Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Yaris => Wątek zaczęty przez: ravka w 23 Czerwca 2006, 13:07:57
-
Co prawda temat o spalaniu paliwa jest poruszany kilkakrotnie, ale chciałem skoncentrować się na maksymalnej ilości kilometrów przejechanych na jednym baku.
Moja ostatnia wyprawa nad morze. Auto zatankowane full tj. do pierwszego odbicia plus dwa litry na powolnym wlewaniu aż mi wybiło na buty ;) Wymyśliłem sobie, że przejadę trasę z Wawy do Krynicy Morskiej (ok. 350 km) i z powrotem bez tankowania.
W aucie 3 osoby plus bagaż. W stronę nad morze prędkości 130 - 170 km/h - bez oszczędzania, według kompa średnie spalanie 7 litrów, znika prawie połowa baku (trzy kreski). Podczas pobytu nad morzem zrobiłem ok. 70 km trasa Krynica - Sztutowo i z powrotem oraz Krynica - Piaski (do końca drogi asfaltowej w stronę granicy z Rosją) i z powrotem; w efekcie znika czwarta kreska - zostaje 1/2 paliwa.
Wracamy, według kompa benzyny zabraknie na 100 km przed Warszawą. Jadę wolniej 100 - 130 km/h, dość płynnie, bo na trasie jest mały ruch. Srednie spalanie spada do 5.6 według kompa. Około 50 km przed Warszawą zaczyna wesoło mrugać lampka rezerwy. Dotarłem :D
Reasumując: na jednym baku przejechałem 770 km, po tankowaniu, do pierwszego odbicia weszło 41,5 litra co daje spalanie ok. 5,4L na 100 km, jednak należy dodać te dwa litry, które wlewałem "pod korek" wtedy weszłoby 43,5 litra co po przeliczeniu daje średnie spalanie 5,6L - dokładnie tyle ile wskazał komputer!
Przy naprawdę lightowym traktowaniu gazu, podróżując 90 - 100 km/h można zrobić niezły dystans, ciekawe czy ktoś z Was zrobił 1000 km ?
Proszę o wpisywanie pojemności silnika (u mnie 1.3), osób na pokładzie, i średnich prędkości.
-
Po tankowaniu do pelna na maksa czyli pare razy mi odbijal ale lalem dalej perzejechalem w miescie okolo 600 i jeszce pare litrow zostalo... silnik 1.0 trasa tylko miasto.
mysle ze nei ma szans przejechac 1000 km chyba ze dielsem ::)
-
Mój max to 1160km i były jeszcze 2 kreski. Wlałem ok. 36-38L na stacji - dokładnie nie pamiętam. Generalnie jazda na trasie, średnio ok. 80km/h, d4d. Sądzę, że realnie można byłoby wyciągnąć z baku jakieś 1400km, ale nie ma sensu zastanawiać się czy dojedziemy, tym bardziej, że zapowietrzenie d4d fajne nie jest, nie mówiąc o możliwości zatarcia np. pompy paliwowej. Zwykle staram się tankować w okolicach 1000km.
-
zbieram kase na yarka w dislu ;D
-
narazie mam 720 km od zataknowania.... rezerwa sie pali juz od 120 km, takze chyba zawiele juz nie dojezdze ;)
-
Kiedys w zimie yaris padl mi na trasie i musialem spacerowac ponad km w jedna strone na stacje;/ od tego czasu staram sie tankowac maks po 50 km na rezerwie.
Do tego po tej przygodzie zaczela mi sie palic lampka awarii zwalila sie sada albo katalizator :-[ wiec radze uwazac i nei przeginac ;D
-
Niestety dokładnie już nie pamiętam, bo było to rok temu ale udało mi się przejechać na jednym baku nieco ponad 800km (1.3). Była to trasa objazdowa z Warszawy po Warmii i Mazurach. Prędkość rzadko przekraczała 100, brak korków, pusto na trasach, 2 osoby plus mały bagaż. Trwało to 4 dni. Pamiętam tylko, że z Warszawy do Łomży średnie wg kompa wynosiło 4.4, a potem rosło, ale o ile dobrze pamiętam 5 litrów nie przekroczyło aż do powrotu. Dodam jeszcze że była to najtańsza benzyna 95 z Neste ;) pzdr
-
Ja ostatnio jeżdżąc po Oslo, miałem zużycie 6.8. Wyruszyłem w trasę, komputer pokazywał że moge przejechać 250km. Po 100km pokazywałem 260. Jeszcze trochę dalej pokazał 360 i dopiero zaczęło spadać. Zrobiłem wtedy zdaje się 880 km ( po Oslo i w trasie) i weszło mi do baku 41 litrów.
