Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Carina => Wątek zaczęty przez: zdzichu w 14 Kwietnia 2009, 11:46:09
-
Koledzy mam pare pytan odnosnie plynu chlodzacego. Na poczatku uczciwie przyznam, ze zbyt czesto nie sprawdzalem jego poziomu, gdyz w moim D4D jest to troche uciazliwe poniewaz zbiorniczek jest malo przezroczysty.
Pamietam, ze prawie 2 lata temu gdy kupilem auto jego poziom byl miedzy kreskami min i max. Wczoraj jednak przy okazji sprawdzania poziomu oleju zajrzalem tez zbiorniczka z plynem zeby sprawdzic jego poziom i okazalo sie ze jest go malo. Dzisiaj na zimnym silniku dolalem do poziomu max i weszlo mi ok. 3/4l.
W ciagu tych bez mala 2 lat zrobilem autem ok. 40kkm z czego wiekszosc w ruchu miejskim w wiecznie zakorkowanym Wroclawiu.
1. Czy taki ubytek plynu powinien niepokoic?
2. Ile w D4D wchodzi plynu miedzy kreskami min i max?
3. Jak moge sprawdzic szczelnosc ukladu chlodzenia? Dodam, ze auto parkuje w garazu i pod autem zawsze mam sucho. Na pierwszy rzut oka nie dopatrzylem sie tez zadnych wyciekow.
Nie zaobserwowalem tez objawow charakterystycznych dla uszkodzonej uszczelki pod glowica jak babelki w zbiorniczku podczas uruchomionego silnika, piany na oleju po wyjeciu bagnetu czy nadmiernej ilosci pary wydobywajacej sie z rury wydechowej.
Moj kolega, ktory hobbystycznie dlubie w silnikach i pewna wiedze na ten temat ma powiedzial mi ze normalna rzecza sa ubytki plynu w niskich temperaturach, poniewaz gumowe polaczenia ukladu, weze itp. robia sie sztywne i nie sa idealnie szczelne, a w tym roku zima zdarzaly sie temperatury rzedu -20C.
Jakie silnik D4D ma slabe punkty jesli chodzi o szczelnosc ukladu?
-
Ubytek płynu chłodzącego nie powinien mieć miejsca. Trzeba znaleźć przyczynę. Raczej będzie to jakaś nieszczelność lub , niestety, cieknąca pompa wody (obejrzeć dokładnie okolicę czy nie ma zacieków). Innych (większych) problemów np. z uszczelką nie spodziewałbym się w Toyocie, a już na pewno nie przy tym przebiegu. Niestety osprzęt silników (w tym pompy) pochodzi od poddostawców i często nie jest najwyższej jakości (sam wymieniałem pompę wody w praktycznie nowej Corolli).
-
Nie wiem ile wchodzi płynu do zbiorniczka, ale taki ubytek jeśłi faktycznie nie ma obiawów, o których pisałeś to spoko. Mogło sobie odparować lub przeciekac przez przewody, szukaj miejsc z wykwitami tj biało, zielono brudnymi plamami w okolicach końców węży bądź ich połączeń. Dolej płynu i sprawdzaj czy nie ubywa.
hehe druga odpowiedź w ciągu minuty i jednak inna. Moim zdaniem przez dwa lata mogło ubyć płynu między max a min nawet bez specjalnych wycieków, tylko przez "pory" węzy czy parowanie. Ale niech ktoś fachowy potwierdzi bądź nie <diabel>
-
Nie wiem czy ,,fachowy" ale potwierdzę - układ nie jest idealnie szczelny - zatem płynu ubywa ,,samoczynnie".
Zalecana jest (tu nieco przesadzę) kontrola poziomu płynu w zbiorniku wyrównawczym przy każdym otworzeniu maski.
-
hehe druga odpowiedź w ciągu minuty i jednak inna.
Tutaj są różne szkoły. Moim zdaniem w nowym aucie (a o takim mowa) układ jest na tyle szczelny, że nie ma być prawa najdrobniejszych ubytków. Zresztą tak jest w moich obu starszych już Toyotach (5 lat).
-
hehe druga odpowiedź w ciągu minuty i jednak inna.
