Toyota Klub
.: GARAŻ :. => Auris => Wątek zaczęty przez: dominikalp w 22 Grudnia 2011, 10:30:45
-
Witam,
od paru tygodni obserwuję dziwne zachowanie żarówki prawej przedniej (światło mijania). Wjeżdżając do garażu zauważyłem, że się nie świeci. Wyjmuję zapas chce wymieniać, wykręciłem żarówkę z klosza a ta zaświeciła. Postukałem - świeci. Zakręciłem działała. 2 tyg później to samo. Wczoraj wieczorem to samo. Za każdym razem gdy wykręcę żarówkę z klosza i zostaje ona na kablu to świeci. Nowo zakręcona świeci nadal jednak po jakimś czasie (jazda/wstrząsy) gaśnie.
Spotkał się ktoś z podobnym problemem? ten typ tak ma? Czy po prostu coś zawilgotniało zaśniedziało?
pozdrawiam
-
Moim zdaniem przeczyścić styki, sprawdzić kabel przy wtyce, jak nie pomoże zmienić żarówkę,
-
Z żarówkami w Toyotach to generalnie z tego co się słyszy jest problem, szybko się palą. Ja do tej pory miałem 8 prywatnych aut, z tego dwie ostatnie były (są) Toyotami i mogę potwierdzić, że z wszystkich tych aut najwięcej żarówek wymieniłem w Toyotach właśnie. U mnie kiedy żarówka zaczęła przerywać (i faktycznie po "uderzeniu" w reflektor zaświecała się) to była to zawsze wina żarówki - była już na wykończeniu i w krótkim czasie i tak musiałem ją wymienić. Takie są niestety te żarówki z "niższej półki" (bo takie kupowałem - być może sprawę poprawiłoby kupienie droższych, renomowanych firm).
-
hmm ja tam nie potwierdzam żarówek. Fabryczne H11 świeciły 2,5 roku 70tys km, cała reszta koło 2 lat (postojówki, pozycyjne, podświetlenie tablicy).
Taniochy nie ma co ładować, niektóre chińskie żarówki w rękach się rozpadają.
-
Dziękuję za sugestie. Przeglądnę jeszcze dzisiaj styki. Jak nie pomoże to wymienię na nową.
Jakieś sprawdzone marki w które warto inwestować? Koniecznie wymieniać parami?
-
najlepsze osram, philips. Potem magnetti marelli, tungsram, hella.
Ja się wymienianiem parami nie przejmuje, nawet jak jedna nowa troszeczke mocniej świeci to to przecież nic nie zmienia.
-
Ja się wymienianiem parami nie przejmuje, nawet jak jedna nowa troszeczke mocniej świeci to to przecież nic nie zmienia.
<zalamka> zasada jest taka, że żarówki wymienia się parami. Amorki też pojedyńczo wymieniasz? klocki ham. też tam gdzie juz blachy widać? <zolta> są w samochodzie elementy, które wymienia się parami... a żarówki to chyba najtańsza "parka"...
-
I po co mam wymieniać żarówki parami. Nie lubię głupich zasad. Czy to wpłynie na moje bezpieczeństwo jak amorki? A może wymieniasz wahacze i łączniki zawsze parami? Jak nie masz na co wydawać pieniędzy to proszę bardzo
-
Jak dla mnie to oświetlenie auta wpływa bezpośrednio na bezpieczeństwo moje i innych kierowców. Ale ja sie tam nie znam. :-)
-
Wydarłem żarówkę przyglądnąłem się bacznie i nieco przysmażona była. Styki czyste. Wymieniłem na nową z zapasu zobaczymy czy pomoże.
-
Ogólnie z oświetleniem aurisa są jakieś dziwne problemy. Wymieniłem juz wszystkie żarówki w ciągu dwóch lat (pozycyjne obie przednie i tylne, i obie w soczewkach z przodu plus jedna z oświetlenia rejestracji). Co chwila gaśnie też mi, któras lampa tylna i jak dostanie klepnięcie to się załącza. Zresztą na drogach się widzi, co piątego aurisa bez jednego światła z tyłu. Musze przeczyścić wszystkie styki, ale takie manewry nie powinny mieć miejsca w dwuletnim samochodzie. We wcześniejszym moim samochodzie a była to Corolla Verso japończyk przez 6 lat użytkowania wymienione zostały tylko raz żarówki świateł mijania....
Pozdrawiam
-
Nie minęło 3 tygodnie padła lewa żarówka. Czyli pewnie dożyły swojego wieku.
-
Mi też wczoraj zgasła przednia soczewka i 70zł w plecy Osram Night Breaker
owszem ładnie świecą ale marna jakość szybko się palą to już drugi komplet
więcej nie kupie żadnych blue podobnych
Mam jeszcze oryginale philipsa one są wieczne (auris z 2007 a one ciągle sprawne)
Kiedyś też miałem problem z żarówką jak puknąłem w lampę świeciła
włókienko dyndało jak puknąłem w lampę jeszcze chwilę poświeciło
wystarczyło zgasić i żarówka ostygła i znów nie świeciła
wymieniłem na inna problem ustąpił
-
Oryginały philipsa to były long lify, dlatego tak długo świeciły, jak się philips chwali - świecą do 3 razy dłużej niż zwykłe
-
I to by się zgadzało firmowe long life'y wytrzymały od 2007 i 61000km Automatyczny włącznik świateł.