Silnik 1.0, trzy osoby + full bagaży, jazda do 120, ale większość po górach.
-
790km od pelnego baku do pierwszego mrugania rezerwy (czyli na samej rezerwie cos by sie tam jeszcze przejechalo). 2-3 osoby, d4d, ale yII wiec mniejszy bak. jazda mieszana z przewaga tras pozamiejskich. silnik swiezy wiec moze spalanie jeszcze spadnie w miare eksploatacji, ale na zasieg rzedu 1000km to bym nie liczyl.
-
ja mam 45L,ale podejrzewam, że pod korek lejąc to jeszcze ze 2-3L wejdą. Acha - jeździłem sam w większości, jednak nawet gdy dołożę jedną osobę to jakoś nie widzę znaczących zmian. Ostatnio pali mi tak 3,4L/100km z używaniem klimy, gdy uznam za stosowne, czyli bez oszczędzania specjalnego.
-
ja mam 45L,ale podejrzewam, że pod korek lejąc to jeszcze ze 2-3L wejdą. Acha - jeździłem sam w większości, jednak nawet gdy dołożę jedną osobę to jakoś nie widzę znaczących zmian. Ostatnio pali mi tak 3,4L/100km z używaniem klimy, gdy uznam za stosowne, czyli bez oszczędzania specjalnego.
u mnie 42l. raczej nie leje maksymalnie pod korek, po odbiciu dolewam do pelnego litra i tyle.
takiego spalania zazdroszcze. jak na razie udalo mi sie maksymalnie zejsc do 4,4l/100km. moze kiedys.
-
No moj 1.0 najmniej w trasie spalil 4,2 ale jazda do 90km/h.
Kiedys jadac w gory dystans 600km 5 osob!!! gdy wrocilem dopiero zaswiecila sie rezerwa wiec podejrzewam ze tak 5,6. W tym roku bylem na slowacji tez gory w 2 os i rezerwa zapalila sie po 700km niestety nie zatankowalem do pelna bo kasa sie rozpadla na wyjazd :(
Najwieksze spalanie odnotowalem jadac 200km i scigajac sie przez ten dystans z kolego escort 1.6 jazda byla naprawde szybko bo goscie golfami pod gorke przy 140 zjezdzali i puszczali spalanie 6,85 (pod korek) w 3 os
-
u mnie w 105KM D4D parokrotnie przekraczałem 950km, jednak nigdy nie jeżdże na rezerwie
-
Yarek D-4D, 3 osoby (dwie normalnej wagi + 100kg babci) + bagaże, trasa nad morze i z powrotem, średnia prędkość trudna do określenia (zakres prędkości od "miejskiej" do 160km/h), na 44 litrach Shella zrobione 1168 km.
-
Ja w tej chwili tankuje shella diesel Extra, jednak ostatnio skusił mnie znowu Ultimate BP. Jestem zszokowany, bo mam na blacie 1100km przeszło i jeszcze trzy kreski. Z tym, że to 100% trasy, na piątym biegu i prędkości przepisowe. Swego czasu wyczytałem, że d4d w teście na 555km spalił rekordowo mało - 2,77L/100. Staram się zejść do tego poziomu. Dokładie wyliczam jednak ostatnio 3,28L i ani mniej. Teraz coś niucham, że może mi się uda osiągnąc barierę 3L. Jutro tankuje i znów wypadzik 700km ;-)
-
Swego czasu wyczytałem, że d4d w teście na 555km spalił rekordowo mało - 2,77L/100.
Na pewno nie w Yarisie II. Bardzo duże są różnice między I i II w spalaniu.