Tutaj są różne szkoły. Moim zdaniem w nowym aucie (a o takim mowa) układ jest na tyle szczelny, że nie ma być prawa najdrobniejszych ubytków. Zresztą tak jest w moich obu starszych już Toyotach (5 lat).
Nie, nie. Zapomnialem napisac ze 2 lata temu kupilem auto z drugiej reki. Jest z 2001 roku, obecny przebieg wg licznika 160kkm (a naprawde to kto wie...). Dzieki za odpowiedzi. Bede obserwowal stan.
-
Kolego zdzichu ubytek o którym napisałeś to normalne zjawisko podczas 2 lat eksploatacji.
Płyn nagrzewa się do wysokiej temp. a następnie stygnie wiec oczywistą rzeczą jest, że i paruje ;) W każdym aucie z czasem ubywa płynu to normalne.
Pozdrawiam
-
Kolego zdzichu ubytek o którym napisałeś to normalne zjawisko podczas 2 lat eksploatacji.
Płyn nagrzewa się do wysokiej temp. a następnie stygnie wiec oczywistą rzeczą jest, że i paruje ;) W każdym aucie z czasem ubywa płynu to normalne.
Pozdrawiam
Tak tez mi sie wydawalo, podobno z plynu odparowuje woda poniewaz uklad nie jest idealnie szczelny. Mam nadzieje, ze ten ubytek powstawal sukcesywnie przez te 2 lata a nie gwaltownie w ostatnim czasie.
Obys mial racje przemo, tak kiedys w przypadku skrzyni biegow w moim aucie :grin:
P.S.
Czy awarie glowicy i uszczelki pod nia to czesto wystepuja w D4D? Pytam, bo w archiwum nie znalazlem nikogo kto by sie "chwalil" taka usterka.
-
Nie jest to typowa awaria tych silników, ale jak każdy diesel, trzeba uważać na przegżanie, np. wtedy może walnąć.
-
Nie jest to typowa awaria tych silników, ale jak każdy diesel, trzeba uważać na przegżanie, np. wtedy może walnąć.
Nigdy nie zdarzylo mi sie zeby wskazowka temp. przekroczyla polowe skali. Zwykle jest delikatnie ponizej polowy. Robilem kilka dluzszych tras przez Niemcy ze stala predkoscia 140-160km/h ale to chyba nie jest zadne barbarzynstwo :|
-
Nie jest to typowa awaria tych silników, ale jak każdy diesel, trzeba uważać na przegżanie, np. wtedy może walnąć.
Nigdy nie zdarzylo mi sie zeby wskazowka temp. przekroczyla polowe skali. Zwykle jest delikatnie ponizej polowy. Robilem kilka dluzszych tras przez Niemcy ze stala predkoscia 140-160km/h ale to chyba nie jest zadne barbarzynstwo :|
Co znaczy uwazac na przegrzanie??? Jak termostat i poziom plynu sa OK to mozna jezdzic do bólu, stac w korkach na +40, a dla siebie wlaczyc klime jak jest, zeby udaru nie dostac :grin: Dwa razy cialem przez Europe 2350km w jedna strone. Rrznalem 160-180 i wiecej. Trase zrobilem w niecale 18godzin. Innym razem stalem w Niemczech na autostradzie 3 godz w korku na prawie +40 (gdzie powietrze falowalo jak na sacharze). Mercedesy sie gotowaly (chyba ze cztery naliczylem) a sam sie w myslach modlilem... Wskazówka nawet nie drgnela ponad polowe. W takich sytuacjach moze woda odparowywac przez zaworek na zbiorniku,ale to niewielkie ubytki. Idz do mechanika i sprawdz pompe, moze cieknac a jest na rozrzadzie. Gdyby sie zatarla i strzelila to masz po silniku <narka>
-
Nie jestem pewien ale na zimnym silniku wlewa się płynu tylko do kreski MIN.
-
Czy pompa jest na gorze czy na dole? Czy latwo jest sie do niej dostac zeby zobaczyc czy cieknie?
-
Musisz zdjac pasek klimy, jak jest i pokrywe rozrzadu. Pompa jest dosc duza, a jej rolka jest na zewnetrznej stronie paska. Mniej wiecej w polowie wysikosci silnika, moze ciut wyzej (o ile dobrze pamietam).
