Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Corolla => Wątek zaczęty przez: michalek w 19 Maja 2008, 12:47:41
-
strzałka...
Mam zamiar zmienić samochód i przeglądam się corolli Verso, na rynku polskim jak i zagranicznym jest więcej sprzedających diesle niż benzyniaki, czy to może oznaczać że benzyniak w toyocie jest lepszy...?
-
diesli w odsprzedazy jest wiecej, bo wiecej jest sprzedawanych jako nowych...
idac Twoim tropem wynikaloby z tego ze to diesle sa lepsze, bo benzynowek nikt nie kupuje....;)
-
Dzięki za zwrot...
Już trochę więcej jest punktów dla dieslów, ale pewnie jest tak, że ile będzie notek na ten temat to też, tyle zdań...
Mam nadzieje, że silniczki dies... pracują ładnie a co za tym idzie mniej wywalanych pieniędzy w błotko :-) :-)
Michałek.
-
Mam nadzieje, że silniczki dies... pracują ładnie a co za tym idzie mniej wywalanych pieniędzy w błotko
z tym tez bywa roznie ... ale nie jest najgorzej
pamietaj o tym ze diesla trzeba trzymac na wyzszych obrotach .. wtedy nie jest mulasty
za jakim silnikiem (poj.) sie rozgladasz ??
-
Do 2 litrów około 136 koni
-
Diesel to drogie naprawy o paliwo droższe od 95 :) kiepska kultura, no chyba ze lubisz klekot bocianów o poranku.
-
Niech sobie kupi Audi lub VW z wtryskiem bezpośrednim, to usłyszy całe stado bocianów <diabel>
-
Jak dla mnie to tylko diesel. Pomijam mniejsze spalanie. Ja jadąc dieslem czuję się lepiej i pewniej a niżeli benzyną. Nie wiem z czego to wynika (taki odchył mam) :cheesy:
-
To wynika z tego, że diesel ci nie stanie z powodu jakiegoś głupiego kodu, czy awarii elektroniki. I jak już chodzi, to zgaśnie dopiero jak go wyłączysz. Nie potrzebuje ssania na zimnym silniku i nie musisz wajchować biegami przy byle okazji, tylko wciskasz gaz i tyle. Na dieslu silnik spokojnie zrobi 500 tyś km bez żadnych napraw byleby robić obsługę na czas itp , itd.
-
nie musisz wajchować biegami przy byle okazji, tylko wciskasz gaz i tyle
Mówisz tu o dieslach nowej generacji? Bo w starych dieslach: wciskasz gaz i widzisz chmurę dymu i nic poza tym się nie dzieje :|
Na dieslu silnik spokojnie zrobi 500 tyś km bez żadnych napraw byleby robić obsługę na czas itp , itd.
Benzyniak też tyle zrobi bez awaryjnie np. moja Camry 1 gen ma ponad 500 tys i nic nie robione w silniku :-)
pzdr
-
czasy przebiegu diesli na poziomie 500tyś km minęły już drodzy państwo. W tej chwili silniki diesla są droższe w zakupie, dużo droższe w serwisowaniu i przy przebiegach rzędu 200-300 tysięcy są bardziej awaryjne. W naszej rodzinie był jeden diesel - fordowskie TDCi. Po 220tyś km poszedł w cholerę, w tym czasie miał kilka zestawów wtryskiwaczy i wymienianych wiele elementów elektroniki. Kilka razy stanął w trasie podobnie jak dwa inne takie same auta z tej samej firmy. Wszystko było kupowane nowe, serwisowane w ASO i pasione na Vervie. Dlatego teraz kupiliśmy Lancera 1,8 benzyna :) Poza tym jak już koledzy pisali - cena oleju idzie w górę i już przewyższa cenę PB, a różnica będzie coraz większa. Jak policzysz wyższą cenę klekota + wyższa cena oleju + droższy serwis to przy żadnym przebiegu niższe spalanie nie spowoduje zwrotu inwestycji :) No chyba, że ktoś lubi diesle nfs - to wtedy jak najbardziej diesel, bo warto mieć to, co się lubi :)
Bonzol - ja wsiadam do auta, wsadzam kluczyk, przekręcam i odpalam i jadę, a Ty musisz czekać, aż się to wszystko rozgrzeje zanim odpalisz ;) Coś za coś :D
-
Witam!
Ja Panowie jestem zdecydowanie za benzyną. Co prawda mam tylko 1.4 VVTi ale musze powiedzieć, że ładnie się zbiera, choć wtedy trochę spali, ale jest cichutka i absolutnie bezawaryjna. Jak Toyka to tylko benzynka.
Pozdrawiam
-
Panowie !!!
Chmury dymu, to widać właśnie przy fordach, w których to domorośli majsterkowicze podkręcają dawkę " bo lepiej ciągnie" Ha ! Ale ze zbiornika chyba ?
A co do podgrzewania świec, to trwa to naprawdę przy dużych mrozach tylko kilka sekund. Paliwo ? Cena ? Wyjeżdżam na trasę a tu........." oszczędności sprzedam"............... i już mam po 3zł/l. Jak byłem w Warszawie, to kupiłem w markecie olej jadalny za 2.5 zł i pomieszałem z ON, pół/pół. Żadnej różnicy. Rudolf Diesel zbudował swój silnik w oparciu o olej roślinny, jak zapewne mało kto wie............... <diabel>.
A.... I żeby ktoś przypadkiem nie napisał, że to szkodzi silnikowi.................... Bo będę zmuszony zrobić wykład.
