Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: oldGreg w 21 Maja 2011, 11:36:21
-
Witam,
Czego uzywacie do czyszczenia klimy w Aurisach? Robicie to sami czy zabieracie samochod do warsztatu?
-
Nie czyścimy klimy :) Ja przynajmniej ani razu tego nie robiłem, ale używam klimy tylko jak naprawdę musze. Czasem jest kilka miesięcy przestoju więc o grzybki się nie obawiam
-
Wiec jesli nie wlaczasz sprezarki itd raz na jakis czas to nie boisz sie ze klima ci padnie? Dostanie przeciekow z braku smarowania i rozwarstwia sie plyny i co tam jeszcze strasznego moze sie stac :-)
-
Ja Ci powiem, że nie mam żadnej WIELKIEJ kariery zmotoryzowanego, ale miałem to tej pory 4 nowe samochody i kilka używanych - z klimatyzacją. W okresie zimowym klimę jeśli odpalam - to przez przypadek. Dużo jeżdżę w mieście także nawet latem rzadko używam - ledwo się zdąży trochę schłodzić a już jestem na miejscu - więc nie włączam wcale.
W starych samochodach, raz na dwa lata bywałem na przeglądzie klimy, w nowych zaniechałem. Odgrzybiałem tylko raz w życiu w starym samochodzie- bo śmierdziało. Te które miałem od nowości po 4-5 latach nie śmierdziały.
NIGDY ale to nigdy nie miałem problemów z klimatyzacjami - poza przypadkiem powypadkowym ale to przyczyny niesprawności były inne.
-
ja używam non stop klimy w zime tez, to juz moje 4 te auto z klima nie liczac sluzbowych, uzywam non stop raz na 2-3 lata czyszcze nabijam i odgrzybiam plus zgodnie z in strukcja wymian przeciwpylkowego filtra- w zaleznosci od specyfiki koszt od 150-400 zl, jakos mnie to nie boli, w zime nie paruje latem swietnie chlodzi, nic nie smierdzi, nie leje sie nie puszcza itd ...
-
Zastanawiam się czasem po kiego za przeproszeniem grzyba niektórzy używają klimy non-stop? Nie szkoda zdrowia? Od wielu osób gdzieś na forach słyszę, że używają non-stop - jakaś dziwna moda
Poza tym auto więcej pali, no i w przypadku aurisa to chyba ze 20 koni traci jak klima hula...
-
Zastanawiam się czasem po kiego za przeproszeniem grzyba niektórzy używają klimy non-stop? Nie szkoda zdrowia? Od wielu osób gdzieś na forach słyszę, że używają non-stop - jakaś dziwna moda
Poza tym auto więcej pali, no i w przypadku aurisa to chyba ze 20 koni traci jak klima hula...
Skoro masz takie rozterki życiowe to po co kupowałeś auto z klimą :huh: Kupując model bez niej zaoszczędził być trochę grosza <diabel>
Pisząc takie pierdoły ,,nie czyścimy klimy" wprowadzasz ludzi w błąd :| Skoro lubisz jeździć spocony jak ,,prosiak"(nie obrażając Cię oczywiście) a na jesień lub wczesnej zimie walczyć z parującymi szybami to Twój problem.
Do klimy trzeba się przyzwyczaić i nie przesadzać,wtedy jest ok.
Co do spadków mocy to nie 20 a 10 koni ubywa a sprężarka klimatyzacji ,która jest nie włączana często się psuje.Poszukaj na forum bo nie raz był taki temat poruszany w różnych działach.
Reasumując temat:
Czyścimy układ ,żeby nie mieć tego ,,grzyba" z początrku Twojego postu,braku rozszczelnień układu i zapieczenia się sprzęgła sprężarki :grin:
Pozdrawiam i życzę bezawaryjnej eksplatacji układu klimatyzacji <narka>
-
Czyścimy układ ,żeby nie mieć tego ,,grzyba" z początrku Twojego postu,braku rozszczelnień układu i zapieczenia się sprzęgła sprężarki :grin:
Czyszczenie klimy nie ma żadnego wpływu na rozszczelnienie układu i zapieczenie się sprzęgła sprężarki. Żadnego.
Czyszczenie wpływa tylko na pozbycie się grzyba z wymiennika (obok nagrzewnicy) oraz z kanałów wentylacyjnych. Na sprawność sprężarki ma wpływ olej, który jest w układzie razem z czynnikiem. Ilość czynnika należy okresowo sprawdzać.
