Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Techniczne => LPG => Wątek zaczęty przez: dgolf w 15 Stycznia 2009, 20:20:01
-
Wczoraj odkręciłem węże od parownika, attuatora i miksera. Poza tym spuszczałem syf z parownika. Pozakręcałem wszystko mocno i dziś strasznie śmierdziało na zewnątrz i w środku, jeździłem na benzynie dlatego. Chciałbym się poradzić w jaki sposób najlepiej zlokalizować nieszczelność. Dodam, że kiedy odkręciłem śrubę od syfu to delikatnie zaczęło syczeć, ale przestało. Gdzie mogę ewentualnie kupić takie węże, bo dziś koleś w sklepie mi powiedział, ze najlepiej u gazowników, bo z tym nie ma żartów. Znów jak pójdę do gazownika, to mnie op. że coś sam ruszam :)
-
wez nalej troche plynu do mycia naczyn z woda ... potem wez pedzelek (moze byc do golenia <diabel>) i na polaczeniach przejedz ...jak robia sie banki to przepuszcza ...to taki stary sposob budowlancow :grin:... jezeli to nie pokaze to tylko czujnik gazu .... przez moment po odkreceniu syczalo poniewaz bylo cisnienie w wezykach .... nie wiem czy tam sa jakies uszczelki, ale jezeli tak to moze ktoras sie podwinela, albo gwint zle wskoczyl lub cos podobnego
-
Radex dobrze prawi. Ludwik+woda+pędzel albo spryskiwacz.
Nawet krótkowidz bez okularów zobaczy miejsce gdzie uchodzi ;)
Pozdro.
-
A może zostawiłeś trochę syfu z parownika pod maską (na osłonach)?
-
Syf z parownika spada bezpośrednio na zbiornik płynu wspomagania. Nieszczelność była na zasilaniu reduktora, niestety sam nie mogłem z tym nic zdziałać. Zarobienie nowej końcówki 20zł mnie kosztowało. Płyn do mycia naczyń zdał egzamin, bomblowało nieźle.
-
[...]Nieszczelność była na zasilaniu reduktora, niestety sam nie mogłem z tym nic zdziałać.[...]
A dokręcić ???
Rozkręcałem u siebie niejednokrotnie połączenia ciśnieniowe i dla przyzwoitości wymieniłem jedną baryłkę, bo już faktycznie nieciekawie wyglądała ;)
Pozdro.
-
No właśnie 2x odkręcałem i dokręcałem ale nic to nie dało. No ale sprawdzoną mam szczelność na pozostałych elementach, także na razie spokój.