BTW Krisso - nie ma co uogólniać
Oczywiście, dlatego o tym napisałem. Jest tak wiele zmiennych, które warunkują spalanie, że głowa boli. Dlatego ja nigdy nie staram się porównywać mojego zużycia paliwa z innymi. Bo wychodzą różne bzdury. Natomiast można porównywać zużycie własne z ...... no właśnie z.... własnym. Jeżdżę w taki sposób - pali xxx, jeżdżę w inny sposób pali xxxx. Sęk teraz w tym, by taki sobie system jazdy wypracować, by uzyskiwać możliwie najniższe spalanie w ramach lokalnych warunków i własnych możliwości. I nie podniecać się, że Heniu z Krakowa, to ma 4,8 a ja w Szczecinie nie mogę zejść z 6,5.
I nie stwierdzam, że diesel pali tyle samo lub więcej niż benzyna. Dałem do zrozumienia co innego - skoro diesel mi pali 5,6 w mieście, to znaczy, że benzyną w tych samych okolicznościach miałbym 7,6, a nie tyle samo co dieslem !!. A 4.8 w benzynie ? w mieście ? czysta abstrakcja dla mnie osobiście. Bo nawet jeśli to faktycznie prawda, to ja bym takiego zużycia po prostu nie osiągnął. Dlatego ... nie patrzmy na cudze spalanie, bo to dwa różne światy. To tyle.