Na szczelność przewodów nie mammy wpływu - z czasem ją straci i elementy uszkodzone trzeba wymienić. Olej nie wydłuży żywotności aluminiowych ani gumowych połączeń.
Sprzęgło sprężarki jest na zewnątrz agregatu i powoduje połączenie koła pasowego sprężarki z nią samą. Jeśli sprzęgło jest wyłączone - koło pasowe obraca się, sprężarka nie pracuje - w przeciwnym razie koło pasowe powoduje pracę sprężarki. Czyszczenie nie ma tu miejsca.
-
Napisałem 2 w1 :grin: .Oczywiście masz rację ,że czyszczenie nie ma wpływu ale raczej dokonuję się go z przeglądem instalacji.Nie używana klima się sypie i już nie jeden się o tym przekonał.
-
Ja się nie przekonałem. Uważam, że problemy leżą gdzie indziej - raczej w oleju a nie samym używaniu.
Prawda jest też taka, że typowy przegląd to tylko sprawdzenie czynnika (+ew. wymiana oleju i dodanie kontrastu). Typowe czyszczenie to czyszczenie wymiennika i kanałów. Rzadko kto robi 2w1 a ich klimy wiele lat jeżdżą bezawaryjnie, a już żeby zaglądać do sprzęgła sprężarki to już totalnie niespotykane. W nowych autach przeważnie nie śmierdzi - do pierwszego czyszczenia potem już trzeba czyścić co rok.
-
No wlasnie u mnie zaczelo lekko zaciagac, Ktos poradzil przedmuchiwac goroacym powietrzem i to pomaga na jakis czas. W poprzednim samochodzie nigdy nie czyscilem i po 7 latach nie bylo problemu. Klima chodzila prawie non stop.
-
nigdy nic nie czyściłem, nigdy nic nie uzupełniałem a troszkę tych aut z klimą miałem
czy śmierdzi może trochę, czasem...
dodam, że zawsze to były auta kupione jako nowe
a nie po kimś tak jak to jest w przypadku kobiet <diabel>
-
Kolejny temat który bardziej pasuje do ogólnego działu technicznego jak tu ...
Ja osobiście w aurisie nigdy nie wyłączyłem klimatyzacji ( nie po to szukałem auta z automatyczną klimą, żeby potem z tego nie korzystając) a 99,9 % przebiegów mam po mieście
Ale wracając do grzyba i czyszczenia
mój znajomy ma takie urządzono: http://allegro.pl/ozonator-do-klimatyzacji-wyprzedaz-fvat-ozoner-i1583939367.html i twierdzi ze sprawdza się świetnie, na forum Mazda speed tez pozytywnie się o nim wypowiadają. Ja co prawda nic nie czuje w mojej klimie ale znajomy który ma wybitnie dobry węch za każdym razem jak ze mną jedzie stwarza, ze coś tam czuć, wiec pewnie nie długo zaatakuje moją klimę tym urządzonkiem
-
Nie masz kataru jak tak ciągle jeździsz na włączonej klimie? Problemów z zatokami?
Mi wystarczy jedna dłuższa podróż z klimą i już to czuje w nosie. Choć oczywiście w upałach czy w czasie deszczu jest nieoceniona.
-
Jarod, klimy trzeba uzywac z glowa. Nie chlodzisz wnetrza na maksa a do tem nominalnej. Na kilka minut przed zatrzymaniem ja tez przykrecam kilme zeby temperatury sie wyrownaly.
-
jarod nie, zresztą w typowy dzień w tygodniu, w samochodzie spędzam ok 40-60 min a w pomieszczeniach klimatyzowanych po 6-8h wiec nawet gdybym tego typu problemy miał, to wątpię żeby były spowodowane klimą w samochodzie.
A tak to jak pisze oldGreg, z głową. W obecnym wiosennym okresie mam ustawiana na coś pomiędzy 21/23 C wiec bez specjalnego wychładzania. a nawiewy skierowane tak, żeby nie wiały w twarz. Siły, źródeł dmuchania i zamknięcie obiegu nie ruszam tak jak automat ustawi tak jest.
