Autor Wątek: Na jednym baku  (Przeczytany 15817 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline ravka

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 965
  • Płeć: Mężczyzna
Na jednym baku
« dnia: 23 Czerwca 2006, 13:07:57 »
Co prawda temat o spalaniu paliwa jest poruszany kilkakrotnie, ale chciałem skoncentrować się na maksymalnej ilości kilometrów przejechanych na jednym baku.
Moja ostatnia wyprawa nad morze. Auto zatankowane full tj. do pierwszego odbicia plus dwa litry na powolnym wlewaniu aż mi wybiło na buty  ;) Wymyśliłem sobie, że przejadę trasę z Wawy do Krynicy Morskiej (ok. 350 km) i z powrotem bez tankowania.
W aucie 3 osoby plus bagaż. W stronę nad morze prędkości 130 - 170 km/h - bez oszczędzania, według kompa średnie spalanie 7 litrów, znika prawie połowa baku (trzy kreski). Podczas pobytu nad morzem zrobiłem ok. 70 km trasa Krynica - Sztutowo i z powrotem oraz Krynica - Piaski (do końca drogi asfaltowej w stronę granicy z Rosją) i z powrotem; w efekcie znika czwarta kreska - zostaje 1/2 paliwa.
Wracamy, według kompa benzyny zabraknie na 100 km przed Warszawą. Jadę wolniej 100 - 130 km/h, dość płynnie, bo na trasie jest mały ruch. Srednie spalanie spada do 5.6 według kompa. Około 50 km przed Warszawą zaczyna wesoło mrugać lampka rezerwy. Dotarłem  :D
Reasumując: na jednym baku przejechałem 770 km, po tankowaniu, do pierwszego odbicia weszło 41,5 litra co daje spalanie ok. 5,4L na 100 km, jednak należy dodać te dwa litry, które wlewałem "pod korek" wtedy weszłoby 43,5 litra co po przeliczeniu daje średnie spalanie 5,6L - dokładnie tyle ile wskazał komputer!
Przy naprawdę lightowym traktowaniu gazu, podróżując 90 - 100 km/h można zrobić niezły dystans, ciekawe czy ktoś z Was zrobił 1000 km ?
Proszę o wpisywanie pojemności silnika (u mnie 1.3), osób na pokładzie, i średnich prędkości.
1. GT 86 Biała Perła
2. Żonowóz - Ave III 1.8

adi

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #1 dnia: 23 Czerwca 2006, 13:58:21 »
Po tankowaniu do pelna na maksa czyli pare razy mi odbijal ale lalem dalej perzejechalem w miescie okolo 600 i jeszce pare litrow zostalo... silnik 1.0 trasa tylko miasto.

mysle ze nei ma szans przejechac 1000 km chyba ze dielsem ::)

wiad

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #2 dnia: 23 Czerwca 2006, 14:11:39 »
Mój max to 1160km i były jeszcze 2 kreski. Wlałem ok. 36-38L na stacji - dokładnie nie pamiętam. Generalnie jazda na trasie, średnio ok. 80km/h, d4d. Sądzę, że realnie można byłoby wyciągnąć z baku jakieś 1400km, ale nie ma sensu zastanawiać się czy dojedziemy, tym bardziej, że zapowietrzenie d4d fajne nie jest, nie mówiąc o możliwości zatarcia np. pompy paliwowej. Zwykle staram się tankować w okolicach 1000km.

adi

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #3 dnia: 23 Czerwca 2006, 14:51:47 »
zbieram kase na yarka w dislu ;D

mugger

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #4 dnia: 23 Czerwca 2006, 15:27:11 »
narazie mam 720 km od zataknowania.... rezerwa sie pali juz od 120 km, takze chyba zawiele juz nie dojezdze  ;)

adi

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #5 dnia: 23 Czerwca 2006, 15:32:04 »
Kiedys w zimie yaris padl mi na trasie i musialem spacerowac ponad km w jedna strone na stacje;/ od tego czasu staram sie tankowac maks po 50 km na rezerwie.

Do tego po tej przygodzie zaczela mi sie palic lampka awarii zwalila sie sada albo katalizator :-[ wiec radze uwazac i nei przeginac ;D

wojti

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #6 dnia: 23 Czerwca 2006, 16:17:16 »
Niestety dokładnie już nie pamiętam, bo było to rok temu ale udało mi się przejechać na jednym baku nieco ponad 800km (1.3). Była to trasa objazdowa z Warszawy po Warmii i Mazurach. Prędkość rzadko przekraczała 100, brak korków, pusto na trasach, 2 osoby plus mały bagaż. Trwało to 4 dni. Pamiętam tylko, że z Warszawy do Łomży średnie wg kompa wynosiło 4.4, a potem rosło, ale o ile dobrze pamiętam 5 litrów nie przekroczyło aż do powrotu. Dodam jeszcze że była to najtańsza benzyna 95 z Neste ;) pzdr

