Dzisiaj zainspirowany PW od klubowego kolegi zacząłem sięzastanawiać nad sensem instalcji LPG w aucie.
Moja carina 1,6 pali około 12 litrów LPG w mieście no mniej nie chce czyba że kosztem wypalenia zaworów i głowicy ale co to to rarczej nie wchodzi w rachubę. Już przeregulowałem ją na wszelakie sposoby i 11,5 to minimum w mieście.
Przy cenie LPG na poziomie 2,29 (są droższe stacje w Płocku) daje koszt 27,50 pln na 100 km.
Przy spalaniu benzyny na poziomie 8,5 litra (dane od użytkowników carin) wychodzi kwota 34,85 pln za 100 km. przy cenie 4,10pln/litr
W ostateczności daje to różnicę7,35 na 100 km. Przy przejechanych 2 tys miesięcznie to daje oszczędność rzędu 147 PLN gdzie jeszcze miesięcznie za 50 PLN trzeba zalać Pb "na rozruch".
Zostaje powiedzmy 100 PLN :cwhat nie licząc drożeszego badania technicznego, częstszej wymiany świec, filterka gazu i przeglądów gazu.
Czy to jeszcze ma sens :? chyba na diesla nadszedł czas :chmmm