-
Witam
Mój problem jest następujący
Jadąc na klimie jest ok ale po wyłączeniu ( klima manualna) czuć nieprzyjemny zapach coś jak by powietrze z odkurzacza. Pan w serwisie klimy zaproponował "granat" czyli puszka ze sprajem po 2 dniach było znowu to samo więc Pan zaproponował ozonowanie (30min) oczywiście bezpłatnie. Pomogło na dwa dni następnie zaproponował albo preparat na bazie alkoholu albo denaturat (zasugerował denaturat jako tańszy i bardziej radykalny) wpuszczanym w nawiew za pomocą czegoś na kształt karhera pomogło na niecałe dwa dni. Ostatnia szansa to czyszczenie układu ręcznie mogły się tam nazbierać jakieś zanieczyszczenia typu liście itp jeśli poprzedni właściciel jeździł np. bez filtra lub jakiś inny syf, który się tam nagromadził cena usługi zależy czy aby go wymontować trzeba będzie demontować deskę. Wolał bym tego uniknąć, może ktoś miał podobny przypadek, może problem leży gdzie indziej a może faktycznie jedyna szansa to wymontowanie układu i wyczyszczenie go ręcznie. Proszę o pomoc bo zaczyna brakować mi pomysłów co to może być i z góry dziękuję za info
scaliłem z odpowiednim wątkiem
kingcin
-
nalezy zaczac od filtra w nawiewie klimatyzacji, dostep powinien byc po demontazu dolnego schowka od strony pasazera; w aurisie jeszcze nie demontowalem, ale w corolli, levin i highlanderze z usa jest tak samo; potem dopiero rozne cuda chemiczne od pana miecia z warsztatu; w kazdym z powyzszych filtr nawiewu zmienialem co 30kkm / 2 lata i nigdy klima nie smierdziala;
czesto jezdze z otwartym obiegiem powietrza i w autach u mnie nikt nie pali;
-
nalezy zaczac od filtra w nawiewie klimatyzacji, dostep powinien byc po demontazu dolnego schowka od strony pasazera; w aurisie jeszcze nie demontowalem, ale w corolli, levin i highlanderze z usa jest tak samo; potem dopiero rozne cuda chemiczne od pana miecia z warsztatu; w kazdym z powyzszych filtr nawiewu zmienialem co 30kkm / 2 lata i nigdy klima nie smierdziala;
czesto jezdze z otwartym obiegiem powietrza i w autach u mnie nikt nie pali;
ZDokładnie tak jak napisałeś.
Do filtra można się dostać otwierając schowek pasażera. Następnie filtr już widać.........
-
w temacie klimy ale nie odgrzybiania,
Aurisa z klimą manualną mam od tygodnia (poprzednio Yaris bez klimy)
2 kwestie:
nie jestem jej wielkim fanem i planuje używać raczej w uciążliwych upałach ew do odparowania szyby itp. (20 lat jazdy bez klimy trochę mnie zahartowało :-) )
słyszałem, ze jak jej nie będę używał w ogóle albo bardzo rzadko to będzie to dla niej szkodliwe z braku smarowania itp.
Jakie jest minimum jej używania dla zachowania sprawności ??
Czyli jak często powinienem ją włączać i na ile czasu aby nic nie popsuć?
2 sparwa:
o ile wzrasta spalanie w mieście / w trasie z klimą?
-
ciach [...]
słyszałem, ze jak jej nie będę używał w ogóle albo bardzo rzadko to będzie to dla niej szkodliwe z braku smarowania itp.
Jakie jest minimum jej używania dla zachowania sprawności ??
Czyli jak często powinienem ją włączać i na ile czasu aby nic nie popsuć?
2 sparwa:
o ile wzrasta spalanie w mieście / w trasie z klimą?
Nie znam człowieka który Ci odpowie, że jak będziesz używał raz na miesiąc przez 5 min. czy raz na tydzień 24 h to Ci się klima nie rozwali.
Teoretycznie rzecz biorąc codziennie odpal klimę to będziesz miał jej smarowanie.
Co do spalania: przeważnie włączona klima powoduje wzrost spalania o ok. 0,5 - 1 l/100 km.