-
Zauwazylem, ze gdy rozgrzeje silnik poziom w zbiorniczku jest powyzej max, co mnie specjalnie nie dziwi bo uzupelnilem plynu pod gorna kreske na zimnym silniku. Jedna rzecz jaka mnie zastanawia to wilgotny koniec wezyka wychodzacego ze zbiorniczka, ktory jak mniemam jest do odprowadzania oparow (wyczuwam to dotykajac palcem jego ujscie). Czy to nie wskazuje na niesprawny korek zbiorniczka? Sprezynka na korku co prawda dziala, ale moze gumowa uszczelka na korku juz nie trzyma cisnienia.
Moglbym w ciemno kupic nowy korek i zobaczyc jaki bedzie efekt, ale w ASO nowy korek to pewnie minimum 100zl.
-
... układ nie jest idealnie szczelny - zatem płynu ubywa ,,samoczynnie".
I tę ,,nieszczelność" o której teraz piszesz miałem na uwadze.
Podczas zmiany temperatury (znacznej , nieraz od -20 do ok 80) zmienia się objętość płynu (i układu); zatem przez wężyk musi coś ulatywać - jego wilgotnością nie musisz się przejmować.
Powtórzę - obserwuj zbiorniczek wyrównawczy, ubytek połowy płynu (ze zbiorniczka) w ciągu kilku dni może być niepokojący, ale wyparowanie całego przez dwa lata (uważam, że ubyło go więcej niż tylko zbiorniczek) to pikuś.
-
,,Ginie" płyn chłodzący ok 1 litr/200km - sporo.
Jak na razie obadałem (nie znaczy, że na 100% wykluczam) :
- brak wycieków (nic nie znalazłem i na gazetach pod samochodem w garażu nic nie ma)
- płyn nie jest wypychany z układu (przy zbiorniczku wyrównawczym sucho)
- temperatura ok (płyn oczywiście uzupełniam), ogrzewanie działa i nie czuć płynu w samochodzie (czyli nagrzewnica raczej nie cieknie)
- odpiąłem gaz (pomimo, że od parownika
do rury powietrza - II generacja - było sucho), pojeździłem na benie i górna rura od chłodnicy pusta po 100km, czyli dziurawy parownik trzeba (raczej, bo mały dystans) wykluczyć.
Do sprawdzenia pozostaje czy nie zasysa płynu do silnika z rurek grzejących przepustnicę. Ale świece wykręcałem i oglądałem, są ok. Silnik pracuje równo, nie dławi się - zarówno na wolnych jak i podczas jazdy.
Szukam dalej, ale podpowiedzi by się przydały - będę wdzięczny.
Ale mozecie też i tu mi coś poradzić.
-
Sprawdzałeś korek wlewu oleju czy nie ma ,,masła:,bagnet itp?Dymi na biało?
Jak korek chłodnicy jest nieszczelny to płynu ubywa i czasami tego nie widać.Ewentualnie trójnik przy wężach idących do parownika.
-
Olej ok.
Korek szczelny, przez niego też już dolewałem - jak naciskam (mocno) wąż od chłodnicy to w wyrównawczym jest ruch i żadnych widocznych wycieków.
Trójników nie mam.
-
Pompa wody na pewno sucha? Mi takie ilosci z pompy ginely..
-
Otworek w pompie suchy; otworek (pokrywa rozrządu) tylko zapocony od oleju (to było już wcześniej - uszczelniacz na pompie oleju puszcza - planowana wymiana na kwiecień).
Jak już pisałem nic słodkiego pod samochodem nie ma i to mnie martwi.
Co do koloru dymu - jak już wiedziałem, że płynu ubywa to miałem wrażenie większego parowania z rury wydechowej, ale były mrozy no i ta prawie idealna praca silnika.
Objaw z ostatnich 3 miesięcy - po wyłączeniu nagrzanego silnika i ponownym odpaleniu (po ok 10min) przerywał na Lpg, po dodaniu gazu ustępowało - teraz myślę, że parownik się lekko zapowietrzał (mało płynu), chociaż z drugiej strony jest u mnie na samym dole układu, zatem nie powinien.
Dopiję kawę i idę do garażu - może coś wykminię - o wszystkim napiszę.
