Autor Wątek: łączniki stabilizatorów (F)  (Przeczytany 11353 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

lolorama

  • Gość
łączniki stabilizatorów (F)
« dnia: 18 Listopada 2005, 22:22:39 »
Witam. Podczas jazdy słychać tłuczenie - tak było na oponach letnich (alufelgi). W serwisie powiedzieli, że trzeba wymienić łączniki stabilizatorów z tyłu i jeden z przodu. Dzisiaj zmieniłem opony na zimówki (stalowe felgi) i o dziwo nie ma żadnego tłuczenia. Co mam o tym myśleć (źle wyważone koła letnie)?. Na poniedziałek jestem umówiony w warsztacie Toyoty (Boguchwała koło Rzeszowa) i nie wiem czy wymieniać łączniki - koszt jednego łącznika (japoński zamiennik, ale nie JC) z robocizną około 100zł. Czy jeśli tego nie zrobię to może to mieć wpływ na zużycie, ewentualnie zniszczenie, innych podzespołów zawieszenia. Jeszcze jedno - na letnich auto znosiło na prawo, teraz na zimówkach jest o niebo lepiej, choć też troszkę auto ucieka - sprawdzę zbieżność. Czekam na odpowiedzi.
« Ostatnia zmiana: 01 Czerwca 2006, 09:08:01 wysłana przez Kryspin »

krystek

  • Gość
łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #1 dnia: 18 Listopada 2005, 23:42:17 »
   ...
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2007, 00:19:39 wysłana przez krystek »

krystek

  • Gość
łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #2 dnia: 19 Listopada 2005, 22:05:00 »
   ...
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2007, 00:20:12 wysłana przez krystek »

Bisua

  • Gość
łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #3 dnia: 20 Listopada 2005, 16:38:27 »
lolorama, zrób tak jak napisał krystek
ale łaczniki kup takie co kontruje sie na imbus gdyż są lepsze i dłużej wytrzymają
« Ostatnia zmiana: 01 Marca 2006, 00:13:08 wysłana przez witch »

witch

  • Gość
łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #4 dnia: 20 Listopada 2005, 17:21:26 »
Cytat: Bisua
ale łączniki kup takie co kontruje sie na imbus gdyż są lepsze i dłużej wytrzymają

Te, które krystek montował w mojej rolce, kontrowane były właśnie imbusem. :-D
« Ostatnia zmiana: 04 Lutego 2006, 00:30:43 wysłana przez witch »

krystek

  • Gość
łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #5 dnia: 20 Listopada 2005, 19:56:43 »
   ...
« Ostatnia zmiana: 16 Stycznia 2007, 00:20:45 wysłana przez krystek »

lolorama

  • Gość
łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #6 dnia: 20 Listopada 2005, 22:00:44 »
dzięki za zdjęcia. jutro powinienem kupić łączniki i spróbuję wymienić.
« Ostatnia zmiana: 01 Marca 2006, 00:27:49 wysłana przez witch »

kazro

  • Gość
Odp: łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #7 dnia: 11 Kwietnia 2006, 13:44:17 »
Witam
Wynalazlem łaczniki stabilizatora firmy YAMATO (55zł sztuka) i 555 (50zł sztuka) ponoc sa made in japan. Które polecacie?
Dodam ze ze 3 miesace temu wsadzilem jakies polskie i padaka, kasa wywalona w bloto wytrzymaly moze 5000km.

Pozdrawiam

Hollo

  • Gość
Odp: łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #8 dnia: 11 Kwietnia 2006, 14:38:58 »
Zamówiłem dzisiaj łączniki właśnie polskie 28 zł sztuka na przód i tył zrobię to za jednym razem ale nie wiem jak ty kupowałeś ale mi facet daje 1 rok gwarancji :) która rozpatrywana jest na podstawie paragonu. Więc za 120 zł wyszedł mi cały komplet na tył i przód i to z kosztami przesyłki do domu :) Dam znać jak się sprawują.

piozma

  • Gość
Odp: łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #9 dnia: 22 Kwietnia 2006, 16:45:45 »
Jeśli chodzi o japońskie łączniki , to właściwie nie ma sensu wywalać pieniędzy , bo bez względu jakiej są produkcji to i tak każde się rozwalą na naszych wspaniałych drogach . W przypadku polskich ramechów przynajmniej zaoszczędzić można pieniądze bo faktycznie komplet czterech z wysyłką za 120 pln , a wielu mechaników stawia je ponad japończykami . Nie wiem co sprzedają w intercarsie bo tam znalazłem jakieś po 140 pln za sztukę (może ze złota ???)
pozdrawiam .

piozma

  • Gość
Odp: łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #10 dnia: 26 Kwietnia 2006, 09:26:13 »
Witam !!
Właśnie po kilkugodzinnej walce wymieniłem wszystkie łączniki . Tył poszedł tak łatwo , że aż się zdziwiłem
niestety z przodu musiałem wycinać dolne śruby za pomocą dremela (nacinanie , przecinak , młotek full wypas)
do tego trzeba cholernie uważać na mażety przegubów żeby gumy nie pokaleczyć .
Teraz autko hula po dziurach i krzywiznach naszych wspaniałych jezdni jak nówka z salonu bez najmniejszego stunkięcia . Zobaczymy jak długo potrwa ta radość , poinformuję na forum na ile starczają te ramechy .

Pozdrawiam  ;D

kluzik

  • Gość
Odp: łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #11 dnia: 29 Kwietnia 2006, 16:47:59 »
Witam. Szykuję się do wymiany tych łączników i gumek z tyłu. Jednakże chciałem się dowiedzieć jakiej firmy produkty moglibyście polecić? Czy rzeczywiscie te polskie są wystarczające, tzn. starczają na mniej więcej tyle samo co japońskie?? Gdzie ich szukać?
Z góry dziękuję za informację.
Pozdrawiam.

Offline McGiwer

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 118
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: łączniki stabilizatorów
« Odpowiedź #12 dnia: 29 Kwietnia 2006, 17:35:54 »
Wedlug mnie to i te polskie i japońskie to jedno i to samo badziewie bo i te i te to podróby no ale są dużo tańsze niż te w ASO. Ja kupuje te japońskie po 55 zeta ale tylko dla tego że sklep w którym je kupuje takie posiada, wystarczaja na rok (chyba że jeździsz po samych autostradach) prawdopodobnie te polskie również tyle wytrzymają. Więc jeśli nie ma różnicy to po co przepłacać?  :D ;D  Pozdrawiam
Uważaj po czyich palcach deptasz, bo może się okazać że należą do tyłka który niedługo będziesz musiał całować.

Offline sachar

  • Toyot Pełzający
  • **
  • Wiadomości: 122
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: łączniki stabilizatorów (F)
« Odpowiedź #13 dnia: 03 Lutego 2010, 08:50:10 »
Witam czeka mnie właśnie wymiana łaczników z tyłu i mam pytanie czy jest to bardzo skomplikowane, na co uwarzać jak najlepiej się do tego zabrać. Pozdrawiam.

Offline adpre

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 918
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: łączniki stabilizatorów (F)
« Odpowiedź #14 dnia: 03 Lutego 2010, 08:56:44 »
po nakretce z obu stron lacznika
najprawdopobniej najlepiej sprawdzi sie klucz uniwersalny czyt. flex <diabel>
tyle ode mnie;p
Zauważyliście, że każdy jadący wolniej od nas to palant, a szybciej – szaleniec.
(George Carlin)



Piłeś -  nie jedź!
Nie jedziesz - wypij.


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl