Stukalo juz dawno ale podobno to wina amorkow a amorki wymienione a stuka dalej tak samo ale znajomy mechnik sie mylil i widocznie chcial tylko spylic amorki :evil:
Stuki juz byly dawno, przed wymiana amorkow, nie sa to zadne narzedzia, to potrafie odroznic, jakies luzne kawalki blachy wydechu, cos z przodu wali i tylko na wiekszych nierownosciach i niewielkiej predkosci.
Zainteresowalem sie tym dopiero teraz bo bylem przekonany ze to bedzie wina amorkow ale to nie to.
Jeszcze raz powtarzam nie jest to amor, gumy, lączniki.
Dzwiek podobny do odglosu jaki mozna uslyszec podczas mocnego ruszania poloski gora-dól ręką, nic innego mi nie przychodzi do glowy madrego, oczywiscie dzwiek ten jest tylko podobny ale jego moc w decybelach o wiele wieksza ;-)
A moze cos z maglownica, ukl. kierowniczym, jakies pomysly ?;-)