Bardzo dziękuję za odpowiedź.
Przeczytałem sporo wątków dotyczących tego silnika (i powiązanych) w yarisie i aurisie na tym forum, a także jakieś artykuły w Internecie, jednak nigdzie nie znalazłem jasnej informacji czy te silniki rzeczywiście miały wady fabryczne - co najwyżej można wyczytać ogólne stwierdzenia, że pierwsze partie były wadliwe (lub tezę, że były to wady fabryczne, ale Toyota się do tego nie przyznała) - ale czy dotyczyło to wszystkich silników czy po prostu zdarzały się jakieś wadliwe modele? Trudno stwierdzić. Druga sprawa - czy i kiedy ewentualnie zostało to naprawione...
Wyczytałem, że jak były kiedyś jakieś wady fabryczne w silnikach diesla przy aurisie to była wtedy ogólna akcja serwisowa Toyoty, w tym wypadku na coś takiego się nie natknąłem. Zastanawiam się czy Toyota to po prostu chciała zamieść pod dywan, czy nie przybrało to aż takiej skali?
Wyczytałem także informacje, że bardzo ważny w tym silniku jest stosowany olej - powinien być 0W20, a nie stosowany przez ASO i tylko dopuszczony alternatywnie przez instrukcję obsługi 5W30.
Kolejną rzeczą, na którą niektórzy zwracali uwagę to jazda na większych obrotach silnika.
Nie miałbym problemów, żeby zastosować się do tych zaleceń, natomiast zastanawiam się czy jest jakiś sposób, żeby kontrolować czy na elementach silnika zbiera się ten nagar (który jak rozumiem jest objawem i zarazem przyczyną tego, że z silnikiem dzieje się źle) - tak jak piszę jestem laikiem, więc może naiwne pytanie.
Gdyby była dobra okazja, żeby kupić 1.6 to pewnie bym brał, ale akurat trafia się 1.33, z pewnej ręki, garażowany na ten moment niespełna 30 tysięcy przejechane, więc poczytuję to jako okazję.
Alternatywnie rozważam nowego Tipo, ale jakoś bardziej podoba mi się ta Corolla i jedynie ten silnik nie daje mi do końca spokoju