Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Camry => Wątek zaczęty przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 15:16:41

Tytuł: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 15:16:41
Witam, moja Camrycha drga na wolnych obrotach na biegu D i R, domyslam sie ze to wina łacznika kolo zbiorniczkow plynu od wspomagania i spryskiwacza przy rozrzadzie (zaznaczylem na zdjeciu), tam sa takei gumy i sa troche sparciale i naderwane. Chce to wymienic tylko nie do konca wiem jak sie do tego zabrac? Czy jak po prostu go odkrece to nic sie nie stanie? Czy musze jakos podnosic silnik? Ten łącznik kupie oryginalny wiec nie powinno byc za duzo problemow z jego wymiana.
Z gory dziekuje za odpowiedz.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: dziadek_tadeusz w 15 Marca 2009, 15:39:17
Nic się nie stanie jak go odkręcisz...odkręcałem to u siebie x razy :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 15:42:22
CZyli po prostu odkrecam dwie sruby i juz? Silnik mi sie nie przesunie i nie bede musial sie katowac zeby wstawic nowy?
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 15 Marca 2009, 16:20:17
O ile nie masz walniętej geometrii karoserii, to nic się nie stanie, bo i co miałoby się stać ?

A silnik nie drga od tego, gwarantuję Ci. 2.2 tak ma, że po prostu się telepie, a im bardziej ma wywalone poduchy przednią i tylną, tym mniej czuć trzęsienie na wolnych, i tym bardziej szarpie przy zmianie biegów. Ten górny łącznik to taki pic na wodę, ale zawsze możesz wymienić - ASO coś ponad 200zł.

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 19:57:58
Wymienilem juz przednia poduche bo kompletnie byla walnieta i po prostu wszystko opieralo sie o blache a nie wisialo na gumach, ale na drgania na wolnych obrotach nie mialo to wplywu. Dlatego zastanawiam  sie nad wymiana tego lacznika bo tez widze ze jest walniety. A moze to byc cos jeszcze? Czuje drgania glownie na kierownicy i jest to troche denerwujace.....
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 20:32:29
Zostają 2 opcje ta jaką Marcin ci napisał i wywalone poduchy,a tak w ogóle to jakie masz obroty na biegu jałowym?może dostaje gdzieś lewe powietrze.A ten łącznik stabilizatora śilnika to pic na wodę ja jezdziłem bez niego z mieśiąc czasu i było ok ale wiadomo że lepiej jak on będzie :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 20:53:59
Obroty tak w okolicach 700-800.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 21:02:50
A była walona twoja camry? jeśli tak to masz już przyczynę
ps:fajnie by było żebyś w galerię wstawił swoją camry :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 21:05:15
Nie wiem, ale pewnie byla walona, ale jak to naprawic?
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 21:11:57
Najlepiej to zacząć od sprawdzenia geometrii,i zobaczysz co dalej
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 15 Marca 2009, 21:14:34
drgania na D i na R podczas postoju to normalna rzecz według mnie (no może nie na kierownicy ale ogólnie całej budy, bardziej słyszalne niż wyczuwalne).

PozDRo
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 21:20:21
No nie wiem czy taka normalna rzecz jeśli drgania są na kier,jeśli drgania są dosyć spore to jest coś nie tak a tym bardziej jak jest auto walone to wtedy wszystko wychodzi
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 21:22:55
Nie wiem do konca czy bylo walone. Jak puszcze kierownice to jedzie prosto wiec chyba geometria jest ok.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 15 Marca 2009, 21:23:52
no właśnie napisałem że niekoniecznie na kierownicy (to rzeczywiście może byc dziwne). A czy Ty niger stojąc na D nie czujesz nic?? Nie słyszysz nic??

PozDRo

P.s. Niger jechałeś ze mną i wiesz jak się moja zachowuje.........czy jak staliśmy na skrzyzowaniu to coś czułeś, słyszałeś??
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 21:27:10
Twoja Tabak to cichutko sobie mruczy więc jest ok ,moja natomiast ma delikatny taki odgłos wibracji ale mi to nie przeszkadza też nie jestem pewny do końca czy nie była walona ale nawet jeśli to nic na to nie poradzę. Filip F napisz dokładnie jakie to są odgłosy
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 21:29:24
Odglos jest czasami po prostu wibracja a czasem, ale rzadko jest taki metaliczny odglos. Jak przytrzymam mocno kierownice to jest ciszej...
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 15 Marca 2009, 21:31:26
a może Filip.F byś wstawił zdjęcie tego łacznika, ale zrobione w ten sposób żeby można było stwierdzić czy jest uszkodzony. Ile kosztowały Cię poduchy pod silnik??