Offline Rolf

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 644
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #7 dnia: 23 Czerwca 2006, 17:41:44 »
Ja ostatnio jeżdżąc po Oslo, miałem zużycie 6.8. Wyruszyłem w trasę, komputer pokazywał że moge przejechać 250km. Po 100km pokazywałem 260. Jeszcze trochę dalej pokazał 360 i dopiero zaczęło spadać. Zrobiłem wtedy zdaje się 880 km ( po Oslo i w trasie) i weszło mi do baku 41 litrów.
Silnik 1.0, trzy osoby + full bagaży, jazda do 120, ale większość po górach.

tmtk

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #8 dnia: 23 Czerwca 2006, 18:11:29 »
790km od pelnego baku do pierwszego mrugania rezerwy (czyli na samej rezerwie cos by sie tam jeszcze przejechalo). 2-3 osoby, d4d, ale yII wiec mniejszy bak. jazda mieszana z przewaga tras pozamiejskich. silnik swiezy wiec moze spalanie jeszcze spadnie w miare eksploatacji, ale na zasieg rzedu 1000km to bym nie liczyl.

wiad

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #9 dnia: 23 Czerwca 2006, 21:22:28 »
ja mam 45L,ale podejrzewam, że pod korek lejąc to jeszcze ze 2-3L wejdą. Acha - jeździłem sam w większości, jednak nawet gdy dołożę jedną osobę to jakoś nie widzę znaczących zmian. Ostatnio pali mi tak 3,4L/100km z używaniem klimy, gdy uznam za stosowne, czyli bez oszczędzania specjalnego.

tmtk

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #10 dnia: 23 Czerwca 2006, 21:52:29 »
ja mam 45L,ale podejrzewam, że pod korek lejąc to jeszcze ze 2-3L wejdą. Acha - jeździłem sam w większości, jednak nawet gdy dołożę jedną osobę to jakoś nie widzę znaczących zmian. Ostatnio pali mi tak 3,4L/100km z używaniem klimy, gdy uznam za stosowne, czyli bez oszczędzania specjalnego.

u mnie 42l. raczej nie leje maksymalnie pod korek, po odbiciu dolewam do pelnego litra i tyle.
takiego spalania zazdroszcze. jak na razie udalo mi sie maksymalnie zejsc do 4,4l/100km. moze kiedys.

Offline przemkuu

  • Toyot Chodzacy
  • ***
  • Wiadomości: 710
  • Płeć: Mężczyzna
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #11 dnia: 23 Czerwca 2006, 23:26:21 »
No moj 1.0 najmniej w trasie spalil 4,2 ale jazda do 90km/h.
Kiedys jadac w gory dystans 600km 5 osob!!! gdy wrocilem dopiero zaswiecila sie rezerwa wiec podejrzewam ze tak 5,6. W tym roku bylem na slowacji tez gory w 2 os i rezerwa zapalila sie po 700km niestety nie zatankowalem do pelna bo kasa sie rozpadla na wyjazd :(
Najwieksze spalanie odnotowalem jadac 200km i scigajac sie przez ten dystans z kolego escort 1.6 jazda byla naprawde szybko bo goscie golfami pod gorke przy 140 zjezdzali i puszczali spalanie 6,85 (pod korek) w 3 os
Miłego dnia i miłych wrażen z jazdy!

CarinaGTI

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #12 dnia: 24 Czerwca 2006, 08:01:42 »
u mnie w 105KM D4D parokrotnie przekraczałem 950km, jednak nigdy nie jeżdże na rezerwie

afro78

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #13 dnia: 05 Lipca 2006, 10:21:21 »
Yarek D-4D, 3 osoby (dwie normalnej wagi + 100kg babci) + bagaże, trasa nad morze i z powrotem, średnia prędkość trudna do określenia (zakres prędkości od "miejskiej" do 160km/h), na 44 litrach Shella zrobione 1168 km.

wiad

  • Gość
Odp: Na jednym baku
« Odpowiedź #14 dnia: 05 Lipca 2006, 14:38:22 »
Ja w tej chwili tankuje shella diesel Extra, jednak ostatnio skusił mnie znowu Ultimate BP. Jestem zszokowany, bo mam na blacie 1100km przeszło i jeszcze trzy kreski. Z tym, że to 100% trasy, na piątym biegu i prędkości przepisowe. Swego czasu wyczytałem, że d4d w teście na 555km spalił rekordowo mało - 2,77L/100. Staram się zejść do tego poziomu. Dokładie wyliczam jednak ostatnio 3,28L i ani mniej. Teraz coś niucham, że może mi się uda osiągnąc barierę 3L. Jutro tankuje i znów wypadzik 700km ;-)


 

www.ucando.pl

www.gotujesie.pl