Szkodzi tylko lobby naftowemu. Ale jak paliwo będzie po 15 zł/litr to i benzyniaki będą jeździć na spirytusie - jak onegdaj 60% aut w Argentynie.
-
Do C250 td(i inne stare diesle np.MB) pojadą nawet na asfalcie w stanie ciekłym;)...Sprawa się komplikuje jak mówimy o pompowtryskach lub CR...
Diesel i niskie spalanie???Przerobiłem to już...W trasie to może i...Ale ile razy w roku trase robimy?
A teraz ropa to droższa od PB...A jeszcze stanąc potrafi ot tak ni z gruchy ni z pietruchy.I 5 koła w plecy.Jak diesel to tylko stary...
-
Polecam diesla. Wysoki moment obrotowy robi swoje. Jazda na trasie to czysta przyjemność, czasy wyprzedzania dwa razy krótsze niż w benzynie (porównująć silniki o tej samej mocy). A w mieście i tak będziesz stał w korkach. Co do klekotu to nowoczesne dielsle po rozgrzaniu się silnika prawie wogóle nie klekoczą.
-
Wysoki moment...To prawda...Turbo to turbo....i basta...
-
Bonzol - wierz mi, że te "nasze" - piszę tak, bo po prostu z naszej firmy rodzinnej - nie były podkręcane w garażu, ponieważ korzystali z nich stateczni panowie dobrze po 40-ce ;)
Nasze mondeo zaczęło kopcić w dwa dni po kupieniu... i tak mu już zostało do ostatnich dni. I było bardzo wrażliwe na paliwo, także widać ten typ tak ma, ale słyszałem, że fordy są najbardziej wrażliwymi autami na olej właśnie ;)
Posejdonek - wysoki moment to fajna sprawa, ale w benzynie się redukuje biegi i wcale diesel nie musi odskoczyć ;) kwestia szybkości kierowcy ;)
To taka jałowa dyskusja o wyższości Bożego Narodzenia nad Wielkanocą.... każdy coś powie, każdy ma inne zdanie.... ja jeździłem jednym dieslem i mi wystarczy :)
-
Hmmm a co mi tam...
Miałem 2 diesle w życiu jeden 1,6 D golf II ;) (rakieta) i astrę 2,0DTH 100 KM i...
Nie kupię już więcej żadnego diesla bo mi lekarz zabronił ;)
Osobiście porównując np 2 auta powiedzmy avensis i tą astrę co miałem....
W astrze trzeba było wajchować w mieście na potęgę (zyli większość przejeżdzanych przeze mnie km) w avensisce pod tym wzglęfem luzik.
W astrze spalanie po mieście wychodziło 7,7 l/ON a avce po mieście 8,5 dajmy na to litr różnicy na korzyść astry
W astrze po odpaleniu wiadomo nie ciśnij bo turbinka, delikatnie pomalu itd itd... w avce no cóż z tytułu mniejszej wagi silnika nagrzewa się duuużo szybciej więc i wykorzystywać auto można wcześniej / szybciej co szczególnie ważne przy poruszaniu się po mieście.
No i wreszcie przyśpieszenie.... w astrze wszystko fajnie od 2200 obr/min ciągnie fajnie ale tylko do 4300 obr/min..... i koniec. A gdzie te miłe przeciąganie na biegach?? w avce od 3500 obr/min do 6000 tys/obr... j jest miło bo asterka dostawała na potęgę... + dla ave.
W astrze po zalaniu zbiornika na tracie można było zrobić koło 1000 km wielki plus (nie pamiętam dokładnie ile) i na niemieckim autobanie przy 140 km/h wychodziła 5,2 i tu wygrywa pod względem spalania natomiast co do osiągów nawet na trasie, zredukowany benzyniak i tak sponiewiera takiego diesla...
Koszty napraw... kosmiczna różnica w cenie części na niekorzyść diesla.
Podsumowując to w mojej opini diesel jest poprostu niefajny. Jedzie (czytaj przyspiesza) za krótko, palifko coraz droższe i do tego ograniczenia w eksploatacji, częsta zmiana biegów (mało elastyczny), koszty napraw kosmiczne a psują się diesle tak samo jak PB w zależności na co się trafi....
no chyba że jakieś dieslątko 4,0 albo w tych okolicach... ale to już inna bajka.
Osobiście kupił bym PB.
-
Jeszcze jedna kwestia jest istotna - po ostrzejszej jeździe turbodieslem trzeba potrzymać auto chwilę ja jałowym biegu, żeby turbina ostygła - inaczej drastycznie spada jej żywotność.
-
jak na razie to więcej jest zwolenników benzyki a powiedzcie skąd takie zainteresowanie w zakupie dieslami znacznie przewyższające 50% wszystkich sprzedanych. Mam na myśli auta nowe.
To jest taka moda a może coś więcej?
-
i jeszcze jedna a może dwie
jeśli ktoś jeździ zwyczajem takim iż jego pedał gazu zna dwa położenia stan spoczynku i podłoga to nie wróżę długiej jazdy dieslem, poprostu go zarżnie a w tym przypadku wytrzyma dłużej benzyniak.
Mito o dieslach jeźdzących na potęgę 500 bez remontu a i milion się zdarzało można wsadzić między bajki już..
Dzisiejsze dieslae są wysilone, z tych samych pojemności osiąga się znacznie większe wartości KM i Nm który jest jeszcze bardziej zabójczy dla silnika pod względem gwałtownych przeciążeń.