-
To był YI 75 KM.
-
Moj rekord to 800km do momentu zezerwy ale nie w trasie tylko jazdy po miescie.
-
Miałem akurat aparat w aucie to co mi szkodzi cyknąć. <fotograf> Jak widać pobiłem moje wcześniejsze 800 kilometrów. Jazda mieszana (trasa ok 200 kilometrow) zrobiła swoje. Zaraz po tym udałem sie do stacji a pewnie mogłem +50 kilometrow dołożyć.
(http://img393.imageshack.us/img393/4063/p1010016yg6.th.jpg) (http://img393.imageshack.us/my.php?image=p1010016yg6.jpg)
-
Ja jerzdzac w wieksozosci po trasie( miasto moze w 10 % ) ze srednia predkoscia 120 km/h na baku zwykle przejerzdzam okolo 1100 km.
Moja auto to Yaris D4D 75 KM z 2004, przebieg 130 tys km. Z obliczen nie udalo mi sie zejsc ponizej 3,9 ale tez nigdy nie jezdzilem tylko po trasie.
-
ja mam yariska z 2004r d-4d i najdalej na baku to 780km jeżdzc troche po mieście (warszawskie godziny szczytu) a potem ok 550km w trasie (miedzy inymi autostrada od strykowa do nowego tomysla gdzie obroty przez całą drogę oscylowały w okolicach 4). Normalnie na baku robie ok 750km i to jest jakieś 38litrów bo staram sie nie jeździc dużo na rezerwie. W dodatku używam klimy, jeżdże na światłach z włączonym radiem i cały czas działającym CB które też troche prądu zjada:)
-
ja przejechałem 815 km, silnik 1,3 spalanie miałem 5,2l... niestety nigdy się mi juz nie udało tego powtórzyć… teraz robię średnio około 700 km ale na pewno Idzie za tym zmiana kół i opon na 195… teraz pali od 5,8 do 7 bez Klimy. Na mrugającej ostatniej kresce robie zawsze 80 km.. raz udało się mi przejechac na mrugającej 126km… :D no i kolega musiał dostarczyć mi paliwo hehe
przejechał ktoś więcej :> ?? na rezerwie ??
-
Moj rekord na rezerwie to 111 km.
-
111km :-) to Ciesz się ze nie chciałeś się szarpnąć tak jak ja... :D bo podejzewam ze skonczylo by Ci się za jakieś 10 15 km :)
-
mi najwięcej udało się jakieś 110km (wg nawigacji, bo aż sprawdziłem teraz na mapie)... pod koniec jechaliśmy juz jak na jajku :D
jeszcze wjechałem na A4 a żadnej stacji nie ma... w Kryspinowie trzeba było odbijać do centrum Kraka żeby znaleźć jakąkolwiek stację (okazało się, że Orlen na Księcia Józefa) :D
ciekaw jestem jak to będzie z Yarisem 1,3l :)
-
a rezerwa gdy zaczyna mrugać to potem jakoś zmienia kolor czy cały czas do końca sobie mruga? bo ja na mrugającej zrobiłem coś koło 100km i nie wiem czy mi wystarczy na odpalenie i dojechanie do stacji....
-
cały czas sobie miga... nie zauważyłem żadnych zmian.
-
aha czyli mogę nie dojechać bo spalanie wyszło mi 6,1 a na rezerwie już sporo zrobiłem...
-
a rezerwa gdy zaczyna mrugać to potem jakoś zmienia kolor czy cały czas do końca sobie mruga? ......
Wg instrukcji powinna migac coraz szybciej, wraz z ubytkiem paliwa.
Sam tego nie zauwazylem, bo przewaznie tankowalem zaraz po zaswieceniu.
-
U mnie właśnie chyba śmiga co raz szybciej
-
To chyba w YII bo u mnie do konca miga tak samo
-
tak do samego końca miga tak samo.... Teraz już wiem kiedy jechać na stacje żeby dojechać. Na rezerwie 105km, a na baku 720km
-
A czy w momencie "krytycznego" braku paliwa nie powinna zaświecić sie kontrolka awarii silnika?
