Wiem, że temat oleju był wałkowany już wiele razy, ale przejrzałem archiwum i nic sensownego nie przejrzałem.
Mam Corollkę 4EFE (japończyk), z rzeczywistym b. małym przebiegiem, tj. 64000 km (kupiłem ją od znajomego z licznikiem 24000 i wiekiem 7 lat

i staram się teraz nadrabiać braki).
Od momentu zakupu Corolka jeździła na Castrol SLX 0W40, a teraz od 3-ech zmian Castrol TXT 5W30. Zachowuje się bardzo ładnie, praktycznie nie bierze oleju, ale cena Castrola mnie zżera.
Facet w hurtowni olejów polecił mi Texaco (podobno bardzo dobry) o takich samych parametrach jak Castrol TXT, lub jeśli chcę to Mobil 1.
Co Wy myślicie, czy jeszcze ktoś jeździ na Castrolu, czy już wszyscy użytkownicy odeszli od tej marki ?
Czytałem sporo o wpadkach z Castrolem (łącznie z docelowym efektem polegającym na remoncie silnika), ale chyba Castrol już się z tym uporał, a u mnie nie ma żadnych złych objawów ;D.
Czekam na wszystkie uwagi i porady