Patrząc po pewnych doświadczenia gdzie miałem okazję porównać żywotność diesli i benzyniaków to okres użytkowania bym powiedział że uległ zrównoważeniu (jeśli chodzi o silnik) jeśli chodzi o osprzęt silnika to niestety na skutek bardzo częstej eksploatacji diesli w sposób dynamiczny to ulega on dość częstym usterkom...
@bis24
myślę że składowych jest kilka....
Kupując nowe auto łatwiej kupić diesla (nie patrzy się na koszt napraw - gwarancja np. 3 letnia) który przy niższym spalaniu wyjdzie ciut taniej niż PB. A założenie PB do nowej jednostki na gwarancji nie zawsze jest możliwe jeśli chodzi o nowe auta. Mniej komplikacji.
Moda napewno też, diesel jest trendi tym bardziej że dokładając jakiegoś boxa czy virusa możemy mieć więcej koników i niutków z Pb się tak nie da.
Dla ludków którym auto służy do przemieszczania się, diesel sądzę że jest wygodniejszy w jeździe (szczególnie na trasie), kto lubi długie zawijanie obrotomierza niekoniecznie.
-
No............ I tutaj doszliśmy do konsensusu. Dla mnie auto z silnikiem Diesla jest, jak na razie, jedynym z ekonomicznego punktu widzenia. Dlatego też w mojej Rolce jest silnik 2C, który spali, jak się wyraził jeden z kolegów, nawet płynny asfalt :grin: A jedyną elektroniką jaką posiada jest regulator napięcia! Niestety !!! Czasy tych autek odchodzą w przeszłość i jak się autko wykończy, to trzeba będzie się przesiąść na silnik ZI. Nowego ZS niestety, jak Kryspin zauważył, już nie chcę.
-
Witam ponownie!
No i po tych waszych wywodach Panowie widać wyraźnie, że benzynka to jest to, co tygrysy lubią najbardziej. <taniec>Najbardziej załamują mnie jednak "biznesmeni", co to kupują fury w benzynie za kilkaset tys. zł, a potem przerabiają na gaz, po prostu wymiękam. A swoją drogą, jak kupimy benzynę z turbo, to żaden turbo diesel nie fiknie nawet. No cóż diesle zaczynają się kończyć, to jest już prawie kres ich możliwości, no chyba że V8 boxer, ale ile to żre.
-
Ja mam od 4 lat diesla i przyszłościowo (za tydzień :grin:) tylko benzynka :-)
-
Ja mam od 4 lat diesla i przyszłościowo (za tydzień :grin:) tylko benzynka :-)
Janmorku tylko ty ze swoim 4 litrowym jeepem jeżdżąc po miastku, więcej spalisz benzynki w miesiącu jak co niektóry przez rok <brawo>
-
Jak czytam niektóre posty, to włosy mi stają na głowie !!!
Ja wyścigówki nie potrzebuję. Przy dzisiejszym natężeniu ruchu i umiejętnościach co niektórych kierowców.....................................................
Ja chcę bezpiecznie i możliwie najtaniej dojechać i wrócić z pracy. Ewentualnie z babą i dzieciakami wyjechać gdzieś na wczasy, a nie pruć i patrzyć w ile sekund poszło do setki !!!
-
Jak czytam niektóre posty, to włosy mi stają na głowie !!!
Ja wyścigówki nie potrzebuję. Przy dzisiejszym natężeniu ruchu i umiejętnościach co niektórych kierowców.....................................................
Ja chcę bezpiecznie i możliwie najtaniej dojechać i wrócić z pracy. Ewentualnie z babą i dzieciakami wyjechać gdzieś na wczasy, a nie pruć i patrzyć w ile sekund poszło do setki !!!
To nie jest tylko i wyłącznie spowodowane ilością koni pod maską ;)
Dla Twoich oczekiwań, które opisałeś wyżej, faktycznie diesel pasuje :)
-
Ja chcę bezpiecznie i możliwie najtaniej dojechać i wrócić z pracy
i o to chodzi ... benzynka ma lepsze osiagi w nizszym zakresie obrotow zatem latwiej z wyprzedzaniam omijaniem itd bez meczenia silnika za czym ida i oszczednosci ;-)
a najtaniej to gaz bo PB i ON w tej samej cenie a nawet to drugie drozsze
-
[...] no chyba że V8 boxer, ale ile to żre.
O kurna, ale bym chciał zobaczyć taki zajefajny silnik :D
Pozdro.
-
Jak czytam niektóre posty, to włosy mi stają na głowie !!!
Ja wyścigówki nie potrzebuję. Przy dzisiejszym natężeniu ruchu i umiejętnościach co niektórych kierowców.....................................................
I własnie dlatego ze mamy tylu psełdo kierowców wole mieć benzynke. Ze jak mi przy wyprzedzaniu zacznie jeden z drugim przyspieszać to zawsze moge do 6 tyś zakręcic i zwiać.
Ja chcę bezpiecznie i możliwie najtaniej dojechać i wrócić z pracy. Ewentualnie z babą i dzieciakami wyjechać gdzieś na wczasy, a nie pruć i patrzyć w ile sekund poszło do setki !!!
Nikt tu nie mówi o "pruciu". Kazdy chce dojechać, jak chcesz tanio to zakładasz LPG i masz i tanio i szybko :) Poza tym u mnie jak wepne 5 i misie nie spieszy to nawet z 45 km/h wyjde bez wiekszych problemów. ( tak tak wiem ze to nie zdrowe ale czasem nie mam wyjscia :P )
-
[...] no chyba że V8 boxer, ale ile to żre.
