Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: s2385 w 08 Maja 2006, 21:51:07
-
Witam wszystkich.
Od tygodnia stałem sie szczesliwym posiadaczem Toyoty Rav4 1,8 z 2001 roku.
Zastanawiam się jednak nad zagazowaniem autka, poniewaz przy obecnie rosnących cenach benzyny LPG wydaje sie dobra alternatywa, przynajmniej dla kogos kto duzo jezdzi.
Mialbym w zwiazku z tym ogromna prosbe do Was o porady, jakiej firmy instalacje zalozyc. Wiem ze ma to byc sekwencja (zbytnio nie znam sie w temacie instalacji gazowych).
Jezeli ktos juz gazowal taki silniczek to prosilbym o jakas opinie na temat pracy silnika na LPG.
I ostatnia prosba dotyczy wskazania warsztatu w Warszawie w ktorym moglbym zagazowac swoje autko.
Serdeczne dzięki za info
-
Cześć,
Mam ravkę 1,8 z 2003 r i mam gaz sekwencyjny (stela+reduktor vega-i+wtryski iplus+lubryfikacja) marki elpigaz. Jestem bardzo zadowolony. Działa stabilnie, pali 10 l/100 km. Polecam.
-
Na pewno nie polecam zakładu który instaluje LPG mniej jak 10 lat !!!
podstawa to firma która zakłada ponad 10 lat.
P.S.
Uwaga na partaczy którzy biorą forsę a potem maja gdzieś nasze problemy z LPG
-
Na pewno nie polecam zakładu który instaluje LPG mniej jak 10 lat !!!
podstawa to firma która zakłada ponad 10 lat.
P.S.
Uwaga na partaczy którzy biorą forsę a potem maja gdzieś nasze problemy z LPG
Czy aby na pewno masz rację?
Ja montowałem w zakładzie który powstał jakieś 5 lat temu i jak na razie jestem zadowolony.
Pamiętaj, że winni są pracodawcy, którzy nie szkolą pracowników ( u mnie mają licencję Landi Renzo) i potem młodzież uczy się na żywym organizmie...
-
Na pewno nie polecam zakładu który instaluje LPG mniej jak 10 lat !!!
podstawa to firma która zakłada ponad 10 lat.
P.S.
Uwaga na partaczy którzy biorą forsę a potem maja gdzieś nasze problemy z LPG
Czy aby na pewno masz rację?
Ja montowałem w zakładzie który powstał jakieś 5 lat temu i jak na razie jestem zadowolony.
Pamiętaj, że winni są pracodawcy, którzy nie szkolą pracowników ( u mnie mają licencję Landi Renzo) i potem młodzież uczy się na żywym organizmie...
Jeden na kilku ma założoną dobrze, reszta ma problemy prędzej czy później, życzę tobie obyś jeździł ile się da bez awarii
-
Drogi kolego Gladiator.
Instalacja gazowa to moim zdaniem organizm obcy w samochodzie, i jeżeli z przyczyn ekonomicznych zakładamy go to niestety musimy ponieść tego konsekwencje.
U mnie montaż był można powiedzieć dobry, co nie ustrzegło mnie przed jeżdżeniem przez około pół roku na dostrajanie instalki. Niestety coś za coś. A z tym 10 letnim stażem moim zdaniem przesadzasz....
Pozdrawiam
-
Przykro mi to stwierdzić, ale nie coś za coś gdyż instalacja LPG troszkę pieniążków kosztuje i np: mojej pracy.
Lecz może masz pieniędzy jak lodu to dla Ciebie żaden problem wywalić ot tak ponad 2 tysiące zloty.
Moze przesadzam lecz taki zakład z większym stażem po prostu jest bardziej pewny niż amator który pojechał na kurs 3 dniowy i wie jak podłączyć przewody. oraz laptopa do centralki, również mogę podłączyć laptop i pokazać na wykresie ze OK. Też potrafię wszystko zganiać na cały pojazd a nie na prace jaka wykonałem czyli że LPG jest OK. ( Słowa instalatora )
większość posiadaczy ma problemy z LPG wystarczy wpisać w Google, problemy LPG i wyświetli się książka telefoniczna.