Pozdrawiam
-
2 kwestie:
nie jestem jej wielkim fanem i planuje używać raczej w uciążliwych upałach ew do odparowania szyby itp. (20 lat jazdy bez klimy trochę mnie zahartowało :-) )
słyszałem, ze jak jej nie będę używał w ogóle albo bardzo rzadko to będzie to dla niej szkodliwe z braku smarowania itp.
http://forum.toyotaklub.org.pl/index.php?topic=26410.msg343884#msg343884
Pamiętaj, że w ujemnych temperaturach kompresor i tak nie będzie pracował. Zima jest na tyle specyficzna, że nie pozwala całej masie zmotoryzowanych odpalić klimy - czasem i przez kilka tygodni. Jakoś jeżdżą i się nie psują.
2 sparwa:
o ile wzrasta spalanie w mieście / w trasie z klimą?
W mieście jak kolega napisał a w trasie to IMO kwestia pomijalna. Coś tam zużywa, ale najwięcej energii potrzeba na schłodzenie a na utrzymanie już zdecydowanie mniej. Tak samo jak z jazdą trasą (względnie stała prędkość) i w mieście (ruszanie, hamowanie, przyśpieszanie, hamowanie).
-
Mam pytanie z cyklu "czy Wy też tak macie" (być może ktoś to już poruszał, ale nie mogłem znaleźć):
- otóż zauważyłem ostatnio (być może tak było cały czas, ale wcześniej nie zwróciłem na to uwagi), że podczas postoju przy włączonej klimie gdy załączy się sprężarka klimatyzacji to obroty zaraz skaczą z ok. 800 do 900/min i wyraźnie słychać głośniejszy warkot silnika. W Corolli też wyraźnie było słychać moment włączenia sprężarki, ale takiego skoku obrotów jakoś nie zauważyłem :|
Drugie pytanie dotyczy opcji manualnego trybu pracy klimatyzacji automatycznej. Otóż w automacie wiadomo, ustawiamy temp włączamy klimę i sobie tam "mieli" jak chce. Co gdy załączymy ją bez opcji "auto" i regulujemy temperaturę na wyświetlaczu, czy wtedy też dąży do tej ustawionej temperatury, czy może raczej działa w jakimś jednym ustawionym trybie i naciskanie klawiszy temperaturowych niespecjalnie robi na niej wrażenie?
-
Mam pytanie z cyklu "czy Wy też tak macie" (być może ktoś to już poruszał, ale nie mogłem znaleźć):
- otóż zauważyłem ostatnio (być może tak było cały czas, ale wcześniej nie zwróciłem na to uwagi), że podczas postoju przy włączonej klimie gdy załączy się sprężarka klimatyzacji to obroty zaraz skaczą z ok. 800 do 900/min i wyraźnie słychać głośniejszy warkot silnika. W Corolli też wyraźnie było słychać moment włączenia sprężarki, ale takiego skoku obrotów jakoś nie zauważyłem :|
Zawsze tak jest. Silnik zwiększa obroty reagując na dodatkowe obciążenie - na napęd sprężarki. Ten warkot to nie silnik tylko sprężarka właśnie.
Drugie pytanie dotyczy opcji manualnego trybu pracy klimatyzacji automatycznej. Otóż w automacie wiadomo, ustawiamy temp włączamy klimę i sobie tam "mieli" jak chce. Co gdy załączymy ją bez opcji "auto" i regulujemy temperaturę na wyświetlaczu, czy wtedy też dąży do tej ustawionej temperatury, czy może raczej działa w jakimś jednym ustawionym trybie i naciskanie klawiszy temperaturowych niespecjalnie robi na niej wrażenie?
U mnie w Verso, jak mam klimę w manualu to ręcznie ustawiam kierunek i siłę nawiewu. Regulacją temperatury zmieniasz temperaturę nawiewu -jak w zwykłej manualnej.
-
Mam pytanie z cyklu "czy Wy też tak macie" (być może ktoś to już poruszał, ale nie mogłem znaleźć):
- otóż zauważyłem ostatnio (być może tak było cały czas, ale wcześniej nie zwróciłem na to uwagi), że podczas postoju przy włączonej klimie gdy załączy się sprężarka klimatyzacji to obroty zaraz skaczą z ok. 800 do 900/min i wyraźnie słychać głośniejszy warkot silnika. W Corolli też wyraźnie było słychać moment włączenia sprężarki, ale takiego skoku obrotów jakoś nie zauważyłem :|
Zawsze tak jest. Silnik zwiększa obroty reagując na dodatkowe obciążenie - na napęd sprężarki. Ten warkot to nie silnik tylko sprężarka właśnie.