O kurna, ale bym chciał zobaczyć taki zajefajny silnik :D
Pozdro.
podobno teraz mają robić rzędowego boxera V8 <diabel> <diabel> <diabel> <diabel> <diabel>
sorry ale nie mogłem nic nie napisać :grin: :grin:
Bonzol
To że masz auto z kopem nie znaczy że musisz na trasie robić powyżej 200 czy liczyć sekundy do 100.... takie podejście nie jest konieczne.... konieczne jest natomiast przyśpieszenie gdy chcesz wyprzedzić np. jadące 2 czy więcej za sobą tiry jadące jeden za drugim, gdy jakiś (to o czym wspomniał Ice) (https://forum.toyotaklub.org.pl/Smileys/default/evil.gif) podczas gdy ty go wyprzedzasz staje się nagle ambitny i najszybszy i gniecie w podłogę...
można by tu monożyć przykłady na potęgę, jedno jest pewne, że 3 litrową PB można wiele ale też można przemieszczać się powoli z kulturą i szacunkiem dla innych.
A ja i tak bym wybrał PB stosownej pojeności i do tego dołożył właściwą instalację LPG.
-
Ja oczywiście doskonale wszystko rozumiem, ale przez chwilę myślałem, że co niektórzy zostali owładnięci owczym pędem . Bezmyślność i głupota to części goście na drodze, a niektórzy niedowartościowani kierowcy tzw. TIR'ów próbują na drodze spełnić swe marzenia o władzy. Jak tylko można nie korzystać z auta, to nie korzystam. Po co się denerwować.
-
Dzisiejsze dieslae są wysilone, z tych samych pojemności osiąga się znacznie większe wartości KM i Nm który jest jeszcze bardziej zabójczy dla silnika pod względem gwałtownych przeciążeń.
Porównajmy zatem jakieś konkretne modele Toyoty.
Moim zdaniem 2.0 D-4D wersja 90KM nie jest wysilony. Zatem co powiecie o tym silniku w myśl powyższego cytatu?
a najtaniej to gaz bo PB i ON w tej samej cenie a nawet to drugie drozsze
Oczywiście, że koszt przejechania 100km na LPG będzie niższy niż na ON i także niższy niż na /PB.
Pytanie tylko głównie z myślą o tych dla których liczy się koszt przejechania 100km, jak silniki Toyoty się gazują i czy jest to opłacalna inwestycja? Wiadomo, koszt zagazaowania jakiś tam jest, problemy tym bardziej. Zatem ktoś, kto chce uniknąć takiego problemu a liczy się dla niego 'cena podróżowania' może jednak woleć diesla.
Oczywiście przy alternatywie tylko PB i ON niższe koszty podróżowania są po stronie ON. Pozostaje tylko pytanie co z awariami o których pisaliście. Po jakim przebiegu się nam to zrówna. Ale proponuję się tu skupić na silniczkach Toyoty, bo to chyba nas najbardziej zainteresuje. Przynajmniej mnie. ;)
-
Ja zawsze jeździłem dieslem, bo myślałem że benzyna mnie zrujnuje - co było głupotą. Kup diesla, to będziesz tylko myślał żeby ci koło dwumasowe nie stukało, wtryski nie padły, czy ropa którą wlałeś jest dobra. Mam verso 1,8 vvti, zero problemów, jakość paliwa właściwie nie ma znaczenia, cena zakupu dużo niższa, ubezpieczenie tańsze, a spala mi średnio ok. 8l / 100km. I gdzie tu sens kupować diesla??
-
spala mi średnio ok. 8l / 100km. I gdzie tu sens kupować diesla??
Wszytko zależy od teko kto jakie przebiegi robi. Napisałeś, że pali Ci średnio 8 litrów, na ON masz 6. Jeżeli ktoś robi duże przebiegi, to jemu się opłaci. A co do stresu z awariami, to po co zaraz wszystko widzieć w czarnych barwach? ;)
-
Odkurzam stary wątek ale... gdy moja stara corollka E9 1,8D zaczeła robić jakieś problemy po przejechaniu 600 tys km (miała pełne prawo - nie dbałem o nią) zakupiłem inne auto ale... po obejrzeniu wielu innych, tańszych i droższych, starszych i młodszych - wybór padł tez na starego diesla, niestety CAMRY (tymaczasowo), chcialbym wrocic do starej niezawodnej corolli diesel. Nie interesowałem się nigdy jej przyśpieszeniem, tylko raz w zyciu sprawdzałem ile maksymalnie wyciagnie ale... zawsze wiedziałem, że moge na nia liczyc.
Odpala za pierwszym razem, pali w trasie 4,5 litra, wjedzie pod prawie każdą górę, przyjemnie klekocze. Czego więcej mi trzeba???
Nie ma to jak stare diesle.
-
- wybór padł tez na starego diesla, niestety CAMRY (tymaczasowo),
A czemu niestety? Camry jest większa, ładniejsza itd itp
-
miłem okazję ostatnio kierować avensis Igen disel. Panowie to jakaś masakra jest, klekot, drżenie, mega turbo dziura. MASAKRA.....Ja benzyniaka na dizla nie zamienię....
PozDRo
-
miłem okazję ostatnio kierować avensis Igen disel. Panowie to jakaś masakra jest, klekot, drżenie, mega turbo dziura. MASAKRA.....Ja benzyniaka na dizla nie zamienię....