PozDRo
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 21:32:43
Ok zaraz zrobie fotke. poducha nowy oryginal kosztowala jakies 700zl.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 21:34:55
Sprawdz jeszcze caly układ wydechowy,czasami on potrafi namieszać z tymi odgłosami a szczególnie metalicznymi jak piszesz :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 21:48:06
zalaczam zdjecia
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 15 Marca 2009, 21:49:07
Chodzi ci o gumowe laczniki przy wydechu?
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 15 Marca 2009, 21:52:11
To jest na wyłączonym silniku ?

Wygląda na :
1) skrzywioną budę
lub/i źle przykręcone śruby od prawego uchwytu silnika

Przy czym zacząłbym od drugiego.

A wymianą tego łącznika nie zawracałbym sobie głowy - nie jest zły.

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 15 Marca 2009, 21:52:29
powiem szczerze że nie wiem czy ten łącznik jest zużyty. U mnie wygląda podobnie w sumie, ale widze, że u Ciebie jakby jest trochę "przesunięty".

PozDRo

P.s. marcinm mnie ubiegł, zgadzam się z nim, z całym postem
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 15 Marca 2009, 22:00:35
Możesz to sprawdzić następująco odkręć ten łącznik w ogóle i zobacz co będzie się działo mysle że drgania uspokoją się w jakimś stopniu :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 15 Marca 2009, 22:05:08

Możesz to sprawdzić następująco odkręć ten łącznik w ogóle i zobacz co będzie się działo mysle że drgania uspokoją się w jakimś stopniu :-)


i proponujesz żeby jeździł bez tego łącznika jeżeli drgania uspokoją się??

Sprawdź jeżeli to możliwe dlaczego jest tak "krzywo" ten łącznik.


PozDRo
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 15 Marca 2009, 22:31:18
i proponujesz żeby jeździł bez tego łącznika jeżeli drgania uspokoją się??

Tego nie polecam - w astronomicznym tempie polecą wtedy poduchy silnika, zwłaszcza przednia.

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Filip.F w 16 Marca 2009, 17:33:11
A jak moge go naprostowac?
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: maniek_ls400 w 16 Marca 2009, 17:51:20
Filip,
czy dobrze doczytałem, że wymieniłeś poduszkę silnika przednią czy obie ? Jeśli tylko przednia to nie zdziwiłbym się, gdyby silnik poszedł z przodu lekko do góry powodując deformację gum łącznika u góry silnika. Mocowania tego łącznika są bardzo wytrzymałe więc w ich ugięcie nie wierzę. Może hipoteza Marcina jest prawdziwa, że auto po dzwonie i źle złożone lub ma skrzywione mocowanie. Wykręć ten łącznik - zabujaj silnikiem - zobacz czy się nie 'ułoży' . Sprawdź wtedy czy dolne poduchy dobrze trzymają silnik - przypomniało  mi się teraz o poduszcze pod skrzynią (na ławie od lewej strony) może tam jest coś krzywe ?
Jeszcze jedno czy ten łącznik nie powinien być zamontowany odwrotnie ? Obróć go o 180stopni ponieważ wydaje mi się, że część mocowana od strony silnika jest fabrycznie lekko wygięta.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 16 Marca 2009, 19:04:24
Tabak nie każe mu z tym jzdzic tylko sprawdzic jak będzie bez tego łącznika wtedy będzie wiedział co i jak :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: cobra90 w 23 Marca 2009, 19:39:07
U mnie też są drgania, łącznik też zużyty, ale co tam?
BTW. Jak przejadę się tatową Camry 99r 3.0 to nic nie czuć nawet przy obrotach 300-400 kiedy były kłopoty z filtrem powietrza. Bardziej niepokoiłby mnie te dźwięki, najlepiej na warsztat albo kanał i obaczyć o co się rozchodzi.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 24 Marca 2009, 15:05:59
Mam własne doświadczenia jeśli chodzi o drgania na D i R
Pacjent 3.0 1 MZ-FE
Drgania nie były jakies okrutne - minimalne na neutralu, na D i R dość odczuwalne, jednak jako były posiadacz mazdy cronos 2.5 v6, byłem trochę rozczarowany- tam pracę silnika było widać tylko po obrotomierzu.
"naprawa " wyglądała kolejno tak:
- wymiana tulei łacznika- zero poprawy
- wymiana przedniej poduchy silnika (olejowej) na używkę- moja była w rozpadzie- zero efektu
- w akcie desperacji wykręciłem amortyzator drgań silnika (przed chłodnicą) nie stawiał żadnego oporu przy wciskaniu-wyciaganiu.
- kupuję używkę (chodzi ze znacznym oporem-coś jak amor), zakładam, odpalam i.... drgania są 100% większe!

