U mnie na masce jest włos pod lakierem bezbarwnym, najprawdopodobniej łonowy żeby bylo smieszniej, no chyba że lakiernik miał loki
To raczej malo prawdopodobne by wlos i te grudki dostaly sie tam podczas fabrycznego malowania ,przeciez to odbywa sie bez udzialu czlowieka.
Ja bym sprawdzil czy czasem nie jest przemalowany po jakiejs "wpadce" podczas transportu.
a nawet jeżeli to co? bedzie warstwa lakieru 300 nanometrow a nie np 150, ale mi chodzi o jakośc tej powłoki
a nie czy byl przemalowany, wypadki sie zdarzaja ...
Czloweik nie macha pistoletem ale to nie znaczy że po lakierni sie nie poruszają ludzie, poza tym z tego co wiem to przed nałożeniem klaru jest reczna polerka, potem zreszta tez
własnie też tak podejrzewałem że może wpadka w transoprcie, ale wtedy by nie było raczej wad tak daleko od siebie (maska , drzwi) dlatego myśle że predzej mieli np jakaś awarie w lakierni, otworzyli np na chwile komory lakiernicze albo cos i syfu naleciało, moze cos w tym stylu
poza tym moj mial 6 km przebiegu jak go odbierałem ,dokładnie tyle co 2 inne które tam stały, choc to niczego nie wyklucza