PozDRo
Przeciez ave przed liftem mialy jeszcze carinowskie 2CT to czego Ty sie spodziewasz??
-
niczego się niespodziewałem
poprostu strasznie mi się rzuciło w oczy, że to niesamowity muł, zero elastyczności, no może jak przekroczy 2500 to coś tam próbuje iść ale i tak nie udaje mu się zbytnio..... Ale co ja porównuję, minutę wcześniej wysiadłem z 3,0 V6 Pb........ <diabel>
PozDRo
-
oczywiście, nie ma co porównywac.
sądze, ze jakbys sie przejchał Avką po liftingu z motorem d4d to byłoby inne odczucie, choć oczywiście
v6 benzynowej 2-litrowy rzędowy diesle nie pobije ;)
-
to była avka z d4d na pokładzie...........
-
aa, bo Eddie napisał wczesniej, ze 2CT, to coś źle doczytałem.
no cóż, subiektywne odczucie;)
mi sie dobrze jechało w trasie taką Avką ale tamta było troche zawirusowana..
co dalej nie zmienia faktu, ze benzyna to benzyna :D a 3-litrowa Vałka to juz w ogóle;)
a do jakich obrotów kręci sie twoje V6?
-
do 6300 max bo to automat i odcinki nie osiągniesz, no chyba żeby zblokować bieg ale tak nie robiłem jeszcze......jeszcze. ALe moc max ma przy 5500 i do tego pułapu staram się kręcić.......Subiektywne odczucie to jest, że dizel zapierdziela, wbija w fotel. A moja benzynka łagodnie przyśpiesza, wręcz nie czuć że przyśpiesza,a wskazówka wędruje do góry..... <brawo>
PozDRo
-
Nie jechales jeszcze uturbiona benzynowką o duzej mocy .. :grin:
-
jechałem.....pewnie że bym z chęcią coś takiego posiadł...... np ostatni foreś 2,5 XT, to jest monster
-
- wybór padł tez na starego diesla, niestety CAMRY (tymaczasowo),
[/quote]
A czemu niestety? Camry jest większa, ładniejsza itd itp
[/quote]
Teraz juz po kilku dniach jazdy to "niestety" jest coraz mniejsze. Powoli przekonuje sie do Camry ale.. zawsze pozostaje sentyment do towarzyszki prawie 600 tys km podrozy
Jezdzi sie prawie faktycznie tak samo, ważne ze to dobry stary diesel :))
-
Hms dla niektórych diesel ma po prostu w sobie to coś. Ja kupiłem yariska w benzynie. Sprzedałem i teraz wiem, że diesel to jest to, że nigdy benzyny.
Może i benzyna lepiej się zbiera, jest cichsza...ale nie słychać tego klekociku:D Ja też mam corolle 1.8 d:D
Za benzyniakiem przemawia jeszcze jedno...że można nim lepiej przypiszczeć i nie trzeba studzić turbo. Chyba, że takowe mamy:D
Co do wtrysków i koła dwumasowego. Można kupić rolke 90/110 koni bez dwumasu. A do ON wlać na pełen bak ze 100ml oleju mixol lub innego i problemów z wtryskami nie będzie.
Taki silnik od corolli e12 diesel 116 koni, miałem przed swoimi oczyma cały w proszku...nic nie było tam szokującego. Nic trudnego do rozebrania i złożenia.
Co do cen paliw, to jeśli ktoś może sobie odliczyć vat z ON, to nie ma co się zastanawiać i brać diesla. Bo benzyny może autko spalić bardzo dużo, w zależności jak przyciśniemy.
-
Nie jechales jeszcze uturbiona benzynowką o duzej mocy .. :grin:
Jak to mawia mój kolega moc to jedno a moment obrotowy to drugie ;)
-
Hms dla niektórych diesel ma po prostu w sobie to coś. Ja kupiłem yariska w benzynie. Sprzedałem i teraz wiem, że diesel to jest to, że nigdy benzyny.
Może i benzyna lepiej się zbiera, jest cichsza...ale nie słychać tego klekociku:D Ja też mam corolle 1.8 d:D
Za benzyniakiem przemawia jeszcze jedno...że można nim lepiej przypiszczeć i nie trzeba studzić turbo. Chyba, że takowe mamy:D
Co do wtrysków i koła dwumasowego. Można kupić rolke 90/110 koni bez dwumasu. A do ON wlać na pełen bak ze 100ml oleju mixol lub innego i problemów z wtryskami nie będzie.
Taki silnik od corolli e12 diesel 116 koni, miałem przed swoimi oczyma cały w proszku...nic nie było tam szokującego. Nic trudnego do rozebrania i złożenia.
Co do cen paliw, to jeśli ktoś może sobie odliczyć vat z ON, to nie ma co się zastanawiać i brać diesla. Bo benzyny może autko spalić bardzo dużo, w zależności jak przyciśniemy.
jak może odliczyć Vat od oleju tak samo uczyni w przypadku benzyny
-
A w przypadku gazu?
