Zawsze jak czytam posty z Waszymi spalaniami to nie wierze, że Yarek może tak mało palić.
Ale w końcu mam wynik, którym mogę się pochwalić

Kraków- okolice Nowego Targu- Kraków, prawie 300km- 6,1l.
Teraz bez żadnych wypadów w trasę, więc pewnie znów wrócę do okolic 7,2- 7,5l.