Toyota Klub

.: GARAŻ :. => Camry => INFO O CAMRY => Wątek zaczęty przez: CAMRAS w 26 Marca 2011, 09:43:54

Tytuł: [IIIgen] Silnik 2,2 do remontu - mozliwość wymiany na młodszy
Wiadomość wysłana przez: CAMRAS w 26 Marca 2011, 09:43:54
Witam,
Prawdopodobnie będę musiał remontować silnik 2,2 w mojej Camry z 1994r. Prawdopodobnie ze względów finansowych lepszym rozwiązaniem może być wymiana silnika. Dlatego proszę o poradę do kiedy w TOYOTACH były montowane takie silniki jak mam teraz, albo podobne możliwe do zamontowania po niewielkich przeróbkach? No i pytanie gdzie można kupić sprawdzony motor? Może akurat jakiś Klubowicz ma coś takiego na zbyciu? Z góry dzięki za podpowiedź:)
Tytuł: Odp: silnik Camry 2,2 LE do remontu - mozliwość wymiany na młodszy
Wiadomość wysłana przez: tabak w 27 Marca 2011, 09:49:33
rozważyłbym montaż V6, naprawde nie pali dużo więcej paliwka.....Jakiś klubowicz mieć powinien któryś z tych silników...Napewno coś się znajdzie...
Tytuł: Odp: silnik Camry 2,2 LE do remontu - mozliwość wymiany na młodszy
Wiadomość wysłana przez: marcin w 27 Marca 2011, 10:43:56
Użył zwrotu
ze względów finansowych

więc raczej nie jest zainteresowany wyłożeniem kilkunastu kzł na swap  :grin:

W IV były 2.2, ale było nieco różnic elektryczno-elektronicznych, więc jeśli mechanik się podejmie, to niech działa.

Jeśli zespół wałków nie ma luzów, to ja remontowałbym obecny, a nie zakładał nie wiadomo co. Położysz jakieś 3kzł na części i będziesz wiedział, czym jeździsz.

Tytuł: Odp: silnik Camry 2,2 LE do remontu - mozliwość wymiany na młodszy
Wiadomość wysłana przez: CAMRAS w 27 Marca 2011, 11:53:41
Cytuj
Jeśli zespół wałków nie ma luzów, to ja remontowałbym obecny, a nie zakładał nie wiadomo co. Położysz jakieś 3kzł na części i będziesz wiedział, czym jeździsz.

Najpewniej zdecyduję się na remont silnika.  Dodam, że ma już prawie 340tys.km. z czego 180tys. na LPG więc liczyłem się z tym, że w każdej chwili może paść.
Ale może najpierw opiszę co mu dolega.
Dwa dni temu w trakcie jazdy zaczęło coś metalicznie stukać podczas przyspieszania/dodawania gazu na postoju. Z duszą na ramieniu powróciłem do domu. Jechałem delikatnie używając gazu, bo wtedy nic się nie działo. Wyglądało to jakby przestawił się zapłon, ale stuki pochodziły z jednego cylindra. Wstępna weryfikacja dolegliwości to stuki w górnej części 1-go cylindra (99% głowica). Świece sprawdzone. Może któryś zawór? Albo najzwyczajniej przewód zapłonowy 1-go cylindra?  Nie jestem praktykiem, ale może to być charakterystyczny objaw jakiejś innej dolegliwości tego silnika. Dlatego jutro jadę do mechanika w Otwocku ul. Kraszewskiego 6, do którego numer znalazłem w jakimś starym wątku na naszym forum. Wiecie coś na temat tego warsztatu?
(Ale chyba ten wątek muszę przenieść do innej kategorii? Tylko jak?)