej nie kalkulowałem, czy mi się to opłaci (bo wiedziałem, że nie), tak i teraz oszczędność na paliwie będzie za x lat. Chociaż porównując cenę nowej rav4 w wersji awd, executive z dachem panoramicznym (231200), a Tesli y premium awd (211 tys.) to "oszczędność" jest już na starcie.
Dla mnie na plus jeszcze jest brak opłat w strefie płatnego parkowania i możliwość parkowania w niej na każdej ulicy objętej spp (teraz jako mieszkaniec mogę podać trzy).
Pewnie tylko będę nieco się stresował pierwszą dłuższą podróżą w wakacje (599 km w jedną stronę S7), bo trzeba będzie korzystać z ładowarki a nie z benzyny, a zwykle tę trasę robiłem w 6 godzin z niewielkim hakiem I jednym tankowaniem.