Ty miałeś farta jesteś jednym z szczęściarzy któremu udało się dobrze zestrojone LPG. powodzenia.
P.S.
Drogi kolego zanim założyłem LPG zapytałem w/w Pana czy założy w mojej rolce LPG ? Stwierdził że tak, pobrał kasę i co ma gdzieś klienta ?
Nie możne sobie poradzić z tym co założył, po prostu nie ma doświadczenia.
Na regulacje przez pierwszy 1500 km tez jeździłem, auto gasło mi na światłach ! Samo założenie trwało dłużej niż przewiduje NORMA ! Miał problemy.
A teraz umawiam się na 9:00 żeby zrobił wpisuje w zeszyt i co ? zaczyna o 15:00 ! dalej NIE wie co jest ! Zostawiam mnie na 2 tygodnie bez LPG i pieniążków bo musi zasięgnąć rady od Ojca Dyrektora ! zapłaciłem ? Więc żądam porządnej usługi.
Jak pisałem już wymieniłem 4 filtry, plus mało nie zagotowałem silnika bo źle na odwal się poskręcał przewody od boryga !
Pozdrawiam
-
Moja instalka to IV gen (sekwencja) i innej nie myślałbym montować.
Z Twojej wypowiedzi mogę jedynie wywnioskować, że nie byłeś u kilku usługodawców oraz nie pytałeś się klientów, którzy tam montowali instalację o opinię. Zepsuć samochód jest b. prosto o wiele trudniej go naprawić.
Zanim ja wybrałem zakład pytałem się wśród znajomych gdzie zakładali instalki oraz czy polecają "tam" montaż.
I własnie w taki sposób wybrałem zakład.
Pozdrawiam
P.S.
Znam kilka zakładów które mają dłuższy staż montażu instalacji ale nigdy bym się nie podjął tam montażu (tylko po opiniach kolegów - ciągłe narzekania majstrów cyt. Ten typ tak ma, sonda lambda do wymiany, padł kat itp. te teksty zawsze można olać, gdyż większość gazowników własnie ich używa na swoje usprawiedliwienie.)
-
mam avensis z podobnym silnikiem i niedawno założyłem gaz (BRC SQ24). po wielu rozmowach z "gaziarzami" + wertowanie forum + google dałem się namówić na dołożenie lubryfikacji. niby wybrałem firmę z doświadczeniem (Energy Gas Polska, Wawa, Ostrobramska) i nawet znalazłem kilku zadowolonych klientów tej firmy, ale widać, że ja do ich grona się nie zaliczę. dlaczego ? to na innym wątku bo tutaj moje żale byłyby OT.
apropo doświadczonych firm montażowych: na innym forum spotkałem kolesia, który również montował gaz w EGP i jest zadowolony. tylko, że przez 2 lata serwisowania u nich auta zauważył, że ekipa montażystów wymieniła się w 100%. no i co z tego, że firma ma tradycję, jak nie potrafi utrzymać fachowców ?
jedynym ASO, które znam, które montuje gaz to toyota w izabelinie. montują BRC lub prins za dużo większe pieniądze niż firmy "na mieście", ale dokładają do tego ubezpieczenie w PZU na wypadek uszkodzeń związanych z gazem. montując drugi raz gaz raczej montowałbym u nich. wprawdze zamiast 3100 zapłaciłbym 4500, ale mam nadzieję, że nie jeździłbym do nich 2-3 razy w tygodniu na poprawki. przynajmniej znaliby się na toyocie.
dlaczego założyłem gaz ? przyczyna ekonomiczna przede wszystkim - oszczędzam ok 3000PLN rocznie przy obecnych cenach. druga sprawa to nerw, że płacę więcej niż muszę aby jeździć autem.