Witam
bosaq:
Ja ma carinę E 1.6 LB '95 (i 107 KM trzyma nie wiedzieć czemu - przegląd w ASO) i ostatnio miałem 11.3 l. Według mądrej książki w/g UE silnik 1.6 (nie wiem niestety, która wersja) podaje spalanie: miasto - 10.7, trasa - 6.3, średnio 7.9 . Poza 20 kilometrowym wypadem jeździłem tylko miasto. Dodatkowo auto ma 11 lat, a podane spalania to też pewnie trochę "podpicowane". A już zupełnie ekstra - w moim mieście wpadli na pomysł remontowania wszystkich dróg z wyjątkiem jednej z dużej dzielnicy tzw. sypialni. Na ok. 10.5 km jakie robię codziennie z i do roboty, 6 km. to jazda typu jedynka-dwójka-10m-stop i tak 45 minut prawie >:(
A ekonomizer to głównie przy zdrowym depnięciu na pomarańczowo świeci. Gdzieś już o tym pisał bodajże kol. Perzan, że to bardziej "psychologia" niż konkretny wskaźnik.
Samochód mam ponad rok, jak mam nawet drobną usterkę, to nie pożyję (nie ma, że się nie opłaca) - naprawiam, w/g książki powymieniałem paski, przewody W/N, swiece (u mnie niestety platynówki DENSO) i nie dlatego, że coś nie halo, ale ksiązka każe po przebiegu ... i już. Że nie wspomnę o płynach, czy oleju. Wśród znajomych i rodziny uchodzę za maniaka, he, he.
Poprzednio (przed remontami dróg

) i latem (w trasie więcej) nie dobiłem do 8 litrów ze spalaniem, a wyjazd na wakacje to 550 km. na ok. 35 litrach (w obie stony) czyli ok. 6.36 l na 100 (trasa). A trójmiejską obwodnicą to turlałem się tak 140 -150, więc niekoniecznie ekonomicznie. I paliwo to samo (od marca mniej więcej), nawet z jednej i tej samej stacji - V-Power Racing.
Podsumowując, ja bym na Twoim miejscu się nie martwił stanem silnika, chociaż, jak słusznie pisze Carinus, wpływ na spalanie mają różne czynniki. Dlatego też się tak rozpisałem, żebyś mógł w miarę ocenić, czy w Twoim wypadku te 10 -12 l. to za dużo, czy norma. Bo według mnie
No i jeszcze jedno, dość istotne - auto nigdy nie widziało gazu.
Pozdrawiam