To i ja dorzucę swoje trzy grosze do tej rozmowy jako były pracownik ASO ;D
Skoro klocki w corolli E12 starczają na 45 tys km to dla przeciętnego użytkownika + starczą na około minimum rok. Więc raptem przez czas gwarancji wymieniasz klocki 2 razy. Oszczędności poczynione na zakupie klocków jakieś będą to fakt ale mogą szybko stać się przyczyną problemów.
Owszem jest taka możliwość żeby dostarczyć swoje klocki tak jak napisał
żółwik pod warunkiem:
mozesz korzystac z czesci zamiennnym o porownywalnych parametrach, cyt. "części zamienne o porównywalnej jakości” – części zamienne, których producent zaświadczy, że są one tej samej jakości co komponenty, które są lub były stosowane do montażu danych pojazdów samochodowych" , takie czesci mozesz wykorzystywac do eksploatacji swojego samochodu i nie stracisz gwarancji!!!
lecz życzę powodzenia w uzyskaniu stosownego i wiarygodnego pisma od producenta klocków, który współpracuje z producentem pojazdów danej marki i dostarcza części na pierwszy montaż.
Ale kontynuując gdy dostarczysz swoje klocki na servis, wszystko skrupulatnie odnotouje w zleceniu pracownik servisu i wtedy jeśli pojawią się problemy z tarczami, zaciskami itp robi się lipa, pierwsze co wyciągnie TMP to twoje dostarczone części i wiarygodne zaświadczenia o ich jakości których niestety uzyskasz.
Co do reklamacji na tarcze i klocki - to owszem jest różnych przypadkach. I tu kolega
żółwik się myli twierdząc:
gwarancje tarcz uznaja tylko przy biciu( a bicie musi byc dosyc mocno odczuwalne,sa pewne granice bicia od-do), zuzycie tarcz podczas gwarancji nie wchodzi wgre.
gwarancje są uznawalne również wtedy gdy:
- powierzchnia tarczy ma wyraźne spękania
- zmiany koloru/ przegrzana tarcza
- żużycie tarczy także może być uwzględnione na gwarancji, gdy są wyrażne odchyłki zużycia między lewą a prawą tarczą
(i w tych punktach życzę szczególnie powodzenia gdy przyweziesz swoje klocki, zresztą przy biciu też)
Podsumowując!Decydując się na wyłożenie okrągłej sumki na zakup nowego auta - między innymi po to żeby nie mieć problemów z autem dziwię się osobom, które szukając oszczędności przy servisowaniu auta same proszą się o problemy. Przecież sam servis gwarancyjny auta powinien być tak samo skalkulowany jak ubezpieczenia, koszty eksploatacji - paliwo itp. bo decydując się na nowe auto decydujesz się na to wszystko.
YogiBabo polecę ci zakup klocków w ASO, będziesz hamował i spał spokojnie, a w razie problemów "płacisz i żądasz". Czasami warto dla tych zaoszczędzonych paru groszy. A po to przecież wybrałeś toyotę żeby - nie mieć problemów ;D
PS. Jakby ktoś chciał przykładu to mogę przytoczyć przykład klienta, który przywiózł swój olej i pech chciał że auto straciło kompreję na jednym cylindrze. Niestety sprawa trafiła do sądu. Klient przegrał.