Ostatecznie odłączam go całkiem od łapy skrzyni i prawie całkiem pozbywam się drgań.
Przejeździłem tak 2 lata z uśmiechem na twarzy.
Z reguły jestem zdania iż producent nie wstawia czegoś dla ozdoby, jednak powyższy element nie ma funkcji mocujacych silnik.
Ma on tłumić drgania-czemu działał odwrotnie niestety nie wiem.
Powyższy patent zastosował kolega w 2.2 z podobny efektem, radzę spróbować.
Nie trzeba go trwale demontować , wystarczy na próbę odkręcić jedną nakretkę od łapy,wyjąć podkładki i gumy.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 24 Marca 2009, 15:56:31
hmm ciekawe, bardzo ciekawe.

Skoro twierdzisz, że jeździsz juz tak dwa lata i nie widzisz skutków ubocznych, to super wiadomość. A nie próbowałeś się dowiedzieć ile taka część może kosztować nowa??

Teraz kompletnie nie czujesz drgań??


PozDRo

p.s.

- kupuję używkę (chodzi ze znacznym oporem-coś jak amor), zakładam, odpalam i.... drgania są 100% większe!


jak to z używkami
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 24 Marca 2009, 16:25:15
Sam byłem zdumiony efektem,bo szlag mnie trafiał jak stałem nagrzanym autem (niskie obroty) na światłach. Nie powiem że drgania znikneły całkiem, ale są na znośnym poziomieW pewnym momencie zacząłem po prostu oglądać cały zespół napędowy szukająć połączeń z karoserią- poduszki,wieszaki tłumika i ogólnie czy co gdzies nie dotyka.Jako ostatni element ruszyłem ten amortyzator i bingo.
Wiem z porównania (calibra,legend v6,ls 400) że auta z automatem coś tam zawsze przenoszą na budę na D -calibra dramat, ls 400 którym teraz jeżdzę praktycznie nie czu nic.
Na pewno pogorszyło sie x2 po założeniu "mocnej" używki, więc coś w tym jest.
Zrób próbę to 5 min i będziesz wiedział.
co do cen to tylko ASO kilka stów, ja za używkę dałem kiedyś 80 PLN.
Jak masz ochotę odjechać do Szczecina oddam gratis :laugh:
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 24 Marca 2009, 20:24:41
Możesz dokładnie napisać co odłączyłeś i pozbyłeś się tych drgań?gdzie tego szukać? :-)
ciekawy temat
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 24 Marca 2009, 21:04:06
Odłączony element zwany potocznie "amortyzator drgań silnika", umieszczony z przodu skrzyni biegów w pionie ,wygląda jak mini amortyzator z "malucha".
Tak jak napisałem mój oryginalny pracował prawie bez oporu, po wymianie na działający w  miarę poprawnie tzn.opór przy wciskaniu i wyciaganiu mający zapewne pochłaniać drgania w zamyśle konstruktora, pogłębiły się drgania budy.
Moja teoria brzmi tak: coś w układzie napędowym generuje drgania których ten amortyzator nie niweluje, a wprost przeciwnie jako kolejny punkt łączy silnik z budą stanowiąc miejsce przeniesienia drgań.
Zaznaczam że skrzynia przełącza płynnie, drgania były odczuwalne tylko na postoju na D i R, a sam motor pracuje idealnie
podsumowując:

-oryginalny amortyzator(bezoporowy pewnie zużyty ) trochę drga
-amortyzator zamienny ale skuteczny drga duuuużo mocniej
-brak jest w miarę ok
co do używek myśle że w tym przypadku nie jest tak źle
nowy z ASO pewnie miałby jeszcze większa siłe tłumienia, co przełożyłoby się pewnie na jeszcze większe przenoszone drgania
Sam czytając coś podobnego pewnie bym się roześmiał że to nonsens, ale w swietle 2 sprawdzonych aut-nie namawiam, ale warto sprawdzić
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 24 Marca 2009, 22:05:19
W 2.2 nie ma tego ustrojstwa.

W V6 ( póki sprawny, i niezapieczony ) działa w porządku.

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 24 Marca 2009, 22:11:58
Mam pytanie co może być jeszcze spowodowane drganiami na D i R :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 25 Marca 2009, 07:43:37
Jeśli to co pisze marcinm jest prawdą, to wypada mi tylko przeprosić kolegów za skazanie na poszukiwania wirtualnego elementu.Wspomiana przeze mnie 2.2 kolegi była z 94 roku w wersji kanada, i takowy amortyzator posiadała.Biorąc pod uwagę fakt że kolega był podobno 7! włascicielem, a auto było bardzo zmęczone życiem i na oko złożone z czego się dało-pewnie po solidnych dzwonach, jest mozliwe że tego amorka nie ma w 2.2 oryginalnie.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: Camry 2.2 w 25 Marca 2009, 08:22:20
Moja staruszka USA model 92 ale JT2 czyli wykonana w Japoni,posiada ten lacznik.Wiecie do czego on sluzy?Podczas przspieszenia silnik przechylal sie do przodu i powodowal krotka zywotnosc poduszek,i w tych modelach na USA zalozono te usprawnienie.Model europejski 92 czyli JT1 nie posiadal wogole tego lacznika.
Pzdr.Sky.
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 25 Marca 2009, 15:29:50
Pic na wodę, proszę Pana Camry 2.2. Proszę nie siać zamętu ;)