-
Nie wydaje Wam się, że w autach z automatycznym włącznikiem świateł żarówki będą miały krótszą żywotnośc? Gdy jest ciemno i załącza się sie silnik, światła się zaświecają, ale potem trzeba zegary przełaczyć w "tryb nocny", czyli przekręcamy włącznik świateł i światła gasną i zaraz z powrotem z powrotem się zaświecają. Czyli następuje znacznie więcej zapaleń żarówek, niż w autach, które automatycznego włącznika nie mają.
-
[...]ale potem trzeba zegary przełaczyć w "tryb nocny"[...]
Tylko w modelach po liftingu. W wersji 2007 wydaje mi się nie ma takiej potrzeby.
[...]czyli przekręcamy włącznik świateł i światła gasną i zaraz z powrotem z powrotem się zaświecają.[...]
Hmm.. światła automatycznie włączają mi się, gdy alternator zaczyna ładować. Po przekręceniu włącznika świateł nic się nie dzieje. Po za tym, że utrzymuje się nawyk i wygodniej się załącza kierunkowskazy :)
-
[...]ale potem trzeba zegary przełaczyć w "tryb nocny"[...]
Tylko w modelach po liftingu. W wersji 2007 wydaje mi się nie ma takiej potrzeby.
W trybie nocnym zapalają ci się podświetlenia wszystkich kontrolek, przygasa w zegarach (jak sobie ustawisz), no i można długich wtedy używać.
Ja się staram zawsze szybko przekręcić dźwigienkę, tak, że nawet nie widać przygaśnięcia świateł
-
...Tylko w modelach po liftingu. W wersji 2007 wydaje mi się nie ma takiej potrzeby...
No ja mam wersję przed liftingiem (czyli tą ładniejszą... wiem, wiem, o gustach się nie dyskutuje :grin:) i jednak jest taka potrzeba. Tak jak pisze powyżej Jarod, jeśli nie przełączymy zegarów w tryb nocny, to po pierwsze trzeba by w okularach słonecznych nocą jeździć bo tak zegary dają po oczach, a po drugie byłyby nie podświetlone przyciski na kokpicie. Tak jest w roczniku 2008, chyba że u Ciebie w 2007 jest to jakoś inaczej rozwiązane.
-
Dziwne. Sprawdziłem organoleptycznie. U mnie automatyczny włącznik aktywuje to o czym piszecie (możliwość używania długich, podświetlenie kokpitu). Jedynie przygaszania zegarów nie sprawdzałem. W zasadzie przełączenie dźwigienki nie powoduje nic więcej. Automat dokładany w ASO przy zakupie. Model który można włączać / wyłączać kombinacją zapłonu i przełącznika.
-
Hmm... a nie piszemy czasem o dwóch różnych rzeczach? :| U Ciebie ten włącznik załącza światła po zmroku, natomiast po zapaleniu silnika w dzień musisz je włączać tradycyjnie? Bo ja mam tak (i kolega Jarod zdaje się też), że po załączeniu silnika światła same się zaświecają i zegary świecą w "trybie dziennym" (czyli mocniejsze podświetlenie, przyciski kokpitu wygaszone). Gdy się ściemnia przełączamy tylko zegary w "tryb nocny" (liczniki przygasają trochę, zaświecają się kontrolki i podświetlenie przycisków kokpitu). Innymi słowy u nas świateł mijania nie da się wyłączyć, zgodnie z obowiązującymi przepisami świecą zawsze.
-
Nie. Wygląda na to jakby u mnie cały czas działał tryb nocny. Nawet w środku dnia. A manualne przełączenie wajchą przy kierownicy nic nie zmienia.
-
Od ponad miesiąca jestem właścicielem aurisa 1,6 132km. Póki co nie mam z nią żadnych problemów, super samochód. Pytanie czysto teoretyczne, myślę, że warto znać na nie odpowiedź zawczasu. Serwismen powiedział mi przy zakupie, że w przypadku przepalenia się jednej z żarówek w przednich kloszach jej wymiana na własną rękę oczywiście nie unieważni gwarancji, ale jest praktycznie niemożliwa. Czy próbował już ktoś ją wymieniać? Jak to zrobić?
Pozdrawiam!
-
A w domu też nie wymienisz sam żarówki tylko czekasz na fachowca?
Akurat z wymianą w nowych autach jest tylko problem z dostępem do niej i nic poza tym.Czasami trzeba wyjąć akumulator aby mieć lepszy dostęp.
-
...w przypadku przepalenia się jednej z żarówek w przednich kloszach jej wymiana na własną rękę oczywiście nie unieważni gwarancji, ale jest praktycznie niemożliwa...
Nic bardziej mylnego. Ja wymieniam sam i nie mam z tym żadnego problemu, nawet ostatnio po ciemku :grin: Trwa to chwilę. Są oczywiście auta, w których trzeba coś rozebrać, żeby się do żarówek dobrać (chociażby Renault Modus), ale ani Auris, ani Corolla do nich nie należą.