Drugie pytanie dotyczy opcji manualnego trybu pracy klimatyzacji automatycznej. Otóż w automacie wiadomo, ustawiamy temp włączamy klimę i sobie tam "mieli" jak chce. Co gdy załączymy ją bez opcji "auto" i regulujemy temperaturę na wyświetlaczu, czy wtedy też dąży do tej ustawionej temperatury, czy może raczej działa w jakimś jednym ustawionym trybie i naciskanie klawiszy temperaturowych niespecjalnie robi na niej wrażenie?
U mnie w Verso, jak mam klimę w manualu to ręcznie ustawiam kierunek i siłę nawiewu. Regulacją temperatury zmieniasz temperaturę nawiewu -jak w zwykłej manualnej.
Potwierdzam to co mgienek napisał. Tryb AUTO ustawia nadmuch na tułów-głowę pasażera. W przypadku nastawy temperatury, W aucie po jej osiągnięciu zmniejsza się praca wentylatorów oraz czasem włącza się obieg wewnętrzny cyrkulacji powietrza. Innych rzeczy nie zauważyłem.
Pozdrawiam
-
...Tryb AUTO ustawia nadmuch na tułów-głowę pasażera. W przypadku nastawy temperatury, W aucie po jej osiągnięciu zmniejsza się praca wentylatorów oraz czasem włącza się obieg wewnętrzny cyrkulacji powietrza. Innych rzeczy nie zauważyłem.
Pozdrawiam
Tak, to wiem, bo używam klimy automatycznej często. Nie wiem czy do końca się zrozumieliśmy. Otóż w trybie pracy ręcznym i nastawieniu temperatury na przykładowo 20stopni a mocy wentylatora na minimum (jedną kreseczkę) to czy też schłodzi do tych 20stopni tylko np w dłuższym czasie?. I jeszcze jedno, u mnie obieg wewnętrzny zamyka/otwiera się samoczynnie nawet przy klimatyzacji wyłączonej całkowicie (co mnie troche denerwuje, bo nie lubie jak auto samo za mnie decyduje w niektórych kwestiach :grin:). Właściwie to przeważnie po zapaleniu silnika obieg przełącza mi się na wewnętrzny i ręcznie go potem wyłączać muszę.
-
Temperaturę powietrza masz na sztywno ustawioną. Będzie dmuchać cały czas tak samo - dopóki nie zmienisz. Tak samo jak w zwykłej manualnej, masz przecież pokrętło mieszania i tak samo działa to w trybie manualnym. Siłę dmuchania i kierunek też ustawiasz ręcznie i dopóki nie zmienisz to nic się samo zmieni.
I jeszcze jedno, u mnie obieg wewnętrzny zamyka/otwiera się samoczynnie nawet przy klimatyzacji wyłączonej całkowicie (co mnie troche denerwuje, bo nie lubie jak auto samo za mnie decyduje w niektórych kwestiach :grin:). Właściwie to przeważnie po zapaleniu silnika obieg przełącza mi się na wewnętrzny i ręcznie go potem wyłączać muszę.
U mnie to samo. Tylko w Toyotach się z tym spotkałem.
-
Temperaturę powietrza masz na sztywno ustawioną. Będzie dmuchać cały czas tak samo - dopóki nie zmienisz. Tak samo jak w zwykłej manualnej, masz przecież pokrętło mieszania i tak samo działa to w trybie manualnym. Siłę dmuchania i kierunek też ustawiasz ręcznie i dopóki nie zmienisz to nic się samo zmieni.
No tutaj to bym się nie zgodził.
Właśnie tym się różni auto od manuala że jak w samochodzie masz ustawioną wew. temperaturę np. 22 st. to dmuchawa po osiągnięciu zadanej temperatury zmniejsza prędkość np. z 4 kresek na 2 a potem na jedną.....
Pozdrawiam
-
Jak pracuje w "auto" to tak, ale kolega pytał o tryb manualny.
Tam jak sobie ustawisz siłę dmuchawy to tak będziesz miał. Podobnie z temperaturą i kierunkiem nadmuchu.
-
Witam
Pytanie jest do kolegów posiadających w Aurisach climatronic dwustrefowy.
Czy u was jak macie włączone guziki "AUTO" i "A/C" (czyli tryb pełnej automatyki klimatyzacji) to nadmuch jest realizowany głównie na głowy/twarz i zawsze z tą samą prędkością dmuchawy ?
