Witam, wydaje mi się, że mamy podobny problem. Mam corolke z 85 r. 1.3 12V gaźnik. Problem zaczął sięjuż jakies pół roku temu. Jeśli nie odpaliła od razu to trzeba było wciskać gaz do końca i kręcić do skutku (działo siętak na ciepłym silniku). Po jakimś czasie zaczęła dymić na czarno przy biegu jałowym a dzwięk jaki dobiegał z rury wydechowej przypominał bardziej syrenke niz toyotke. Próby regulowania gaźnika, wymiany świec, ustawiania zapłonu itp. nie przynosiły zadnego skutku. Czasami zdażało jej sięprzerywać podczas jazdy przez krótki okres czasu az do pewnego pamiętnego dnia kiedy jadąc poza miasto zaczęła siędusić. Do mechanika dojechałem naciskając i zwalniając na przemian pedał gazu. Fachowiec znany i szanowany lecz... Męczył siętydzień z gaźnikiem, ale co z tego. Usprawnił ją na tyle, że chodzi pięknie, nie dymi, nie przerywa, bardzo dobrze przyspiesza, ale uruchomienie ciepłego silnika po kilku chwilach na postoju to prawdziwy horror. Pedał gazu do końca i kręcenie póki nie zacznie zaskakiwać a przy okazji zaczyna czuć benzynę. Bywa też tak, że przy takim uruchamianiu nie odpala od razu na wszystkie cylindry ale to należy do rzadkości. Mądre głowy u których sięradziłem stwierdziły, że to typowy objaw zalewania silnika, ale żeby któryś z nich podjął sięnaprawy to niestety chętnych nie ma. Cóż, będędalej śledził wypowiedzi kolegów a może któryś z pomysłów usunie mój problem. Jeszcze tylko krótkie pytanie. Może ktoś wie gdzie regenerują takie gaźniki?