no i się stało kupiłem szajs chiński, wymieniłem, przejechałem może tysiąc może dwa i znowu zaczęły się kangurki przy hamowaniu przeprosiłem swoje stare, przetoczyłem założyłem i jeżdżę a chiński szajs muszę zareklamować, wnioski, g.....o kupiłem g....o mam. lepiej uciułać trochę więcej pieniędzy i kupić coś dobrego niż pchać się taniochę.