Obserwowałem to kiedyś w dłuższej trasie (przy krótkich jazdach po mieście kierunek nadmuchu nie zmienia mi się na bank) i wydaje mi się, że kierunek nadmuchu był cały czas ten sam.
Czy u was też tak jest ?
I czy tak ma być ?
PS
Moje poprzednie auto z klimatronikiem (grupa VAG) po ustawieniu klimy na "auto" dmuchało jak na prawdziwy automat przystało.
Kiedy trzeba to na twarz , po zmianie warunków temperaturowych w kabinie potrafiło samo przestawić dmuchanie na nogi lub szybę i przy okazji wiatrak chodził w full automacie (czasami obroty spadały do zera , czasami automat podnosił je w zależności od potrzeb mocniej lub słabiej).
A w Toyce stoi cały czas nadmuch na twarz i obroty wiatraka też chyba stoją niezmiennie.
-
czemu ludzie na automatyczna dwustrefową mowicie climatronic -toyota to nie wieśwagen!
co do nadmuchu - rzeczywiscie w lecie jest glownie realizowany na twarz lub twarz/przednia szyba. co do nawiewu to zalezy od nagrrzania auta przed odpaleniem samochodu i moze byc od zera do maxa tak jest np u mnie.
chociaz Ty masz wersję przedliftową. podobny rocznikowo avensis t25 w automatycznej dwustrefowej na trybi pelnego automatu u mnie nie mial nigdy mniej niz 3 kreski nawiewu, na manualu kazdy, ale na auto minimalnie 3, natomiast w t27 czy w aurisie jezdzi na auto w pelnym zakresie
-
chociaz Ty masz wersję przedliftową
Raczej na pewno po-liftową.
Rok produkcji : wiosna 2010 , model wyposażeniowy oznaczony jako "2010" , z nowym grilem z przodu i tymi nowszymi światłami tylnymi.
Taki : http://automotiveblog.pl/2010/01/22/toyota-auris-2010-facelifting/ (http://automotiveblog.pl/2010/01/22/toyota-auris-2010-facelifting/)
-
a to sorry, moze zle przeczytalem pod nickiem
w kazdym razie odpowiedz na pytanie masz
-
cześć tomery
u mnie klima działa tak jak powinna, na początku mocniej dmucha, żeby jak najszybciej schłodzić wnętrze do zaprogramowanej temperatury, a później sama dostosowuje się do panujących warunków. zauważyłem też, że raz jest nawiew szyba/twarz, a jakiś czas później jest zmiana na np. szyba/nogi. jeśli chodzi o ilość kresek na wyświetlaczu, to najpierw są trzy lub cztery (w zależności od różnicy pomiędzy temperaturą wnętrza a zaprogramowaną), by ostatecznie zejść do jednej kreski na wyświetlaczu.
-
Dokładnie tak jak pisze Aurum. Całkiem sprawnie to wg mnie działa i fakt, że najczęściej dmucha na twarz. Żeby głowy nie urywało jak idzie pełną parą wystarczy, że zmniejszysz różnicę temperatur i schodzisz stopniowo. Spokojnie będzie chodzić na jednej kresce. Świetnie działa (żałujcie posiadacze manualnych klim :-P ) odparowywanie przedniej szyby. Generalnie jak porównać z manualną klimą którą miałem w Corolli (ciekawe czy manual w Aurisie jest lepszy?) to dzieli je przepaść... Na korzyść automatycznej rzecz jasna :good:
-
Żeby tylko ten wewnętrzny obieg się za każdym razem nie włączał...
U mnie też jak złapie temperaturę to schodzi na jedną kreskę. Jak się jedzie w 4 osoby w trase do po paru minutach robi się duszno i niestety trzeba ją ręcznie poprawiać
-
Żeby tylko ten wewnętrzny obieg się za każdym razem nie włączał...
