Nie rozumiem jednej rzeczy, o której tu siępisze. Piszecie wszyscy o jakości paliwa - ta stacja dobra, inna zła.Co to wg Was znaczy "dobre paliwo"? Skąd mam wiedzieć, że 95 będzie złe a 98 czy tam 99 będzie dobre? Skąd mam wiedzieć, że Orlen jest zły, Shell jest dobry, Lotos jest zły, BP jest dobre itp itd? Niestety w naszym pięknym kraju nigdzie nie ma pewności, że paliwo jest dobre, gdyż wszystko tylko zależy od naszego szczęścia. Kiedyś dowiedziałem się, że najlepiej tankować na Shellu albo markowych stacjach. No to wybrałem sobie 3 takie stacje w Trójmiescie (roznych firm) i na nich tankowalem. Samochód posiadam od kwietnia (nowa Corolla). Od dłuższego czasu bardzo dużo mi palił, mimo że nie miałem ciężkiej nogi (grubo ponad 10 l/100 km - jazda po mieście). Używałem każdego rodzaju paliwa - od 95 do 99+ Zastanawiałem sięco to może być, skoro auto paliło mi ciągle tyle samo - dużo. W końcu zadzwoniłem do ASO i umówiłem sięna pomiar. Przy okazji dowiedziałem siętakich rzeczy o stacjach, na których właśnie tankowałem, że zwiędły mi uszy. Z samochodem wszystko było OK, sprawdizli sondęlambda itp, jedyne co to właśnie przepływomierz paliwa był dość mocno zanieczyszczony od właśnie używania paliwa bardzo złej jakości (auto półroczne!!!). Niestety panowie w ASO nie potrafili mi jednogłośnie doradzić, na których stacjach mogębezpiecznie tankować, zresztą skąd mają to wiedzieć, cudotwórcami nie są. Tak naprawdęto nigdy nie wiadomo która jest dobra i wszystko zależy od naszego cholernego szczęścia. Dzwonienie zaworów słychać u mnie cały czas, może powinienem pojechać do Niemiec, tam podobno jest dobre paliwo? Wolne żarty, żyjęw końcu w Polsce... I długo jeszcze pewnie poczekam, aż złodziejskie stacje przestaną oszukiwać swoich klientów, którzy płacą horrendalne sumy za badziew, który sprzedają.