Ja właśnie wróciłem od Wiśniewskiego po zagazowaniu mojej kobyły. Z gwarancją jest w porządku - pewnie właśnie dlatego w ASO buli siędwa i pół koła więcej niż gdzie indziej.
W czasie jazdy właściwie nie czuje sięmiędzy gazem i na benzyną. W wolnej chwili pomierzęelastyczność i zobaczymy. Dźwięk i praca silnika są IMO bez zmian.
Jedyny negatyw jaki dostrzegłem, to chwilowy spadek obrotów w momencie zatrzymywania sięnp. przed skrzyżowaniem. Drugi negatyw - mały zbiornik, zaledwie 25 litrów(!) - ale nie chciałem tracić bagażnika... No i te diodki na przełączniku to g... pokazują, a nie poziom gazu - ale mnie uprzedzano lojalnie, że tak będzie.
Wyjeżdżając z wawy nie zatankowałem i w długaśnym korku na gierkówce wypaliłem cały gaz, jaki zatankowali w ASO - skończył sięna wysokości Mszczonowa, właściwie tuż za stacją BP - samochód przez moment zmulił, włączyła siębenzyna i poszedł śmiało. Ciekawy jestem jakie będzie spalanie.
T. (na lekkim gazie

)