-
A w przypadku gazu?
jak może odliczyć Vat od oleju tak samo uczyni w przypadku benzyny i gazu
-
To nie wiedziałem... jak coś to założę firmę i duża benzyna + gaz :D :P
-
Tylko że odliczenie VAT zależy nie od tego czy ma sie firmę czy nie ma ale... jeszcze od tego czy samochód zarejestrowany jest jako dostawczy. Czasem warto jednak dopełnić formalności, załozyc kratke, zrobić badania techniczne i zrobić z auta ciężarówkę.
http://www.badaniapojazdow.pl/cennik.html
Na pewno nie opłaca się rejestrować firmy tylko po to by odliczyc VAT. Jesli jednak ktos ma działalnośc i używa samochód - to myslę że 22% od ceny paliwa nie chodzi piechotą i szkoda byłoby te pieniądze zostawiać fiskusowi (czytaj: wyrzucać w błoto)
-
Przecież żartowałem z tą firmą :D
-
Tylko że odliczenie VAT zależy nie od tego czy ma sie firmę czy nie ma ale... jeszcze od tego czy samochód zarejestrowany jest jako dostawczy. Czasem warto jednak dopełnić formalności, załozyc kratke, zrobić badania techniczne i zrobić z auta ciężarówkę.
http://www.badaniapojazdow.pl/cennik.html
Na pewno nie opłaca się rejestrować firmy tylko po to by odliczyc VAT. Jesli jednak ktos ma działalnośc i używa samochód - to myslę że 22% od ceny paliwa nie chodzi piechotą i szkoda byłoby te pieniądze zostawiać fiskusowi (czytaj: wyrzucać w błoto)
Założyczyc kratkę to można było kilka lat temu lecz nie teraz.
Auto, które nie wyjechało z fabryki jako ciężarowe nie myl z dostawczym nigdy nie umożliwi odliczenia podatku.
Swoją drogą to nie tylko Vat od paliwa można odliczyc lecz jest kosztem w CIT i dochodowym.
-
Hms ja tak sobie ostatnio kalkulowałem, i powoli skłaniam się do autka z gazem. Myślałem o audi a4 1.8 turbo, w sedanie.
Zagazować i sobie szaleć:D Nie przejmując się kiedy się wszystko rozgrzeje itd. Co sądzicie?
-
na aluminiowym zawieszeniu to za dużo nie poszalejesz <diabel>
-
Hms aż tak jest źle? ja nie mówię, że będę 150 po dziurach jeździł. Ale szybko chyba można?:D
Przecież po fl są poprawione elementy zawieszenia w paskach i a4 podobno.
Jak tak sobie poczytałem opinie ludzie, to muszę przyznać rację, że zawiecha w a4 się sypie;D
No to w sumie zostało tylko 2.0 d4d 90koni, lub jakaś benzynka + lpg. Tylko jaka? vvt-i odpada raczej. A chciałbym jednak autko nowsze, powiedzmy 2002 w górę.
Czy dla 2.0 d4d 200 tys km to tak dużo? Zrobione w Niemczech.
-
Jaka benzynka? Camry 3,0 V6 :D :-P
Może jakaś Solarka.. :D
A swoją drogą:
Benzyna czy diesel.. mam w pracy służbową nową Vectre GTS
Przejechane 130tys i ostatnio samochód w trasie stanął. Napinacz lub coś w tamtych okolicach poszło.
Serwis na razie sprawdza - ale sami powiedzieli, że przed 150tys nie zagląda się w te miejsca.
Silnik to diesel z turbo... Turbodziura gratis - jakaś masakra ogólnie.
Na mieście jak jedziesz, ciśniesz, ciśniesz.. i o ja pier.. silnik sobie przypomniał, że żyje.
Prowadzi się rewelacyjnie, ale auto nie jest też małe, to robi swoje. 220km/h i dalej się płynie.
Cofanie w tym samochodzie na mieście - BEZCENNE!!! Tylna szyba.. no właśnie nie wiem po co jest.
Wracając z długiej trasy i wsiadając do swojej Camry.. wiem że żadne turbodziury na mnie nie czekają, na dodatek wygodne siedzenia i zero problemów z widocznością. Może 2,2l w automacie to troszkę "za mało" na tą gablotę.. ale nad dieslem bym raczej nie myślał.
Miałem też kiedyś Merca Beczke W123 - uważam, że ten odgłos dieslowskiego silnika jest najbardziej charakterystyczny spośród wszystkich dostępnych :)
Z zamkniętymi oczami chodząc po mieście wiesz, że to diesel i że merc.
Odgłos dzisiejszych.. "prawie robi wielką różnicę" :)
-
Hms ciężko znaleźć coś taniego zagranicą. Jest kilka Camry 2.4, ale drogawo.
Co jeszcze z Toyot nadaje się do gazu i z jakimi silnikami?
-
Hms dla niektórych diesel ma po prostu w sobie to coś. Ja kupiłem yariska w benzynie. Sprzedałem i teraz wiem, że diesel to jest to, że nigdy benzyny.
Hms ja tak sobie ostatnio kalkulowałem, i powoli skłaniam się do autka z gazem.
Jakos nie moge nadazyc za Twoim tokiem rozumowania...
Miałem też kiedyś Merca Beczke W123 - uważam, że ten odgłos dieslowskiego silnika jest najbardziej charakterystyczny spośród wszystkich dostępnych :)
Z zamkniętymi oczami chodząc po mieście wiesz, że to diesel i że merc.
Odgłos dzisiejszych.. "prawie robi wielką różnicę" :)
wszedzie mozna rozpoznac Forda... dzwiek starego Transita dalej gosci pod maska Mondeło
-
Polemizowałbym z tym Transitem <diabel> do kościoła nim nie pojedziesz ;)
o tych Mercach w dieslu nie ma co pisać - od 75' do polowy 90 lat silniki były bardzo podobne..
ilość wyprodukowanych itd :)
Jeżdżę Toyotą i cenię to sobie - choć niestety nie najnowszą - np Solarą, choć kombiak by się przydał.