Zwłaszcza z tym, że podczas przyspieszania silnik przechyla się do przodu, chyba, że chodzi nam o przyspieszanie na biegu wstecznym.

Łącznik na prawym kielichu występował we wszystkich 2.2 i V6, niezależnie od miejsca produkcji, czy rynku pochodzenia. Kilka "allegrowych", które widziałem, nie miały go, i o dziwo, było to połączone z mniejszą, lub większą wypadkowością pojazdu.

Co do "amortyzatora" między łączeniem silnika ze skrzynią a ramą pomocniczą, to występował tylko w V6 ( zarówno 1MZ jak i 3VZ ).

Drgań silnika upatrywałbym w skrzyni automatycznej, bo z tego, co widzę, to żaden posiadacz manualnej nie skarży się na drgania "na D i R", chyba, że ja, ale mi to wiecznie coś nie pasuje  <diabel>

Sprawdzę jeszcze u mnie, bo u mnie trzęsie się coś przy ruszaniu, jednak wygląda mi to na nierówną powierzchnię koła machowego. Wypnę ten śmieszny amortyzator, pojeżdżę trochę, i pochwalę się efektami.

Jeśli drgania ustaną, Tofex ma u mnie piwo ( wymienne na dowolny drobiazg do Camry )  :grin:

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tabak w 25 Marca 2009, 16:14:51

Drgań silnika upatrywałbym w skrzyni automatycznej......


no raczej......

Ja też mam minimalne drgania na D i na R. Na N jest zero drgań.


...........chyba, że ja, ale mi to wiecznie coś nie pasuje  <diabel>


też tak mam, że się czepiam mojej Camry za jakieś pierdoły.

Jeszcze pytanie do Tofex. Jakie obroty miałeś na D jeżeli te dragania były bardzo wyczuwalne, jakie na N??

PozDRo
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 26 Marca 2009, 07:34:46
Zaleznie od nagrzania na N od 700-gorący - do 1300 op odpaleniu, na D odpowiednio 500-1000.
Ale tu uwaga- czy były wyższe czy niższe drgania były zawsze na D ,a na N zero drgań.
Mam na myśli że sam silnik pracował równo przy każdych obrotach, a drgało po zabiciu biegu- kiedy cały układ się"spina" do jazdy
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 26 Marca 2009, 19:03:00
Żeby podsumować temat, a w szczególności ustalić o czy mówimy (mam wrażenie że co niektórzy mylą ten element z wspomianym przez marcinm'a łącznikiem przy prawym kielichu), załączam fotkę z mojego auta-jak widac rozłączone na górze
1 MZ rok 95 kanada dla uściślenia
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 26 Marca 2009, 21:54:14
Co to za rzeźba przy tej lambdzie ? ;)

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: niger w 26 Marca 2009, 23:01:10
To ja takiego czegoś (że tak nazwę)  nie mam, :-)
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 26 Marca 2009, 23:51:16
Nic dziwnego, występowało tylko ( jak pisałem ) w 3VZ i 1MZ.

pzdr
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: tofex w 27 Marca 2009, 09:01:26
Co do rzeźby to auto  było wyposażone  w LPG II gen, założoną chyba przez kogoś na podwórku.Montera przerósł fakt że sonda toyoty ma wyjście sygnału w kolorze innym niż czarny(chyba nieb.), w efekcie zastąpił silnik krokowy LPG atrapą dodając ukrytą śrubę.
O dziwo na LPG chodziło ok, za to na benie auto łapało muła- ECU zbierał błąd lambdy na skutek braku sterowania z sondy(po dłuższej jezdzie na pb)
Ta rzeźba to przywrócenie prawidłowtch połączeń z których zlazła izolacja :laugh:
Tytuł: Odp: Wymiana łącznika silnika
Wiadomość wysłana przez: marcin w 28 Marca 2009, 00:09:09
zastąpił silnik krokowy LPG atrapą dodając ukrytą śrubę.

Mają ludzie fantazję  <diabel>

Mi jak w 2.2 zakładali BRC, to też szukali sygnału na wszystkich 4 kablach, gdzie już sama logika podpowiadałaby, który będzie odpowiedzialny za tą funkcję ;)

pzdr