Czekam nadal na pomysły, dziękuję za dotychczasowy odzew.
-
Witam, wałczyłem z ubytkiem płynu w mojej Cari ok miesiąca. Po przejechaniu ok 200km zawsze wyciągało mi płyn ze zbiorniczka. Nie mogłem zlokalizować wycieku, na postoju nic nie "kapało". Winne okazały się trójniki wodne(lpg) z których minimalnie się sączyło podczas jazdy (gazownik coś kombinował i źle dobrał średnice przewodu) . Co do parownika LPG musi być bardzo stary aby puszczać płyn membrana "wodna jest naprawdę gruba :-)
-
Trójników nie mam.
J.w.
Mi też znikal płyn przez trójniki.Piszesz ,że ich nie masz więc w jaki sposób masz to rozwiązane?
-
Winne okazały się trójniki wodne(lpg) z których minimalnie się sączyło podczas jazdy.
Co do parownika LPG musi być bardzo stary aby puszczać płyn membrana "wodna jest naprawdę gruba :-)
Trójników nie mam, już pisałem.
Parownik chciałem wykluczyć (150kkm zrobiłem) - i wykluczyłem.
Mi też znikal płyn przez trójniki.Piszesz ,że ich nie masz więc w jaki sposób masz to rozwiązane?
Tu masz :
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=17384.150
[edit] Dziś w garażu nic nie wymyśliłem - jestem w punkcie wyjścia.
-
Jak dobrze wyczytałem to obieg płynu masz podciągnięty z rurek aluminiowych ,które idą wzdłuż bloku silnika za kolektorem wydechowym.Nie pytam czy sprawdzałeś te połączenia bo to oczywiste acz kolwiek może tam jest wyciek i tego nie widać.Jak byś był z moich okilic to można by było coś pokombinować.W instalacjach LPG II gen. już chyba nic mnie nie zaskoczy.
-
Parownik podpięty zamiast gumowego łącznika tych rurek - jest tam na zdjęciu.
Następny pomysł - może mi cieknie podczas jazdy (gdzieś gdzie płyn spada bezpośrednio na ziemię, bo brak jakichkolwiek śladów), gdy są zwiększone obroty silnika.
Do tej pory na postoju nie robiłem dłuższej próby przy zwiększonych obrotach.
Dzięki za zaoferowaną pomoc, trochę daleko.
-
Weź może kogoś aby wcisną gaz tak do 2000-3000 obr a sam sprawdź sam czy coś cieknie.Pomysł z gazetami pod autem może też coś wtedy pokaże.
-
W sumie wystarczyłoby może nagrzanie odpowiednie auta, aż w układzie będzie spore ciśnienie .. i obserwowanie przewodów i pompy wody. Jeżeli uciekają takie ilości to to musi być całkiem spory przeciek,że gołym okiem powinno być go widać.
-
Sprawdź może koło nagrzewnicy?
-
Dzięki za odzew.
Nagrzewnica (nie wykluczyłem jej na 100%) - ale pisałem, że nic nie czuć w samochodzie, a przy takich ilościach to już w gumowcach bym musiał jeździć.
I właśnie dlatego, że gazety pod samochodem nic nie pokazują obstawiałem zasysanie do silnika. Ale jak na mój gust to za mało dymi (wczoraj - przy 15 stopniach - nic nie było z rury widać) i nic nie przerywa.
Będę w kontakcie.
-
Niestety wszystko na to wskazuje , że to pęknięta głowica.
Zaczynam więc szukać takowej.
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=26067.0
-
Wątek o szukaniu głowicy wyparował ( albo nie mogę go znaleźć).
Zatem tu wpiszę kilka informacji może innym się przyda.
Carina ma głowicę 74151; identyczną ma Camry 2,2 (5s-fe).
Zamienniki :
- 79115 (takiej nie widziałem w katalogu - ale numer mam z pewnego źródła)
- 79135 (taką włożyłem - w zasadzie brak różnic z oryginalną) Te ostatnie były w Ave; Rav4; Picnic (i może jeszcze w czymś) - do roku 2001 - więc jest w czym wybierać.