Aha Panowie tu mamy odpowiedni wątek http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=3098.0 ;)
-
u mnie to nie zwróciłem uwagi po prostu wyjechałem z garażu i poszedłem zamknąć bramę a silnik zgasł
-
Niewątpliwie tego rodzaju jazda "do końca" jest szkodliwa dla pompy paliwa.
-
ale chodził na niskich obrotach więc raczej nic mu nie jest bo już w nagrodę wlałem mu 30 litrów
-
Pompa moze sie zatrzeć
-
790km od pelnego baku do pierwszego mrugania rezerwy (czyli na samej rezerwie cos by sie tam jeszcze przejechalo). 2-3 osoby, d4d, ale yII wiec mniejszy bak. jazda mieszana z przewaga tras pozamiejskich. silnik swiezy wiec moze spalanie jeszcze spadnie w miare eksploatacji, ale na zasieg rzedu 1000km to bym nie liczyl.
i spada. Przy przebiegu ponad 32kkm przejechałem w dwie osoby tylko trasa znacznie więcej niż 1kkm na baku-42l oczywiście nie szarżując.
Przy 1020 km zaczęła mrugać kontrolka a przy 1065 km częstotliwość kontrolki wzrosła. Komputer pokazywał 19km przewidywalnego przebiegu. Zatankowałem pod korek. Myślę, że w YII D4D na rezerwie nie przejedzie się więcej niż 70-80km co miało miejsce w Yarisie pierwszej generacji.
-
i spada. Przy przebiegu ponad 32kkm przejechałem w dwie osoby tylko trasa znacznie więcej niż 1kkm na baku-42l oczywiście nie szarżując.
Przy 1020 km zaczęła mrugać kontrolka a przy 1065 km częstotliwość kontrolki wzrosła. Komputer pokazywał 19km przewidywalnego przebiegu. Zatankowałem pod korek. Myślę, że w YII D4D na rezerwie nie przejedzie się więcej niż 70-80km co miało miejsce w Yarisie pierwszej generacji.
wow to swietny wynik, masz yII czy yI? jakie wowczas zanotowales spalanie na 100km?
moj najwiekszy przebieg na jednym baku to 879km, zanotowalem wowczas spalanie 4,29l/100km (najnizsze w mojej karierze).
a najwiecej na rezerwie przejechalem 51km i to juz z dusza na ramieniu, bo przy dieslu zapowietrzenie ukladu paliwowego to gwarantowana wizyta w serwisie. mysle jednak ze daloby sie przejechac troche wiecej, bo na nastepnym tankowaniu wlalem 37 litrow wiec jezeli bak miesci 42 to jakies 5l powinno byc jeszcze w baku.
-
i spada. Przy przebiegu ponad 32kkm przejechałem w dwie osoby tylko trasa znacznie więcej niż 1kkm na baku-42l oczywiście nie szarżując.
Przy 1020 km zaczęła mrugać kontrolka a przy 1065 km częstotliwość kontrolki wzrosła. Komputer pokazywał 19km przewidywalnego przebiegu. Zatankowałem pod korek. Myślę, że w YII D4D na rezerwie nie przejedzie się więcej niż 70-80km co miało miejsce w Yarisie pierwszej generacji.
wow to swietny wynik, masz yII czy yI? jakie wowczas zanotowales spalanie na 100km?
moj najwiekszy przebieg na jednym baku to 879km, zanotowalem wowczas spalanie 4,29l/100km (najnizsze w mojej karierze).
a najwiecej na rezerwie przejechalem 51km i to juz z dusza na ramieniu, bo przy dieslu zapowietrzenie ukladu paliwowego to gwarantowana wizyta w serwisie. mysle jednak ze daloby sie przejechac troche wiecej, bo na nastepnym tankowaniu wlalem 37 litrow wiec jezeli bak miesci 42 to jakies 5l powinno byc jeszcze w baku.
jeżdżę YII D4D lecz wówczas dokładnie nie mierzyłem spalania
najlepszy wynik osiągnąłem na trasie Warszawa-Zakopane-Warszawa 3,46l/100 ale to była bardzo spokojna jazda praktycznie bez korków bo w nocy