3 samochodów nie potrzebuję.. a i tak co chwila pojawią się chęć kupna jakiegoś merca z około 75' typu w116 lub w107 ;)
Co do izotopka - była myśl o dieslu, Pb a teraz gazie..
robisz kilometry - gaz się zwróci, to każdy powie. No chyba że zrobisz mało km i po roku sprzedasz auto..
Benzyna czy Diesel - mnie te turbiny trochę w dieslach odpychają i na dodatek silniki są dość mocno wysilone, wolałbym już jakiś wolnossący.
A koszty utrzymania - kwestia czy nogę masz do podłogi przyspawaną..
Przemyśl do czego chcesz samochód.. bo jak dostawczaka - to Transit wspomniany przez eddiego jest jak najbardziej wskazany :D
-
Zrobiłem sobie wczoraj wyliczenia...no i gaz nie wychodzi różowo przy spalaniu około 13 litrów na 100. Bo tyle mi będzie spalała jakbym kupił coś w mocnej benzynie...zresztą z moja nogą to wyjdzie pewnie i więcej. No i koszt instalacji...
Dla diesla liczyłem 7,5 litra na 100km.
O samej benzynie już nie wspomnę bo koszty są astronomiczne.
Wyliczałem dla 10000 km i dla 30000 rocznie. Dla 30 ponieważ niedługo mam iść do nowej pracy...podobno mam iść, więc może być różnie z dziennymi trasami.
-
no ja nie wiem czy ok 200KM w LPG będzie drożej jeździć niż 130-150KM w dieslu, tymbardziej przy ciężkiej nodze. Przy obecnych cenach, 20 litrów LPG to 9 litrów ON
PozDRo
-
moim zdaniem są na dzień dzisiejszy dwa rodzaje paliw takie jak w tytule wątku, trzecie bardzo popularne obecnie to tylko kłopot a w przypadku auta nieznanego pochodzenia w dłuższym okresie eksploatacji powodem do szybkiego pozbycia się auta.
-
...... trzecie bardzo popularne obecnie to tylko kłopot a w przypadku auta nieznanego pochodzenia w dłuższym okresie eksploatacji powodem do szybkiego pozbycia się auta.
przesadzasz.......
-
Polecam:
http://www.gazeo.pl/kalkulator.php
szybko i prosto można przeliczyć jak szybko się zwróci.
Benzyna i diesel w porównaniu z gazem wypadają - nie oszukując się kiepsko.
Jak się jeździ na gazie - czasami lepiej żeby spalił ten litr czy dwa więcej. Bogatsza mieszanka jest lepsza od uboższej. A oszczędności w stosunku do roku, 2 lat czy 3 są nieporównywalne - można na inne rzeczy w samochodzie te pieniądze przeznaczyć.
Wątek trzeba chyba trochę zmodyfikować - BENZYNA, DIESEL CZY GAZ. <taniec>
-
kalkulator super. Z niego wynika, że instalka IV gen LPG zwróciła mi się po 8 miesiącach....
zmiana tematu wątku by się przydała heheheeh
PozDRo
-
Tak tylko zależy czy mamy dojście do tańszego paliwa. Ja mam. Wychodzi 2,80 litr ON. Paliwo ze stacji, nie z przemytu:D
13 litrów gazu to przy mojej nodze spali np audi, vw 1.8t... bez problemu.
Pewnie nawet więcej.
-
no mi pali znacznie więcej niż 13 litrów ale i tak taniej niż większość TDI, TDCI, HDI pod moją nogą
-
Bez przesady...
D4D w avensisie, pod moją nogą spala w granicach 6,0-7,2 litra.
Raz sobie przejechałem trasę około 200 km nie przekraczając prędkości 100km/h.
Ciężko się jechało, ale wyszło 4,9
Kilka dni temu rozmawiałem z właścicielem RENAULT MEGANE 1,5dCi, (2002r) - spalanie w mieście około 4,5 litra
Nie taki DIESEL straszny jak go malują
-
D4D w avensisie, pod moją nogą spala w granicach 6,0-7,2 litra.
nie wiem jaką masz nogę.....hehehe
oczywiśćie, że disel nie taki straszny. ALe ja miałem okazję trochę pojeździć i sporo kolegów też posiada różnej maści TDI i im takie spalania nie wychodzą. Conajmniej 7-8 L ON w mieście łykają im te traktorki co przy 17 L LPG w mojej V6 nie jest szczytem oszczędności. Już nie mówiąć o wrażeniach akustycznych......Ale każdy ma to co lubi lub lubi to co ma.... Ja mam już kolejne auto zagazowane, niesprawiające problemów z tym związanych i dlatego każdemu mogę polecić te paliwo.....oczywiście z odpowiednim silnikiem, bo gazować 1,6 to bzdura....
PozDRo
-
hms gaz może i jest ok... Ja mam kolegę co tylko gaz uważa...znajomych kilku...no i wszyscy z czasem mieli jakiś problem z gazem. Oczywiście może nie dbają jak należy...ale zawsze jakiś problem jest. Niby zachwalają gaz...a jak co do czego to mówią o dieslu. Porównując d4d w corolli, a benzyne...to benzynowy silnik wyje wręcz na wyższych obrotach. Osobiście wolę dzwięk diesla.
