Częsci samochodowe w iParts.pl

Autor Wątek: Wskaznik poziomu paliwa zle pokazuje  (Przeczytany 2985 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Funkofil

  • Toyot Leżący
  • *
  • Wiadomości: 5
  • Samochód: Previa 2,0 diesel
  • Skąd: Zielona Góra
Wskaznik poziomu paliwa zle pokazuje
« dnia: 18-02-2018, 07:52:37 »
od jakiegos czasu w moim Previa 2 , po zalaniu do pełna wskazówka pokazuje że brakuje jeszcze ok. 15 l. Czy ktos coś wie w tym temacie?

Offline rez.edy

  • Początkujący
  • Wiadomości: 1
  • Samochód: Toyota Previa
  • Skąd: BB
Odp: Wskaznik poziomu paliwa zle pokazuje
« Odpowiedź #1 dnia: 30-01-2021, 22:31:30 »
Dziś naprawiłem to samo u siebie.
Po zatankowaniu nawet pod sam korek wskaźnik dźwigał się powoli, i wskazywał max 80% i już po około 400 km zapalała się rezerwa, choć spokojnie przejeżdżałem jeszcze kolejne 400 km.

Trzeba wymontować drugi rząd siedzeń, zdemontować progi bocznych drzwi przesuwnych, podnieść wykładzinę i filc. Pod środkowym siedzeniem jest klapka przykręcona 4 wkrętami. Pod spodem jest smok paliwa i pływak.
Poodkurzać dokładnie (żeby po otwarciu baku nie naleciało syfu do środka), wypiąć złączkę i wyjąć 2 żółte spinki mocujące rurki paliwowe. Przy wyjmowaniu rurek uwaga na ropę która może się wylać z rurek.  Potem odkręcić śruby dookoła i wyjąć powoli cały smok. Dać go na jakąś tacę bo będzie jeszcze chwilę kapał ropą i ogólnie warto mieć pod ręką coś do wycierania paliwa.

Następnie ostrożnie rozpiąć z uchwytu i wyjąć pływak. Potem wypiąć uchwyt pływaka przekręcając go max w górę i ostrożnie też zdjąć z osi ale nie wyciągać całkowicie bo jest zespolony z ważną sprężyną. Tylko odchylić na tyle by udało się zrobić kolejny krok
Pod spodem jest płytka rezystancyjna po której ślizga się styk przekazujący położenie pływaka. Można ją wyjąć podważając łapkę na dole.
U mnie wystarczyło wyczyszczenie wszystkiego i ponowne złożenie.

Wskaźnik ożył, pokazuje prawidłowo i szybko reaguje po przekręceniu zapłonu.

Ważne żeby to robić na pełnym baku  - no takim powiedzmy do pierwszego odbicia - dzięki temu łatwiej można ocenić czy naprawa odniosła skutek.
Wszystko zajęło mi 2,5 godziny bo sobie poodkurzałem porządnie zakamarki jakie się odsłoniły przy okazji.
Powodzenia