No fakt, włącza się często po uruchomieniu auta, ale u mnie był czas (chyba wtedy, kiedy było chłodniej), że nie włączał się w ogóle i prawie o nim zapomniałem. W każdym razie na działanie i wydajność klimy narzekać nie mogę. Na początku, kiedy jej jeszcze dobrze nie "opanowałem" to przyznam, że puszczałem ją częściej na "manualu", ale teraz tylko na "auto", chodzi cichutko, niezauważalnie... sama sobie zmienia nadmuchy i siłę... nie wiem, ja nie widzę większych wad... (odpukać :-) )
-
Kombinacje nadmuchu :
- twarz
- szyba / twarz
- szyba / nogi
jak się mocniej zastanowię to chyba i u siebie też widziałem :-)
Siła nadmuchu też się zmniejsza w miarę dostowowywania temp. wewnętrznej do zadanej.
Ale, czy ktoś zaobserwował u siebie kombinację nadmuchu twarz / nogi ?
PS 1
Z moich obserwacji w volkwagenie reakcja auto-klimy (kombinacja kierunku i siły nadmuchu) odbywała się wyraźnie żwawiej (częściej następowały zmiany) , natomiast w Aurisie jest to wszystko bardziej ospałe (jak już stanie na jakimś ustawieniu to długo stoi i nieczęsto się zmienia).
PS 2
Zauważyłem również, że przewietrzanie pojazdu bez włączonego "A/C", tylko na samym "AUTO" (lub bez) jest sporo słabsze w porównaniu z moimi poprzednimi pojazdami (większość nie miała klimy , ostatni VW miał).
Osuszenie szyby przedniej w Aurisie bez włączenia klimy jest praktycznie niemożliwe.
-
...Zauważyłem również, że przewietrzanie pojazdu bez włączonego "A/C", tylko na samym "AUTO" (lub bez) jest sporo słabsze w porównaniu z moimi poprzednimi pojazdami (większość nie miała klimy , ostatni VW miał).
Osuszenie szyby przedniej w Aurisie bez włączenia klimy jest praktycznie niemożliwe.
A filtr kabinowy sprawdzałeś może? Kurcze nie wiem, u mnie wszystko działa póki co ok, a mam dwa lata starszego. Tak jak pisałem, w Corolli klimę (ale manual zaznaczam) serwisowałem regularnie, a mimo to nawet w chwilach swej największej świetności ( :-P ) nie mogła się równać z działaniem tej w Aurisie (a ta jest już u mnie na ukończeniu chyba, bo od nowości nabijana nie była). Co do porównania z VW to w Golfie IV (ale manual, nie climatronic) w niczym tej Aurisowskiej nie przebijał, a w Fabii klimy nie miałem, więc więcej porównań z tym koncernem nie mam :-)
-
Kombinacje nadmuchu :
- twarz
- szyba / twarz
- szyba / nogi
jak się mocniej zastanowię to chyba i u siebie też widziałem :-)
Siła nadmuchu też się zmniejsza w miarę dostowowywania temp. wewnętrznej do zadanej.
Ale, czy ktoś zaobserwował u siebie kombinację nadmuchu twarz / nogi ?
Nie ma kombinacji szyba/twarz, a kombinacja nogi/twarz często się u mnie uruchamia.
Jak wam słabo wieje to spróbujcie wymienić filtr kabinowy na taki bawełniany, bardzo fajnie puszcza powietrze. Jak raz kupiłem filtrona, który jest typowy taki papierowy gęsty to po paru tys km bardzo słabo wiało z nawiewów
-
U mnie w Aurisie klima automatyczna sprawdza się bardzo dobrze, w automacie jak wsiadam i auto jest wygrzane od słońca to dmuchawa chodzi na full ale po krótkim czasie jak schłodzi to wiatrak zwalnia i jest OK. Co do climatronica VW to uważam,że jest to też bardzo dobre rozwiązanie, na dodatek ma dużo więcej ustawień gdyż tam pojedyńczo włączamy dany nawiew a nie jesteśmy ograniczeni do danej kombinacji jak w Aurisie.Podsumowując oba rozwiązania bardzo dobrze sprawdzają się w praktyce. Pozdrawiam magda89.
-
A filtr kabinowy sprawdzałeś może?
Tak , sprawdzałem i czyściłem przy okazji , jest OK.
Żebyśmy się dobrze rozumieli: klima w moim Aurisie działa i spełnia swoją rolę.
Ja na nią nie narzekam.
Dzielę się tylko spostrzeżeniami (przy okazji pytam czy inni też tak mają) i porównuję do innego rozwiązania (w VW - to jak dotychcas była moja pierwsza autoklima jaką posiadałem).
Dzięki wszystkim za odpowiedzi i cenne uwagi.