Wracając do tematu. Mi przy przebiegu 30tyś rocznie, gaz za 2100zł zwróciłby się po 2 latach. Liczyłem to przy spalaniu 7,5l on. Także nie ma sensu. Jak będę chciał to spali mi i 6l.
-
Bez przesady...
D4D w avensisie, pod moją nogą spala w granicach 6,0-7,2 litra.
Raz sobie przejechałem trasę około 200 km nie przekraczając prędkości 100km/h.
Ciężko się jechało, ale wyszło 4,9
Kilka dni temu rozmawiałem z właścicielem RENAULT MEGANE 1,5dCi, (2002r) - spalanie w mieście około 4,5 litra
Nie taki DIESEL straszny jak go malują
To moja Cari w wychodzi mi niecałe 10 litrów gazu a rekord mój to 8,9 gazu w mieście przy silniku 2,0( instalka sekwencja oczywiście) na trasie nie sprawdzałem bo noga mi się robi ciężka a i samochód trzeba przedmuchać po miejskim muleniu :grin:
-
Max ile Ci spala cari?
-
Max ile Ci spala cari?
W drodze do Poznania jechałem non stop 200 i więcej no i wtedy wyszło około 16 jak nie więcej ale nic mnie nie wyprzedziło :grin:
-
kumpel ma 530d e39 na manualu... silnik poezja;pp tylko ma jedna wade, to bmw :roll: bmw dostalo pare razy nagrode za ten silnik : engine of the year, z ciekawostek: rozrzadu sie tam nie wymienia, zastosowane zostaly kola zebate
w cyklu mieszanym na jadac na trasie z predkosciami dochodzacymi do 200km/h spali ok 7,5l na 100km, przy oponach szerkosci 255, wiec uwazam to za :grin: fajny wynik i bezkonkrencyjny <diabel>
a jesli mowa o dieslu 2,5tdi (150km i 180km) z vaga, to przynajmniej to do ok 2000 roku jest porazka
proponuje poczytac troche o walkach rozrzadu z 2,5tdi
nowe diesle wcale nie sa trwale tak jak kiedys, chodz bmw jest wyjatkiem;p to trzeba przyznac;p
jak beda mi dopisywac finanse w przyszlosci to tylko i wylacznie benzynka jakies V8, lub uturbiona rzedowka :cool:
-
Ze względu na zapowiedzi zrównania się cen benzyny i ON chyba kupowałbym z silnikiem beznynowym bo jest to wersja tańsza. A najwazniejsze to ile jeździsz kilometrów rocznie. Jak w granicach 15000 to benzyna jest w sam raz.
-
Ja podtrzymuje opinie ze diesel jest tanszy.
Mozemy porownac silniki 1.6 4a-fe i 2.0 2c/-e
pierwszy pali srednio 8-9l drugi 6-7
ON jest tanszy w zakupie roznica ok. 30gr. cyli w tej chwili malo ale przez wiekszosc roku ok. 60-70groszy.
-
Ja podtrzymuje opinie ze diesel jest tanszy.
Mozemy porownac silniki 1.6 4a-fe i 2.0 2c/-e
pierwszy pali srednio 8-9l drugi 6-7
ON jest tanszy w zakupie roznica ok. 30gr. cyli w tej chwili malo ale przez wiekszosc roku ok. 60-70groszy.
Croom ais11 napisał że ceny paliw za niedługo mają się zrównać więc cena paliwa nie będzie kryterium, a raczej eksploatacja pojazdu, wymiana części, a co za tym idzie ich cena.
Pozdrawiam
-
Ja podtrzymuje opinie ze diesel jest tanszy.
Mozemy porownac silniki 1.6 4a-fe i 2.0 2c/-e
pierwszy pali srednio 8-9l drugi 6-7
ON jest tanszy w zakupie roznica ok. 30gr. cyli w tej chwili malo ale przez wiekszosc roku ok. 60-70groszy.
Croom, udowodniłem Ci, że przy przebiegu 10kkm rocznie, różnica na korzyść klekota wynosi 3 stówy. Moja pali teraz średnio 10l/100 km i niżej już nie zejdzie, ale za to roczny przebieg będzie poniżej 5kkm. Dalej uważasz, że warto klekotać ??
A wogóle dlaczego porównujesz 4afe do 2ce ?? Nawet 4efe lata lepiej niż 2ce, pod warunkiem że nie ma przyczepy 750 kg :D
-
Witam serdecznie ! jest to mój pierwszy post. Zamierzam kupić verso po 2005 roku. Dylemat benzyna czy diesel.
Wyjaśniam. Auto codziennie będzie pokonywało 100 km, z czego 60km trasa a 40km po Warszawie + przejażdżki w koło młyna-wyjdzie cirka 25k rocznie. Doradżcie proszę co kupować. Boje się benzyny bo : teraz mam civica i jazda w trasie to masakra, silnik wyje jako że skrzynia 5biegowa i pojemność 1.4. Jak jest w Toyocie 1.8 przy np. jeździe 120kmh silnik jakie ma obroty? Czy jest mocno słyszalny w środku? diesel ma skrzynie 6 i inny moment,,.... PS gazu się nie boję:) Teraz jeżdżę civiciem 5 rok i jest bezawaryjnie jak dotąd
-
po co zakładasz dwa takie same wątki
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,38025.msg559016/topicseen.html#msg559016 (http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php/topic,38025.msg559016/topicseen.html#msg559016)
-
cześć , bo zerknąłem że dawno tu nikogo nie było dlatego założyłem drugi z obawy:) możesz usunąć, tam jest odzew.