-
Muszę odkopać temat bo pojawił się pewien problem w mojej Carinie :-(
Wracając wczoraj od rodziny po przejechaniu 50km wskazówka od temperatury niespodziewanie poszła w górę (prawie do czerwonego). Musiałem się zatrzymać, otworzyć maskę, wiatrak przy chłodnicy zapierdzielał niesamowicie i słychać była takie szybkie cykanie cyk, cyk, cyk, cyk, cyk. Postaliśmy z 10minut, wiatrak się zatrzymał, wskazówka opadła do normalnego poziomu. Mówię, jedziemy a że miałem już niedaleko do domu więc tym bardziej nie było sensu dłużej stać po ciemku na awaryjnych. Przy dojeździe na działkę zobaczyłem, że wskazówka powoli znowu idzie w górę, ale schowałem auto do garażu i mówię, jutro się tym zajmę. Myślałem, że płyn z chłodnicy uciekł ale gdzie tam... zaglądam płyn jest (dolałem może z 50ml), olej jest, żadnych wycieków nie widać. Co może być przyczyną tego grzania?
-
Termostat...
-
Sprawdzałeś stan płynu w chłodnicy czy w wyrównawczym ?
-
Tak. Wyjeżdżając z domu wyrównawczy zalałem do pełna. Po tym zagrzaniu, w wyrównawczym było mniej niż połowę. Pod zbiorniczkiem mokro, płyn kapał wężykiem spustowym.
Podczas tego postoju, gdy auto już trochę ostygło, odkręciłem korek od chłodnicy, zapaliłem a płyn momentalnie wyjechał do góry, jakby coś go wypychało od spodu.
-
Dobrze by było gdybyś przy problemie napisał, jaki masz silnik. Sprawdź termostat jak napisał Robsajson.
To, że płyn się podnosi w chłodnicy to normalna sprawa, pompa wody i ciśnienie swoje robią,
ale jeśli termostat nie puszcza to temperatura się podnosi i powinno wywalać wodę do wyrównawczego,
jeśli korek jest sprawny.
Uruchom samochód i kiedy temperatura zacznie się podnosić sprawdź czy dolny wąż przy chłodnicy nie jest bardzo twardy, jeśli tak jest a włączy się dodatkowo wentylator to termostat do wymiany.
-
Carina E 1.6 16V 107KM
ale jeśli termostat nie puszcza to temperatura się podnosi i powinno wywalać wodę do wyrównawczego,
jeśli korek jest sprawny.
Po przejechaniu 15km z prędkością max 90km/h w chłodnicy płyn jest po korek a w wyrównawczym została 1/3 (a dolewałem na full przed wyjazdem).
Muszę wymienić termostat tak jak mówicie i się zobaczy.
-
To nie jest zbiornik wyrównawczy tylko przelewowy.
Poziom płynu sprawdź na zimnym silniku i nie dolewaj płynu na maksa do zbiornika bo nadmiar jest też zły.
-
To nie jest zbiornik wyrównawczy tylko przelewowy.
Już to kiedyś przerabiałem z Marcinem, ale niech tam
(http://img101.imageshack.us/img101/1985/1cari16.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/101/1cari16.jpg/)
Fota z oryginalnej książki od Cari, (nie ja pisałem).
Pozdrawiam
-
Masz może tą książkę w PDF?
-
Tu więcej o ,,wyrównawczym" :
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=17384.msg232507#msg232507
-
Masz może tą książkę w PDF?
to by bylo niezgodne z prawem :grin: ksiazka kosztuje 50 zeta, to nie majątek
-
To nie jest zbiornik wyrównawczy tylko przelewowy.
Już to kiedyś przerabiałem z Marcinem, ale niech tam
(http://img101.imageshack.us/img101/1985/1cari16.jpg) (http://imageshack.us/photo/my-images/101/1cari16.jpg/)
Fota z oryginalnej książki od Cari, (nie ja pisałem).
Pozdrawiam
W takim razie zwracam honor ;-)
-
Wymienię termostat i wtedy zobaczę.
Ale i tak w niedługim czasie będę się pozbywał Carinki bo coraz więcej rzeczy zaczyna jej dolegać. Na nieszczęście jeszcze zaczęła więcej palić :| Dłuższy czas nie zmieniałem auta i teraz myślę o czymś mniejszym np. Golf V :)
Posprzątałem...