-
Ahh te cudne VW - geny.......
-
a ile u was kosztuje nabicie i odgrzybienie klimy bo ja zapłaciłem 170 za nabicie i 30 za odgrzybienie ozonem(Elbląg ul.Akacjowa)
-
Chłop w pierwszym poście zapytał się czego używamy do czyszczenia klimy a ty się rozpętało piekło :cheesy:
Ja kiedyś kupiłem sobie w Lidlu taki spray za 5zł - odpalasz klimę na full, stawiasz spray na podłokietniku i odpalasz zawleczkę - psika przez jakieś 5 min. Czy to czyści? wątpie - no ale trochę odświeżył środek
-
jak masz dobrze zagrzybiona klime to ozonowanie i te spraje sikajac gazem nic nie dadza, pare razy trzeba potraktowac chlodnice(ta co mrozi) piana co tydzien i wtedy muchomor zniknie,z mego doswiadczenia jedna puszka styka na dwa odgrzybiania, no chyba ze co pul roku psikasz na chlodnice piane to jest ok
-
Dzisiaj po 4,5 roku użytkowania auta genialne odkrycie. Obieg wewnętrzny w klimie nie włącza się na stałe, włącza się tylko po to, żeby szybciej uzyskać pożądaną temperaturę w aucie. Max kilka minut i obieg sam się wyłącza ehhh. <zalamka>
A ja zawsze tłukłem w ten przycisk po odpaleniu silnika
-
Dzisiaj po 4,5 roku użytkowania auta genialne odkrycie. Obieg wewnętrzny w klimie nie włącza się na stałe, włącza się tylko po to, żeby szybciej uzyskać pożądaną temperaturę w aucie. Max kilka minut i obieg sam się wyłącza ehhh. <zalamka>
A ja zawsze tłukłem w ten przycisk po odpaleniu silnika
:good: - gorzej, jak się z kimą na co dzień nie jeździ :|
-
Ja dziś użyłam czegoś takiego http://www.motointegrator.pl/produkty/306381-srodek-do-czyszczenia-klimatyzacji-plak-airclim-cytrynowy-150-ml?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2013-06&utm_content=306381#nclid=cfbab3bf1cd92a4b6517cf3c36483296, (http://www.motointegrator.pl/produkty/306381-srodek-do-czyszczenia-klimatyzacji-plak-airclim-cytrynowy-150-ml?utm_source=nokaut.pl&utm_medium=cpc&utm_campaign=2013-06&utm_content=306381#nclid=cfbab3bf1cd92a4b6517cf3c36483296,) tyle że innej firmy. I jak na 30 zł, to jestem zadowolona z efektu :) Doraźnie może być.
-
Jarod
Nieźle Ci to odkrycie czasu zajęło. :) Ja pozwalam klimie decydować, jak schładzać kabinę. Po kilku minutach nawet jak byłem w Chorwacji w wysokich temperaturach, w kabinie robiło się bardzo przyjemnie chłodno.
-
Ten obieg wewnętrzny włącza się tylko przy klimie automatycznej czy przy manualnej( z pokrętłami) tez?
-
Myślę że tylko przy automacie.
-
Dzisiaj po 4,5 roku użytkowania auta genialne odkrycie. Obieg wewnętrzny w klimie nie włącza się na stałe, włącza się tylko po to, żeby szybciej uzyskać pożądaną temperaturę w aucie. Max kilka minut i obieg sam się wyłącza ehhh. <zalamka>
A ja zawsze tłukłem w ten przycisk po odpaleniu silnika
:good: - gorzej, jak się z kimą na co dzień nie jeździ :|
Dlatego ja (co prawda w Verso ale stawiam dolary przeciw orzechom, że w Aurisie jest tak samo), poprosiłem w ASO i zrobili mi w klimatyzacji małe poprawki w konfiguracji (sprzętem diagnostycznym). Poprosiłem o wyłączenie automatycznego startu kompresora i wyłączenie automatycznego sterowania obiegiem zamkniętym. I teraz mam tak, że klima wystartuje tylko jak ją ręcznie (przycisk A/C) włączę - naciśnięcie AUTO albo nadmuchu na szybę nie powoduje startu kompresora ale reszta automatyki działa normalnie np. przy ogrzewaniu. Obieg zamknięty nie uruchamia się sam nigdy.